Logo Przewdonik Katolicki

Nasz Pan i Mistrz

Aleksandra Polewska
Fot.

Od parafii św. Bartłomieja Apostoła rozpoczęła się w Koninie peregrynacja wędrującego po naszej diecezji Krzyża Światowych Dni Młodzieży. Powitanie nastąpiło wczesnym wieczorem 22 maja, przy krzyżu upamiętniającym męczeńską śmierć o. Maksymiliana Tarejwy OFM, bohatera powstania styczniowego. Z miejsca pamięci poniesiono w procesji Krzyż ŚDM do fary.

 

W Eucharystii, której przewodniczył diecezjalny duszpasterz młodzieży ks. Przemysław Pilarski, uczestniczyła rzesza parafian, wierni z okolicznych parafii miejskich i podmiejskich. Po zakończeniu celebracji ulicami Starówki przeszła procesja. Wierni śpiewali pieśni, czytania prowadziła młodzież. Krzyż nieśli również uczestnicy poprzednich Światowych Dni Młodzieży. O godz. 21.00 zatrzymaliśmy się na skrzyżowaniu ulic 3 Maja i Kościelnej. Po Apelu Jasnogórskim udaliśmy się do świątyni na modlitwę, adorację świętych symboli: Krzyża ŚDM i towarzyszącej mu kopii Ikony Matki Bożej Salus Populi Romani.

Peregrynacja Krzyża ŚDM skłania również do wspomnień. W jego cieniu, na przestrzeni trzech dekad odbyło się kilkanaście spotkań młodzieży z następcami św. Piotra, miały miejsce niezwykłe historie. Myślę, że gdyby ktoś zaczął je spisywać, nie zmieściłyby się w najbardziej opasłym tomie. Niektóre z nich rozpoczynały się i kończyły tego samego  dnia, inne latami czekały na niepowtarzalną puentę. Opowiem jedną z nich.

Panie i Mistrzu, Ty wołasz nas,

Twymi śladami chcemy iść.

Niemal 20 lat temu, niemalże cudem, w belgijskim seminarium duchownym w Leuven, rozpoczęli naukę Peter i Paul, mieszkańcy Pekinu. Udało się im otrzymać zgodę na wyjazd   na „zgniły Zachód”, gdyż w podaniach napisali, że chcą studiować teologię. Gdyby napisali, że chcą pójść do seminarium duchownego, nigdy nie opuściliby Chin. Dla urzędników decydujących o wyjeździe, nazwa „teologia” brzmiała bezpiecznie świecko. Skąd o tym wiem? Otóż w sierpniu 1997 r., podczas ŚDM w Paryżu, spotkałam Petera i Paula nad Sekwaną. Szukałam kogoś, kto mógłby zrobić zdjęcie mnie i przyjaciółce. Akurat byli najbliżej. Kiedy dowiedzieli się, że jesteśmy z Polski, zaczęli opowiadać, że kochają polskiego papieża, który obalił komunizm w Europie. Wyrażali nadzieję, że dokona tego i w Chinach. Rozmawialiśmy może pół godziny.

Nauczycielem naszym Tyś,

Z niewoli wyprowadzasz nas.

Opowiedzieli nam o polityce regulacji narodzin w ChRL, opierając się na  doświadczeniach swoich rodzin. Ich opowieści były wstrząsające. Stanowczo nie chcieli mówić o sytuacji Kościoła w Chinach, o swych planach na przyszłość, o tym, czy chcą wracać do ojczyny. Zamierzałam napisać o ŚDM w Paryżu do pisma studenckiego, dlatego zapytałam, czy mogę napisać o nich. Pozwolili, jednak prosząc o niepublikowanie fotografii i informacji, skąd pochodzą. Podejrzewałam, że są z Kościoła Podziemnego. Wymieniliśmy adresy, obiecałam wysłać im nasze wspólne zdjęcie. Z początku żywa korespondencja, po kilku miesiącach ustała.

Panie i Mistrzu, gromadzisz nas,

Wznosisz Twój znak nad ludem Twym.

Mijały lata; dość często zastanawiałam się, jak potoczyły się losy Petera i Paula. Kilka lat temu opisałam nasze paryskie spotkanie w jednej z książek. W marcu, na profilu Facebooka, zobaczyłam zaproszenie do grona znajomych. Wysłał je Paul! Byłam bardzo mile zaskoczona. Paul wystąpił z seminarium, mieszka w Paryżu i pisze książki z zakresu informatyki. „Słyszałaś o Peterze?!”  – zapytał na czacie i nie czekając na odpowiedź poinformował entuzjastycznie: „Został biskupem w Chinach!”. Chwilę później wkleił link do informacji o biskupie Peterze Xinmao Fengu z diecezji Hengshui i jego fotografię.  „Teraz już możesz opublikować nasze zdjęcie” – dodał, ilustrując słowa uśmiechniętą, żółtą ikonką.

 

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki