Logo Przewdonik Katolicki

Brać sprawy w swoje ręce

Marcin Jarzembowski
Fot.

Stop ateizacji pod takim hasłem w bydgoskiej bazylice św. Wincentego a Paulo odbywał się I Kujawsko-Pomorski Kongres Katolików.

„Stop ateizacji” – pod takim hasłem w bydgoskiej bazylice św. Wincentego a Paulo odbywał się I Kujawsko-Pomorski Kongres Katolików.

Wydarzenie, którego organizatorem był wiceprzewodniczący Parlamentarnego Zespołu ds. Przeciwdziałania Ateizacji Polski poseł Bartosz Kownacki, wypełniły wspólna Eucharystia, wykład oraz panele dyskusyjne.

 

Skutecznie uzasadniać i bronić

Proboszcz miejsca ks. Mieczysław Kozłowski CM zauważył, że kongres jest inicjatywą katolików, którzy znają nauczanie Kościoła i wcielają je w życie. – Naszym zadaniem jest przenikanie duchem Ewangelii doczesnego porządku przez świadectwo żywej i dojrzałej wiary. Mamy obowiązek ułatwiać dostęp do Boga i okazywać Jego obecność w życiu publicznym. Nie godzimy się na zamknięcie daru wiary w sferze prywatnej. Dlatego nie możemy pozwolić, aby Chrystus był obrażany na forum publicznym. Chcemy przypomnieć wszystkim wierzącym, by żyli w zgodzie ze swoimi przekonaniami, umieli je skutecznie uzasadniać i bronić – powiedział kapłan.

W przekonaniu pomysłodawcy i organizatora przedsięwzięcia posła Bartosza Kownackiego, prawa i uczucia katolików są nieustannie lekceważone i obrażane. – Wartości chrześcijańskie, w ogóle pojęcie religii, próbuje się wyrugować z życia publicznego. Po to jest ten kongres, aby obudzić ludzi „na dole” – w miastach, miasteczkach, gminach, wsiach – by nie wstydzili się mówić na ten temat. Nie wstydzili się bronić tego, co dla nich jest ważne. Nie chcemy, aby cała odpowiedzialność za to, co się dzieje, spoczywała na parlamentarzystach, na hierarchii kościelnej. Katolicy muszą brać sprawy w swoje ręce.

 

Umiłowanie i pokora

Kongres rozpoczęła Msza św., której przewodniczył ordynariusz diecezji włocławskiej bp Wiesław Mering. Hierarcha wyraził swoją wdzięczność wobec organizatorów i uczestników za to, że kongres stawia sobie jako naczelne zadanie zatrzymanie ateizacji. – Ta inicjatywa, którą w imię Boże najdosłowniej zaczynamy, nie może nie cieszyć. Najpierw bowiem uwidacznia, jak wielu z nas zależy na sprawach ważnych oraz że umiemy bez trudu oddzielić je od medialnej sieczki, którą karmią codziennie swoich widzów środki masowego przekazu. Ta inicjatywa ukazuje, że nie ma dzisiaj wartości, o które uczniowie Jezusa nie musieliby walczyć. Wreszcie, ta inicjatywa przypomina nam, że zmaganie o wiarę zawsze trzeba zaczynać od tego, co jest sercu najbliższe – mówił.

Przewodniczący Rady ds. Kultury i Ochrony Dziedzictwa Kulturowego oraz Komitetu ds. Dialogu z Niewierzącymi Konferencji Episkopatu Polski przypomniał również słowa papieża, który powiedział, że dobry katolik musi mieszać się do polityki, a ten, kto rządzi, musi kochać swój lud. – Któremu z rządzących polityków przyjdzie na myśl obowiązek kochania ludu, którym zarządza? Nie można rządzić bez umiłowania ludu i bez pokory. Czy rzeczywiście rządzących w Polsce charakteryzuje miłość do ludu i pokora? – pytał. – Nikt z nas, chrześcijan, nie może powiedzieć: ja w to nie wchodzę, oni tu rządzą. Ależ nie, odpowiadam za to, jak rządzą, i muszę czynić wszystko, co w moich siłach, aby rządzili dobrze, starając się jak najpełniej uczestniczyć w politycznym życiu – podkreślił.

 

Duchowe AIDS XXI wieku

Ważnym punktem programu kongresu był wykład zatytułowany „Gender – od tolerancji do totalitaryzmu”. Wygłosił go ks. dr Dariusz Oko. Kapłan podkreślił, że za propagowanie demoralizacji są odpowiedzialni konkretni ludzie, którzy wyznają właśnie ideologię gender. Ideologię, która – jak określił duchowny – „jest ich intelektualnym narzędziem”. – Gender nie jest nurtem filozoficznym, lecz prymitywną ideologią. Filozofia jako nauka jest bezinteresownym i bezkompromisowym szukaniem prawdy. Natomiast ideologia gender nie poszukuje prawdy. Służy do realizacji interesu jakiejś grupy – powiedział.

Według kierownika Katedry Filozofii Poznania Wydziału Filozoficznego Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, chociaż wielu ludzi w tę ideologię wierzy i ją wyznaje, to nie jest to żaden argument za tym, że jest ona prawdziwa. – Ideologia gender jest wytworem umysłu ateistycznego, co obnaża jego wyjątkowe ubóstwo – dodał ks. dr Dariusz Oko. Duchowny przypomniał, że zasadniczą tezą ideologii gender jest twierdzenie, że płeć człowieka jest określona przede wszystkim kulturowo. Nie jest ona wrodzona, lecz wytworzona w procesie wychowania, inkulturacji, przyjmowania pewnych gotowych wzorców.

Ks. dr Dariusz Oko nazwał ideologię gender „jedną z najgorszych duchowych chorób współczesności”. – Można śmiało stwierdzić, że jest to takie duchowe AIDS XXI wieku. – Ponieważ ideologię gender tworzą ateiści, to tłumaczy, dlaczego są oni tacy agresywni wobec nas, chrześcijan, i mówią tonem wyższości, pogardy oraz nienawiści. Gdy słucha się takich osób, trudno dostrzec w ich wypowiedziach jakiegoś elementarnego szacunku do rozmówcy, nie wspominając o miłości – dodał. Kapłan powiedział na zakończenie, że ideologia gender jest sprzeczna z nauką, ze współczesnymi badaniami mózgu oraz płciowości człowieka.

Kongres wypełniły dwa panele dyskusyjne: prawno-polityczny oraz społeczno-medialny. Wśród rozmówców znaleźli się: parlamentarzyści, dziennikarze, prokurator, prawnicy, adwokat, wykładowcy uczelni oraz lokalni działacze społeczni.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki