„(…) być wrzuconym do piekła [gehenny], gdzie robak ich nie ginie i ogień nie gaśnie. Bo każdy ogniem będzie posolony” (Mk 9, 47–49).
Dla współczesnego czytelnika to zdanie Jezusa jest nagromadzeniem wielu niejasności, które spróbujemy wytłumaczyć, analizując poszczególne elementy tej wypowiedzi. Zacznijmy od najprostszego – gehenny. Chrystus piętnuje grzech zgorszenia, który doprowadza do upadku „małych, którzy wierzą”(Mk 9, 42), czyli słabych w wierze, których łatwo dosięga jej kryzys. Właśnie takiemu gorszycielowi grozi wrzucenie w gehennę, która stała się popularnym synonimem piekła. Czym jednak była gehenna, zanim została symbolem kary dla występnych? Jest to dolina, której pełna hebrajska nazwa topograficzna brzmi Ghe’-ben-Hinnom, czyli „dolina syna Hinnoma”, co w greckim zostało przekształcone w Gheenna, skąd wzięła się postać „gehenna”.
Dlaczego jednak zdobyła tak smutną renomę? Według niektórych tekstów biblijnych (Jr 19, 2 Krl 23, 10) ta leżąca na południowo-zachodnich przedmieściach Jerozolimy dolina stała się wysypiskiem śmieci starożytnego miasta. Tam spalano odpady, a także odbywano niegodziwe rytuały, jak całopalne ofiary z dzieci ku czci boga Molocha, zakazane przez Prawo biblijne (Kpł 18, 21), a mimo to praktykowane przez dwóch królów judzkich Achaza i Manassesa. Łatwo więc było uznać to nieczyste (zarówno pod względem fizycznym, jak i religijnym) miejsce za przybytek potępienia bezbożników, piekło niegasnących płomieni.
W ten sposób jasny staje się również symbol ognia wspomniany w dalszym ciągu tego zdania, gdzie przytoczony jest cytat z ostatniego wersetu Księgi Izajasza (66, 24) opisującego sąd Boży nad tymi, „którzy się zbuntowali przeciwko Mnie: bo robak ich nie zginie i nie zgaśnie ich ogień”. Symbol ognia jest zatem zrozumiały dzięki związkowi z gehenną, czym zaś jest „robak”? Jest to odniesienie do larw rozwijających się w żywności, w roślinach, ale także w chorym ciele, wywołujących stan zapalny, który dotknął Hioba: „Ciało moje pokryte robactwem, strupami” (7, 5) i przytrafił się królowi Herodowi Agryppie, prześladowcy pierwszych chrześcijan, który podobnie jak jego dziadek Herod Wielki zmarł „stoczony przez robactwo” (Dz 12, 23). Zrozumiałe staje się więc, że kara dla niegodziwca nie ma końca, podobnie jak niegasnący ogień i robak, od którego nie ma ratunku dla ciała.
Na koniec pojawia się sól, także w powiązaniu z ogniem. Sól, typowa dla kuchni, jest rzeczywistością mającą dwa aspekty. Jest znakiem solidarności, może również z powodu swej właściwości nadawania smaku pokarmom („wy jesteście solą ziemi”, powie Jezus w Księdze Mateusza – 5, 13) i siły ciału (noworodek według Księgi Ezechiela – 16, 4 nacierany był solą). Nie bez powodu Biblia mówi o niej: „to jest należność wiekuista, przymierze soli wobec Pana” (Lb 18, 19). W językach romańskich nazwa narzędzia ekonomicznego przeżycia, jakim jest wypłata, pochodzi od słowa „sól”, a Księga Ezdrasza cytuje perskich urzędników stwierdzających: „sól pałacu – to nasza sól” (4, 14).
Sól miała jednak również aspekt negatywny. Zagłada Sodomy i Gomory w deszczu soli, ognia i siarki (Rdz 19) była przedstawieniem sądu Bożego jako swojego rodzaju pieca, w którym grzesznicy są okrutnie karani soleniem i paleniem. Sól, która zapewnia trwałość pokarmom, wyrażałaby tu nieustającą karę. Stare rękopisy, które przekazały nam Ewangelie, i Wulgatę, czyli łaciński przekładzie Pisma Świętego autorstwa św. Hieronima, odniosły natomiast ten obraz do prób, jakie spotkają sprawiedliwych, zmieniając to zdanie za pomocą dodatku dotyczącego obrzędu solenia ofiar z pokarmów (Kpł 2, 13): „Każdy ogniem będzie posolony i każdy dar posypiesz solą”.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













