Ministrancka brać

Niepokojące symptomy braku ministrantów czy tylko chwilowy niż? A może jesteśmy na zakręcie, który wymaga skupienia i świadomości konsekwencji, jeśli go zlekceważymy?
Czyta się kilka minut

Niepokojące symptomy braku ministrantów czy tylko chwilowy niż? A może jesteśmy „na zakręcie”, który wymaga skupienia i świadomości konsekwencji, jeśli go zlekceważymy?

Mało nas?

„Naprzód przebojem, młodzi rycerze, do walki z grzechem swej duszy. Wodzem nam Jezus w Hostii ukryty. Z Nim w bój nasz zastęp wyruszy” –  głosi hymn ministrancki. Problem tylko w tym, że w coraz liczniejszych parafiach naszej diecezji ów zastęp jest skromniejszy niż dawniej i jakby ciągle się kurczy. Wystarczy zobaczyć, ilu chłopców służy na Mszach św. w niedziele, a ilu w tygodniu. Duszpasterze to widzą i rozważają, co jest tego powodem. Najczęstsza odpowiedź brzmi: „niż demograficzny”. Nie ma dzieci, więc nie ma ministrantów. Ale czy to jedyna przyczyna? Okazuje się, że dziś być ministrantem to nie tylko zaszczyt. To przede wszystkim odwaga przyznania się do Boga wobec kolegów i wyraz przywiązania do Kościoła całej rodziny ministranta.

Siła mężczyzny

Duszpasterstwo ministrantów jest dla Kościoła priorytetem. Można powiedzieć, że skoro seminarium duchowne ma być źrenicą oka dla biskupa, to grupa ministrancka winna być oczkiem w głowie dla każdego proboszcza. Pomagają mu w tym księża wikariusze, ale to właśnie proboszcz parafii jest tym, na którym ciąży odpowiedzialność za jakość formacji ministrantów i kontakty z ich rodzinami. Bez tych ostatnich duszpasterstwo służby liturgicznej kuleje. Każdy chłopak stający przy ołtarzu ma czuć moralne wsparcie nie tylko mamy i babci, ale również co najmniej dwóch dorosłych mężczyzn: własnego taty i księdza proboszcza.

Jeszcze nie jest za późno

Poruszamy na łamach bieżącego dodatku krakowskiego kwestię pustoszejących ław ministranckich, aby nie było za późno. Kościoły Zachodu świecą pustkami nie tylko w nawach głównych i bocznych, ale i w prezbiteriach. Dopuszczenie dziewcząt do posługi ministranckiej – temat nadal kontrowersyjny – wcale nie ożywiło tego duszpasterstwa. Współczesne formy takie, jak: ministranckie portale internetowe, gazety, organizowane zawodów sportowych itd., są ważną sprawą, ale bez tzw. parafialnej pracy organicznej nie wystarczą. Zachęcamy więc do uważnej lektury naszej rozkładówki i przyjrzeniu się braci ministranckiej w najbliższej nam rzeczywistości kościelnej.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 49/2013