Logo Przewdonik Katolicki

W świecie animacji

Natalia Budzyńska
Fot.

Po raz siódmy Poznań staje się stolicą animacji. Międzynarodowy Festiwal Filmów Animowanych ANIMATOR to największy i najciekawszy przegląd filmu animowanego w Polsce. Pokazy filmów konkursowych, retrospektywy, premiery, przeglądy, projekcje z muzyką na żywo, warsztaty i wykłady wszystko dla widzów, którzy chcieliby się dowiedzieć, co dzieje się w świecie animacji.

Po raz siódmy Poznań staje się stolicą animacji. Międzynarodowy Festiwal Filmów Animowanych ANIMATOR to największy i najciekawszy przegląd filmu animowanego w Polsce. Pokazy filmów konkursowych, retrospektywy, premiery, przeglądy, projekcje z muzyką na żywo, warsztaty i wykłady – wszystko dla widzów, którzy chcieliby się dowiedzieć, co dzieje się w świecie animacji.

Animacja przeżywa renesans i tylko częściowo związane jest to z rozwojem technologii. Po latach zachłyśnięcia się możliwościami komputerowych programów twórcy coraz częściej wracają do metod tradycyjnych. Jednak animacja zawdzięcza cyfrowej technologii rozkwit twórczości. Zapomnijmy już o kreskówkach, choć animacja dla dzieci to ważna jej część i oczywiście podczas Animatora także dzieci będą miały swój czas. Kino autorskie dla dorosłych zauważyło w animacji wspaniałą formę, która może przekazać najważniejsze emocje. Zaczęły powstawać długometrażowe filmy w całości animowane, poruszające problemy dla dorosłych. Najbardziej znane z nich to Persepolis z 2007 r., Walc z Baszirem z 2008 r. czy Droga na drugą stronę, polsko-rumuński film z 2011 r., który zdobył nagrodę główną w Poznaniu, a potem mnóstwo innych nagród na konkursach na całym świecie. Mimo to animowane filmy długometrażowe dla dorosłych to wciąż nisza, nie wchodzą w obieg kinowy, a jeśli już, to w kinach studyjnych. Wygrywają festiwale, ale nie wchodzą w obieg popkultury, bo ich miejsce do niej nie należy. Polska współczesna animacja nie ma łatwo, animator pracuje długo, a produkcja kosztuje sporo. Dziś, kiedy odpowiedni sprzęt nie jest problemem, w cenie jest pomysł. Poznański festiwal to ważne miejsce na kulturalnej mapie Polski, dzięki niemu film animowany ma szansę zaistnieć wśród szerszej publiczności. 

 

Chiny i kobiety

„Siódma edycja Animatora ma ambicję bycia najpełniejszym i najdoskonalszym w sensie różnorodności programu, wydaniem festiwalu w dotychczasowej jego historii” – mówi dyrektor artystyczny festiwalu Marcin Giżycki. Pokazanych zostanie ponad 200 obrazów z całego świata, w tym wiele z Chin. Będą to chińskie filmy niezależne krótkometrażowe uznanych twórców i kino dla dzieci. Animacja z Chin jest wciąż mało znana w Europie, ale szybko podbija świat. Jeszcze niedawno Akademia Filmowa w Pekinie była jedyną uczelnią, gdzie uczono sztuki animacji. Kilkanaście lat temu rząd chiński zaczął przyglądać się sukcesowi ekonomicznemu Korei Południowej i Tajwanu, który zaowocował także popularyzacją filmu animowanego w tych krajach, i postanowił stworzyć studia w zakresie profesjonalnej animacji na wyższych uczelniach. Pojawiły się więc liczne kierunki nie tylko w najbardziej znanych akademiach sztuk pięknych, ale też w mniejszych ośrodkach. Podczas poznańskiego festiwalu będziemy mieli rzadką możliwość zapoznać się z pracami dyplomowymi młodych adeptów tych kierunków. Wiele z nich to dzieła absolwentów Chińskiego Uniwersytetu Komunikacji w Pekinie, który stawia sobie za cel rozwój oryginalnych projektów animacji krótkometrażowej. Animator 2014 chce też zwrócić uwagę na kobiety, których twórczość na polu animacji zawsze rozwijała się w cieniu mężczyzn. Oprócz prezentacji prac artystek z Polski i zagranicy w Poznaniu odbędzie się międzynarodowa konferencja naukowa zorganizowana wspólnie z Katedrą Filmu, Telewizji i Nowych Mediów Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza.

 

Retrospektywy

 

Dla widzów ważnym wydarzeniem są retrospektywy uznanych mistrzów animacji – trudno znaleźć lepsze miejsce, gdzie można by zapoznać się z twórczością ważnych twórców animacji światowej. W tym roku będzie można obejrzeć filmy Bruno Bozzetto, który od pięćdziesięciu lat należy do najdowcipniejszych współczesnych animatorów. Do tej samej generacji należy inny bohater retrospektywy, Pat O’Neill, który reprezentuje eksperymentalny nurt kina i który będzie obecny w Poznaniu. Polską szkołę animacji zaprezentuje nieżyjący już Mirosław Kijowicz, mistrz groteski filozoficznej. Organizatorzy chcą też odkryć przed widzami świat animacji non-camerowej, której współczesnym mistrzem jest Steven Woloshen. Od ponad trzydziestu lat tworzy z pasją abstrakcyjne filmy bez użycia kamery. Inspiruje się muzyką, szczególnie jazzową. Jest autorem licznych krótkich, abstrakcyjnych filmów, w których wykreowany obraz jest zsynchronizowany ze ścieżką muzyczną. W ramach festiwalu odbędą się warsztaty animacji non-camerowej, a także animacji wycinankowej i eksperymentalnej. Warsztaty animacji w technice lalkowej, plastelinowej i kilku innych będą prowadzone specjalnie dla dzieci. „Sercem festiwalu pozostają oczywiście konkursy, które dają okazję zapoznać się z bieżącymi trendami w animacji światowej – mówi Marcin Giżycki. – Jesteśmy dumni, że i w tym roku nadesłali nam swoje dzieła nie tylko twórcy młodzi, zaczynający dopiero karierę, ale również ci uznani i nagradzani na innych festiwalach. Wydaje nam się, że zwłaszcza w konkursie filmów pełnometrażowych udało nam się pozyskać kilka bardzo interesujących i niekonwencjonalnych pozycji”. Do konkursu zgłoszono ponad 750 filmów, w tym 19 filmów pełnometrażowych, z 58 krajów. Komisja selekcyjna wybrała 41 filmów krótkometrażowych, które powalczą o statuetkę Złotego Pegaza. W konkursie weźmie ponadto udział dodatkowych 12 zaproszonych filmów krótkometrażowych. Zwycięzców poznamy na Gali Wręczenia Nagród, która odbędzie się 17 lipca w CK Zamek w Poznaniu. 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki