Logo Przewdonik Katolicki

Archidiecezja u Czarnej Madonny

Błażej Tobolski
Fot.

Tak często śpiewamy: Jest zakątek na tej ziemi, gdzie powracać każdy chce.... Oto znowu jesteśmy w tym zakątku! mówił bp Grzegorz Balcerek, witając 15 lipca na Jasnej Górze uczestników 80. Poznańskiej Pieszej Pielgrzymki.

– Tak często śpiewamy: „Jest zakątek na tej ziemi, gdzie powracać każdy chce...”. Oto znowu jesteśmy w tym zakątku! – mówił bp Grzegorz Balcerek, witając 15 lipca na Jasnej Górze uczestników 80. Poznańskiej Pieszej Pielgrzymki.

W tym roku do sanktuarium Czarnej Madonny pielgrzymowało 2027 osób z całej naszej archidiecezji, w tym zagraniczni goście z Ghany, Danii, Niemiec i Francji. Na jasnogórski szczyt w samo południe, jako pierwsza z osiemnastu grup pielgrzymkowych, wchodziła Grupa 14., której pątnicy dzwonili trzymanymi w dłoniach małymi dzwoneczkami. – Bardzo was wszystkich pozdrawiam, kochani pielgrzymi! Jesteście u tronu Matki Bożej. Kiedy dzwoni tak dużo dzwonków, bardzo dobrze je słuchać. Gorzej, gdy się rozproszą. Dlatego także na co dzień, w życiu trzeba łączyć razem dobro, które się czyni tak, jak teraz jesteście razem w drodze – zachęcał biskup, który witał wraz z kapelanem pielgrzymki ks. Tomaszem Kulką przybywające kolejno grupy.

 

Msza na wałach

Po południu bp Grzegorz Balcerek przewodniczył Mszy św. sprawowanej na wałach jasnogórskich dla pątników i ich bliskich, którzy dotarli tego dnia do Częstochowy. Liturgię koncelebrowało też m.in. 36 kapłanów uczestniczących w pielgrzymce. Wzięli w niej również udział niektórzy z pielgrzymów duchowych z Poznania, Grodziska Wielkopolskiego, Leszna i Środy Wielkopolskiej. Przez całą pielgrzymkę towarzyszyli oni jej uczestnikom swoją modlitwą, słuchali pielgrzymkowych konferencji i uczestniczyli w Mszach św. w swoich miastach.

Podczas Eucharystii polecano Bogu zwłaszcza ks Tomasza Kulkę z okazji zbliżających się jego 40. urodzin oraz śp. Jacka Ratajczaka, zmarłego w kwietniu wieloletniego koordynatora służb porządkowych i drogowych pielgrzymki.

 

Wiedzą, po co idą

– Kiedy przychodzą te lipcowe dni, wielu z was nie wyobraża sobie, by tu nie powrócić, by nie powtórzyć, często ze łzami w oczach: „Madonno, Czarna Madonno, jak dobrze Twym dzieckiem być. Pozwól, Czarna Madonno, w ramiona Twoje się skryć” – zauważył biskup, przyznając, że z dumą i szacunkiem patrzy na pieszych pielgrzymów, którzy w tym roku szczególnie doświadczyli trudu związanego ze zmiennością pogody. Podkreślił przy tym, że wszystkie doświadczenia pielgrzymkowe, które były ich udziałem, ilustrują tajemnicę naszego życiowego pielgrzymowania. – Podejmując pielgrzymi trud, jesteśmy gotowi na wiele poświęceń i niedogodności tylko dlatego, że wiemy dokąd i po co zmierzamy. Gdy przychodzą kryzysy, bąble na nogach, gdy zaczyna brakować sił, to właśnie świadomość tego, że chcemy stanąć na Jasnej Górze, spojrzeć w twarz Matki i dotknąć kolanami posadzki w kaplicy cudownego obrazu, dodaje sił do dalszego pielgrzymowania – mówił.

 

Pielgrzymka trwa

Biskup przyznał jednocześnie, że wielu ludzi nie widzi dziś sensu podejmowania w życiu jakichkolwiek trudów i wyrzeczeń. – Żeby być gotowym do podjęcia trudów małżeńskich, rodzicielskich, zawodowych, trzeba mieć motywację, którą daje nam wiara ukazująca cel życia. Droga bowiem nie jest najważniejsza, ale cel, do którego zdążamy – podkreślił, dodając, że każdy człowiek ma inną drogę: dłuższą lub krótszą, łatwiejszą lub trudniejszą, ważne jednak, by prowadziła ona do celu. Przypomniał również pielgrzymom, że chociaż dziś cieszą się z tego, że po trudach pielgrzymowania stoją na Jasnej Górze, muszą pamiętać, że ich życiowa pielgrzymka trwa. – Zachowajcie także w codzienności wasz entuzjazm i radość wiary. Dawajcie na co dzień radosne świadectwo wiary, do czego wzywa papież Franciszek w swojej adhortacji Evangelii Gaudium – zachęcał bp Balcerek.

 

Pielgrzymkowe statystyki

Przypomnijmy, że większość grup pielgrzymkowych wyruszyła na Jasną Górę z Poznania 6 lipca. Dzień wcześniej wyszli pielgrzymi z Opalenicy, Grodziska Wielkopolskiego, Buku i Kościana, a dopiero 7 i 8 lipca – z Leszna i Pudliszek. Najwcześniej natomiast, bo już 3 lipca, rozpoczęła pielgrzymowanie Grupa 12. z Czarnkowa, która miała do pokonania najdłuższą, bo prawie 400-kilometrową drogę do celu. Najliczniejszą grupą tegorocznej pielgrzymki była „Siódemka”, w której szło ponad 170 osób, a zaraz po niej „Dziesiątka” ze 160 pątnikami. Najstarszym pielgrzymem była 87-letnia Felicja Tomczak z Grupy 7., a najmłodszym 4-miesięczny Jurek. Z kolei największe pielgrzymkowe doświadczenie ma Kazimierz Matuszewski z Grupy 1., który wędrował na Jasną Górę już po raz 49.

Część pielgrzymów wzięła również udział 16 lipca na Jasnej Górze w odpuście ku czci Matki Bożej Szkaplerznej. Niektórzy z nich powędrowali z Częstochowy jeszcze dalej – do Łagiewnik z XII Wielkopolską Pieszą Pielgrzymką „Od Miłosierdzia do Miłosierdzia”. Wyruszyła ona 10 lipca z sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Ostrowie Wielkopolskim i przez Częstochowę dojdzie do sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach.

 

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki