Logo Przewdonik Katolicki

"Problemy" z chłopakiem

Ks. Piotr Gąsior
Fot.

Mam 29 lat, a mój chłopak 24. Jesteśmy razem 4 lata. Każde z nas mieszka z rodzicami. W przyszłości planujemy ślub, ale na razie jest to nie możliwe ze względu na sytuację finansową. Gdy powiedziałam mamie, że chcę wyjechać z ukochanym na wakacje, zrobiła awanturę, że nie podoba jej się to, bo nie można mieszkać z chłopakiem pod jednym dachem przed ślubem. Nie chcę zamieszkać z nim na stałe, tylko normalnie spędzić czas. Mój chłopak i jego rodzina są biedni, jego ojciec ma problemy z alkoholem. Moi rodzice nie chcą, żebym z nim była, bo taki ktoś po prostu nie zapewni mi przyszłości. Wiem, że będzie trudno. Ale mój chłopak nie pije wcale. Troszczy się o mnie. I chciałby chociaż to dla mnie zrobić zabrać mnie na wspólne wakacje. Lecz mama się nie zgadza. Proszę księdza o poradę.Ela

"Mam 29 lat, a mój chłopak 24. Jesteśmy razem 4 lata. Każde z nas mieszka z rodzicami. W przyszłości planujemy ślub, ale na razie jest to nie możliwe ze względu na sytuację finansową. Gdy powiedziałam mamie, że chcę wyjechać z ukochanym na wakacje, zrobiła awanturę, że nie podoba jej się to, bo nie można mieszkać z chłopakiem pod jednym dachem przed ślubem. Nie chcę zamieszkać z nim na stałe, tylko normalnie spędzić czas. Mój chłopak i jego rodzina są biedni, jego ojciec ma problemy z alkoholem. Moi rodzice nie chcą, żebym z nim była, bo taki ktoś po prostu nie zapewni mi przyszłości. Wiem, że będzie trudno. Ale mój chłopak nie pije wcale. Troszczy się o mnie. I chciałby chociaż to dla mnie zrobić – zabrać mnie na wspólne wakacje. Lecz mama się nie zgadza. Proszę księdza o poradę". Ela

Twój list brzmi bardzo szczerze i to cieszy. Dajesz świadectwo rozsądnego podejścia do najważniejszych spraw życiowych. I możesz być dumna, że masz roztropnych rodziców, którym zależy na twoim dobru i czystym sumieniu.

O tym, czy powinnaś się z Twoim chłopcem wiązać, nie jestem w stanie napisać jednoznacznie. Decyzja będzie należeć do Ciebie. Oczywiście podejmij ją po głębokim namyśle, a przede wszystkim po modlitwie do Ducha Świętego o dar rozeznania, czy to, co mówią rodzice, jest na tyle ważne, że powinno zostać uwzględnione. Bo być może ich doświadczenie życiowe tak właśnie każe im tobie radzić. Ale może jest inaczej. Tak czy inaczej, warto z nimi o tym na spokojnie rozmawiać.

Natomiast sprawa wspólnego wyjazdu na wakacje z koniecznością mieszkania w jednym pokoju jest – tak jak słusznie mówi Twoja mama – niewłaściwa. Zwróć uwagę, że pozornie wydaje się to wszystko niby takie „logiczne” – jesteście ludźmi poważnymi, chłopak nie ma pieniędzy na opłacenie dwóch pokoi, ale chce dla Ciebie zrobić coś dobrego itd. Niestety, tak właśnie działa szatan. Pod tym niewinnym płaszczykiem dobrych intencji pragnie sprowokować Was do czegoś, co będzie zgorszeniem, narażaniem się na grzech albo nawet popełnieniem go. Bądźcie otwarci na pouczenia rodziców. I zorganizujcie sobie wyjazd na przykład z przyjaciółmi. Myślę, że to dobry pomysł. Będzie jeszcze większa oszczędność. I zniknie problem mieszkania pod jednym dachem. A czasu na wspólne bycie i rozmowy będziecie mieć i tak bardzo dużo.

 

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki