Logo Przewdonik Katolicki

Jan XXIII i Jan Paweł II - nowi święci Kościoła

Małgorzata Szewczyk
Fot.

Na chwałę Świętej iNierozdzielnej Trójcy, dla wywyższenia katolickiej wiary iwzrostu chrześcijańskiego życia, na mocy władzy naszego Pana Jezusa Chrystusa iświętych Apostołów Piotra iPawła, atakże Naszej, po uprzednim dojrzałym namyśle, po licznych modlitwach iza radą wielu naszych Braci wbiskupstwie orzekamy istwierdzamy, że błogosławieni Jan XXIII iJan Paweł II są świętymi iwpisujemy ich do katalogu świętych, polecając, aby odbierali oni cześć jako święci wcałym Kościele powiedział Franciszek, wygłaszając wniedzielę 27 kwietnia formułę kanonizacyjną.

„Na chwałę Świętej i Nierozdzielnej Trójcy, dla wywyższenia katolickiej wiary i wzrostu chrześcijańskiego życia, na mocy władzy naszego Pana Jezusa Chrystusa i świętych Apostołów Piotra i Pawła, a także Naszej, po uprzednim dojrzałym namyśle, po licznych modlitwach i za radą wielu naszych Braci w biskupstwie orzekamy i stwierdzamy, że błogosławieni Jan XXIII i Jan Paweł II są świętymi i wpisujemy ich do katalogu świętych, polecając, aby odbierali oni cześć jako święci w całym Kościele” – powiedział Franciszek, wygłaszając w niedzielę 27 kwietnia formułę kanonizacyjną.

Zgromadzeni na placu św. Piotra, na via della Conciliazione, w przylegających do Watykanu uliczkach oraz oglądający Mszę św. na telebimach na całym świecie, przyjęli tę informację gromki oklaskami.

 

Dwóch papieży na kanonizacji dwóch poprzedników

Na kanonizację papieża z Sotto il Monte wierni czekali czternaście lat, a od beatyfikacji papieża Polaka upłynęły zaledwie trzy lata. Wśród 500 tysięcy zgromadzonych na placu św. Piotra i via della Conciliazione i 300 tysięcy przy Koloseum oraz na Piazza Navona i innych placach Wiecznego Miasta największą grupę uczestników uroczystości stanowili rodacy Karola Wojtyły i Giuseppe Roncallego. Jeszcze nigdy w historii Kościoła nie miała miejsca kanonizacja dwóch papieży, w dodatku w obecności papieża seniora. Benedykt XVI, wsparty na lasce i ubrany w szaty liturgiczne, zajął miejsce obok 150 kardynałów i tysiąca biskupów z całego świata (ok. 70 z Polski), którzy koncelebrowali z papieżem Franciszkiem Mszę św. Niemal do końca nie było pewne, czy Benedykt XVI, który przez ponad dwadzieścia lat blisko współpracował z Janem Pawłem II, będzie uczestniczył w kanonizacji papieża Polaka. Wierni zgromadzeni na placu wznosili na cześć papieża emeryta okrzyki: „Benedetto!”. Na początku Mszy św. Franciszek serdecznie uściskał Benedy-kta XVI, co wywołało powszechny entuzjazm. W dwóch sektorach, poniżej ołtarza, we Mszy św. uczestniczyło 6 tys. księży. Po prawej stronie ołtarza miejsca zajęły 93 oficjalne delegacje państwowe. Wśród nich były 24 głowy państw, m.in. prezydenci Włoch i Polski, Giorgio Napolitano i Bronisław Komorowski z małżonką, którzy reprezentowali kraje pochodzenia świętych papieży. Obecni byli też prezydenci Lech Wałęsa i Aleksander Kwaśniewski, premier Donald Tusk, marszałkowie Sejmu i Senatu. We Mszy św. kanonizacyjnej uczestniczyli też: była belgijska para królewska Albert II z żoną Paolą, król Hiszpanii Juan Carlos z żoną Sofíą, wielki książę Luksemburga Henry oraz książę Lichtensteinu Hans-Adam II. Unię Europejską reprezentowali przewodniczący Rady Europejskiej, Herman van Rumpuy i przewodniczący Komisji Europejskiej,
Jose Manuel Barroso. Obecni byli też m.in. prezydenci i szefowie rządów Bułgarii, Bośni i Hercegowiny, Chorwacji, Francji, Libanu, Litwy, Paragwaju, Hondurasu, Słowacji, Słowenii i Węgier. Do Watykanu przybyły też delegacje państw z Afryki
(22 delegacje) i Ameryki Południowej (19) oraz delegacje z krajów azjatyckich, w tym z państw arabskich. Stany Zjednoczone reprezentował doradca prezydenta Baracka Obamy, John Podesta. Z kolei Federację Rosyjską reprezentował ambasador przy Stolicy Apostolskiej Aleksander Awdiejew. Nie zabrakło też delegacji Kościołów prawosławnego, anglikańskiego, społeczności islamskiej i żydowskiej. Był wśród nich naczelny rabin Polski dr Michael Schudrich. Ponadto obecni byli przedstawiciele Wspólnoty Żydowskiej z USA, Włoch, Izraela i Argentyny. W kanonizacji Jana XXIII i Jana Pawła II wzięli też udział dwaj osobiści przyjaciele papieża Franciszka, rabin Abraham Skorka z Buenos Aires oraz Claudio Epelman, dyrektor wykonawczy Latynoamerykańskiego Kongresu Żydowskiego.

 

Deo gratias!

Nad placem powiewały flagi przede wszystkim polskie, ale i francuskie, meksykańskie, ukraińskie, libańskie, watykańskie, kubańskie i chińskie. Na barierkach przed pierwszym rzędem wiernych zawieszono wielki napis w języku angielskim: „Thank you” – „Dziękujemy”. Na końcu placu, nad wiernymi powiewała wiązanka biało-żółtych balonów z napisem „Deo gratias”. Inaczej niż to było dotychczas, na frontonie bazyliki po lewej i prawej stronie widoczne były kanonizacyjne portrety odpowiednio Jana Pawła II i Jana XXIII, te same, które zostały odsłonięte w czasie beatyfikacji obu papieży w 2011 i 2000 r. Do zdjęcia autorstwa Grzegorza Gałązki, polskiego fotografika pracującego w Rzymie, dostosowano graficznie bliźniaczo podobne zdjęcie papieża soboru. Przed rozpoczęciem uroczystości wierni odmówili po włosku Koronkę do Miłosierdzia Bożego. Poszczególne części modlitwy przeplatane były fragmentami homilii Jana Pawła II z kanonizacji s. Faustyny Kowalskiej, a także dwóch przemówień Jana XXIII o miłosierdziu Bożym. Na zakończenie został odśpiewany hymn do Jana Pawła II Aprite le porte a Cristo (Otwórzcie drzwi Chrystusowi). Uroczystość otworzyło bicie dzwonów bazyliki św. Piotra, które odzywają się tylko w nadzwyczajnych okolicznościach. Procesja rozpoczęła się przy śpiewie Litanii do Wszystkich Świętych. Papieżowi przy ołtarzu towarzyszyli kard. Agostino Vallini, wikariusz Ojca Świętego dla Rzymu, kard. Stanisław Dziwisz, metropolita krakowski, sekretarz Jana Pawła II, i bp Francesco Beschi, biskup Bergamo – diecezji pochodzenia Jana XXIII. Przy ołtarzu byli także kardynałowie Angelo Amato i Giovanni Battista Re. Po zakończeniu procesji prefekt Kongregacji ds. Kanonizacyjnych kard. Angelo Amato, w towarzystwie postulatorów, ks. prałata Sławomira Odera, odpowiedzialnego za proces kanonizacyjny bł. Jana Pawła II, oraz o. Giovangiuseppe Califano OFM, odpowiedzialnego za proces Jana XXIII, podeszli do papieża i poprosili, aby przystąpiono do kanonizacji błogosławionych. Prośby zostały powtórzone trzykrotnie. Ostatnią z nich  poprzedził hymn do Ducha Świętego – Veni Creator Spiritus. Następnie papież wygłosił formułę kanonizacyjną. Na ten moment czekali wierni na całym świecie.

 

Papież rodziny i papież posłuszny Duchowi Świętemu

Przy wtórze pieśni Wychwalajcie Pana, śpiewajcie Panu na ołtarz wniesiono relikwie obydwu kanonizowanych: relikwiarz z krwią Jana Pawła II i relikwiarz z fragmentem skóry Jana XXIII, pobranej podczas jego ekshumacji przed beatyfikacją w 2000 r. Oba srebrno-złote relikwiarze ucałował papież Franciszek. Relikwie Jana XXIII do ołtarza niosło sześć osób, w tym jego krewni oraz burmistrz Sotto il Monte i prezes stowarzyszenia Jana XXIII. Jak można było przypuszczać, relikwie papieża Polaka niosła uzdrowiona z tętniaka mózgu Kostarykanka Floribeth Mora Diaz. Towarzyszyli jej mąż oraz Julka Lipińska z Konina, Andrea Maria Moubarak, Giuseppe Tett, Veronica de Andreis, Julia Desilets. Ołtarz kanonizacyjny przyozdobiony był przywiezionymi specjalnie na ten cel z Ekwadoru ponad 30 tysiącami białych, żółtych, pomarańczowych i czerwonych róż. W homilii papież Franciszek podkreślił, że nowi święci dawali swoimi pontyfikatami świadectwo Bożej dobroci i miłosierdzia. Zaznaczył, że mieli odwagę być blisko człowieka i jego trudności. Głosili Bożą dobroć i miłosierdzie, dostrzegając w każdym cierpiącym Jezusa. – Nie wstydzili się ciała Chrystusa, nie gorszyli się Nim, Jego krzyżem. Nie wstydzili się ciała swego brata –  podkreślił Ojciec Święty. Franciszek nazwał papieża z Polski Papieżem Rodziny, zaznaczając, że on sam chciał być tak właśnie zapamiętany. Na zakończenie Mszy św. papież poprowadził modlitwę Regina Coeli. Franciszek pozdrowił delegacje z diecezji Bergamo i archidiecezji krakowskiej. Ojciec Święty podziękował również za obecność papieżowi emerytowi Benedyktowi XVI, a także kardynałom, biskupom i kapłanom za udział w koncelebrze. Wyraził wdzięczność oficjalnym delegacjom z różnych krajów, „przybyłym, aby złożyć hołd dwóm papieżom, którzy wnieśli trwały wkład do sprawy pokoju i rozwoju narodów”. Podziękował też władzom włoskim „za cenną współpracę” przy organizacji tego wydarzenia. Kanonizację papieży za pośrednictwem mediów obserwował cały świat – ok. 2 mld ludzi. Warto podkreślić, że specjalny telebim został ustawiony także w holu kliniki Gemelli, którą Jan Paweł II w 1996 r. nazwał Trzecim Watykanem. Dzięki temu również pracownicy i pacjenci tego szpitala mogli uczestniczyć w tych wyjątkowych uroczystościach. Na kanonizacji papieży nie zabrakło też rzymskich ubogich, którzy oglądali uroczystość w centrum prasowym. Siostry misjonarki miłości z watykańskiego domu Dar Maryi przyprowadziły swych podopiecznych, by mogli w ten sposób wziąć udział w ogłoszeniu świętym Jana XXIII i Jana Pawła II, który był inicjatorem powstania tej placówki.               

 


Kard. Zenon Grocholewski, prefekt watykańskiej KONGREGACJI DS. Edukacji Katolickiej

 

– Kanonizacja Jana Pawła II jest szansą na budowanie wspólnego dobra. Powinna też skłonić do refleksji nad jej dalszym wpływem na życie poszczególnych wiernych, gdyż nie wystarczy tylko cieszyć się faktem samego ogłoszenia papieża Polaka świętym. On po to został ogłoszony świętym, żebyśmy wyciągnęli z tego jakąś naukę. Chciałbym, aby ta refleksja objęła wszystkich
ludzi, którzy uczestniczyli lub oglądali kanonizację za pośrednictwem mediów. Ileż jest dyskusji, w trakcie których uczestnicy są ośmieszani, a nie przekonywani argumentami. Jan Paweł II nigdy się do tego nie uciekał. Rozmawiał z wszystkimi: z przedstawicielami wszystkich religii, środowiskami naukowymi, studentami i nigdy nikogo nie obraził, do każdego człowieka zwracał się z szacunkiem. Dziś miałby bardzo dużo do powiedzenia, jeśli chodzi o sposób prowadzenia dialogu w naszym życiu.

 

Abp Stanisław Gądecki

przewodniczący KEP

 

– Jestem głęboko poruszony tym, że człowiek, którego znaliśmy, zostaje kanonizowany w ciągu naszego życia. Świętość obu papieży emanuje na cały Kościół, buduje go i umacnia. Zazwyczaj trzeba czekać długie dziesiątki lat, czasem nawet wieki, żeby doczekać się kanonizacji, tutaj jednak siła promieniowania tej świętości jest tak silna, że doprowadziła aż do tego momentu. Kanonizacja jest odniesieniem do świętości Boga, bez której nie ma ani świętości Chrystusa, ani świętych, ani Jana Pawła II czy Jana XXIII. Świętość obu papieży emanuje na cały Kościół i pokazuje, że jest służba, dzięki której sam człowiek się uświęca: papież przez papieską służbę, małżonkowie przez życie rodzinne, kapłani przez życie duszpasterskie – każdy ma swoją własną drogę uświęcenia. Każdy zdaje sobie sprawę, że przy takim trybie życia, przy zajęciach od rana do wieczora, człowiek się wyczerpuje i traci siły, ochotę nawet na spotkanie z ludźmi. Tymczasem u Jana Pawła II nigdy to nie następowało, bo to nie było źródło ludzkie, prowadziło go źródło Bożej miłości, która pozwalała mu słuchać każdego człowieka i jakieś dobo z niego wykrzesać.

 

Abp Wacław Depo

metropolita częstochowski

 

– Podążania za wskazaniami św. Jana Pawła II najbardziej dziś potrzebuje polska rodzina, która zachowa wiarę i tradycję i przekaże z pokolenia na pokolenie potrzebę bezpieczeństwa, miłości, domu, ale przede wszystkim wspólnoty, wzajemnej więzi i odpowiedzialności za siebie. Świętość Jana Pawła II widziałem już od dawna w czasie teraźniejszym, od czasu beatyfikacji aż po ogłoszenie papieża Polaka świętym. Ktoś mógłby bowiem zapytać: co daje kanonizacja, skoro on już jest święty? To wszystko streszcza w sobie Eucharystia, która pokazuje działalność zawsze tego samego Chrystusa. A że potrzebni Mu są ludzie tacy jak Jan Paweł II czy Jan XXIII, to potrzeba też takiej zewnętrznej kanonizacji.

 

Ks. Sławomir Oder

postulator w procesach beatyfikacyjnym

i kanonizacyjnym papieża Jana Pawła II

 

– Po tych wszystkich oklaskach i fanfarach Jan Paweł II mówi: przestańcie bić brawo i słuchajcie. Jednym z kluczowych tematów do przemyślenia w dzisiejszej Polsce jest właściwe wykorzystywanie wolności. Cały Kościół, w tym katolicy w Polsce – winien wsłuchiwać się w to, co mówił on swoim życiem i nauczaniem; także w to, co dziś głosi papież Franciszek. Magisterium ma swoją ciągłość, to jest ciągle Piotr, który mówi do nas. Moim zdaniem trzy kluczowe kwestie należałoby przemyśleć w związku z dzisiejszą kanonizacją: to przesłanie Bożego Miłosierdzia, właściwe wykorzystanie wolności oraz naśladowanie ludzi, których Kościół wynosi na ołtarze.

 

Abp Mieczysław Mokrzycki

arcybiskup lwowski, osobisty sekretarz
Jana Pawła II w latach 1996–2005

 

– Kanonizacja jest potwierdzeniem tego, że Jan Paweł II był człowiekiem świętym – takim, jakim go widziałem każdego dnia. To zwycięstwo Jana Pawła II. Całkowite oddanie Jana Pawła II w służbie Kościołowi i siła jego oddziaływania na wiernych były świadectwem działania Boga. Tyle zrobił dla Kościoła, to jego całkowite spalanie się, oddanie i jego oddziaływanie na wiernych, z takim szczególnym charyzmatem, potwierdza, że robił to dzięki łasce Bożej. Sam, o własnych siłach, nie mógłby tego zrobić.

 

Ks. Paweł Ptasznik, kierownik Sekcji
Polskiej watykańskiego Sekretariatu Stanu

 

– To dla mnie niesamowite przeżycie. Jest cała lista świętych i mam swojego patrona, ale to jest święty sprzed dwóch tysięcy lat. A teraz mam świętego, który mnie zna i to zna mnie dobrze. Mogłem z nim dzielić kawał swojego życia i myślę, że to się nie skończyło. Co więcej, myślę, że zaczęło się na nowym poziomie. Jan Paweł II zawsze miał na klęczniku listę swoich współpracowników i modlił się za nich. Wielokrotnie sam prosiłem papieża o modlitwę w konkretnych intencjach. Później Ojciec Święty pytał, jak rozwiązała się sytuacja. Był zainteresowany i pamiętał o tym.

 

Źródło: KAI

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki