Logo Przewdonik Katolicki

Biznes po katolicku

Błażej Tobolski
Fot.

Robienie interesów w społecznej świadomości wciąż często kojarzone jest niestety z jakimś nieuczciwym kombinatorstwem. Może czas to w końcu zmienić i poszukać uczciwego przedsiębiorcy z zasadami. Po prostu biznesmena katolika.

„Robienie interesów” w społecznej świadomości wciąż często kojarzone jest niestety z jakimś nieuczciwym kombinatorstwem. Może czas to w końcu zmienić i poszukać uczciwego przedsiębiorcy z zasadami. Po prostu biznesmena katolika. 

Jeszcze w poprzedniej, komunistycznej epoce o ludziach przedsiębiorczych mówiło się niepochlebnie, z ironią nazywając „prywaciarzami”. Z podejrzliwością traktowała ich także władza ludowa. Owszem, nie brakowało wśród nich zwyczajnych cwaniaków, ale przecież wielu starało się prowadzić swoje firmy uczciwie. Jednak to czas przemian społeczno-politycznych, jakie dokonały się w Polsce w latach 90., był początkiem rozwoju w naszym kraju przedsiębiorczości na szeroką skalę. Wraz z nim pojawiło się pytanie: czy wiara przeszkadza, czy pomaga w biznesie? Jest ono o tyle zasadne, że przecież w naszym społeczeństwie, które prawie w całości deklaruje się jako katolickie, zdecydowana większość przedsiębiorców to ludzie wierzący. Choć różnie wygląda stosowanie zasad wiary w życiu, jedno jest pewne − firmy są takie jak ludzie, którzy nimi kierują.

Do umacniania wiary niezbędna jest wspólnota. Potrzebuje jej również biznesmen, który jest katolikiem. To wsparcie ludzi tak samo myślących i postępujących pomaga trzymać się w prowadzonej działalności gospodarczej zasad moralnych, pomimo pojawiających się pokus.

Spotkania z „Talentem”

Taką potrzebę czuł także Marek Świeży, przedsiębiorca z Gdowa k. Wieliczki. To z jego inicjatywy w grudniu 1999 r. odbyło się spotkanie, które stało się początkiem Duszpasterstwa Przedsiębiorców i Pracodawców „Talent”. Opieką objęła je polska prowincja księży sercanów. Jak zauważa ks. Grzegorz Piątek, koordynator duszpasterstwa, zaangażowanie w nie przedsiębiorców potwierdza potrzebę prowadzenia takiej działalności w Polsce. – Staramy się docierać do osób przedsiębiorczych, które tworzą miejsca pracy, a jednocześnie szukają wsparcia katolickiego środowiska, w którym mogą zetknąć się z podobnymi ludźmi – przekonuje ks. Piątek, dopowiadając, że do Duszpasterstwa „Talent” należą głównie właściciele małych i średnich firm. Pierwszym miejscem jego spotkań był Kraków, a obecnie odbywają się one również w innych miejscach w Polsce, najczęściej na terenie parafii, m.in. w Warszawie, Lublinie, Wrocławiu czy Łodzi. – Nie tworzymy organizacji, ale działamy na zasadzie ruchu. Nasze spotkania mają charakter otwarty. Jako duszpasterze staramy się odpowiadać na inicjatywę przedsiębiorców, którzy chcieliby, aby w danym rejonie odbywały się spotkania z „Talentem”, docierając do nich.

Święci od biznesu

Spotkania mają charakter duszpasterski i najczęściej rozpoczynają się Mszą św. Duży akcent położony jest w nich na dyskusję i rozmowę w grupach, które są kontynuacją wykładów prowadzonych przez jednego z dwóch duszpasterzy lub zaproszonych prelegentów. – Podejmujemy bardzo różnorodną tematykę, m.in. dotyczącą społecznej nauki Kościoła, jak np. zasady solidarności czy sprawiedliwości społecznej. Natomiast w Roku Wiary prezentujemy sylwetki konkretnych świętych i błogosławionych pod kątem ich działalności gospodarczej czy biznesowej. Przykładem może być tutaj chociażby św. o. Maksymilian Kolbe, doskonały organizator i twórca mediów katolickich. Te postaci pokazują, że prowadzenie biznesu nie stoi w sprzeczności ze świętością, do której wezwany jest każdy ochrzczony człowiek. Celem naszej działalności jest bowiem, mówiąc w skrócie, prowadzenie ludzi do Boga – tłumaczy ks. Piątek.

Duszpasterstwo utrzymuje e-mailowy kontakt z grupą ok. 5 tys. osób. Zapraszane są one również na cieszące się dużym zainteresowaniem warsztaty czy rekolekcje wielkopostne organizowane już w większych grupach w różnych miastach Polski. „Talent” proponuje także rekolekcje w milczeniu dla osób, które chcą się wyciszyć lub czują się wypalone zawodowo, spotkania dla małżeństw i pielgrzymki.

Jezus inspiruje

W Poznaniu z kolei przedsiębiorcy spotykają się już trzeci rok w ramach Fundacji Dzieła Chrześcijańskiego Biznesu. Za cel stawia sobie ona bycie międzynarodową platformą dla katolickich liderów biznesu, ułatwiającą im wymianę pomysłów i informacji oraz współpracę i wspieranie Kościoła. – Jako naszą misję postrzegamy inspirowanie biznesmenów do budowania i rozwijania życia zawodowego na podstawie osobistej relacji z Jezusem – wyjaśnia Maciej Łobza, prezes zarządu Fundacji, dodając, że ważnym elementem działalności fundacji są comiesięczne spotkania w pałacu w podpoznańskim Biedrusku, rozpoczynające się Mszą św. Zapraszani są na nie prelegenci, nie tylko np. chrześcijańscy specjaliści od rozwoju osobistego i zawodowego z Polski, ale również goście z zagranicy. Fundacja współpracuje bowiem z chrześcijańskimi organizacjami skupiającymi przedsiębiorców w USA i Niemczech. – W naszych spotkaniach uczestniczą nie tylko przedsiębiorcy, ale także przedstawiciele takich zawodów, jak prawnik czy architekt. Jesteśmy otwarci na kolejne osoby pragnące zaangażować się w działalność naszej fundacji – zaznacza Łobza.

Tworzą struktury

Poznańska fundacja współpracuje także z Polską Konfederacją Katolickich Przedsiębiorców, działającą we Wrocławiu. Stowarzyszenie to zatwierdził w 2006 r. metropolita wrocławski, nadając mu status kościelnej osoby prawnej. Zrzeszeni w nim przedsiębiorcy chcą pokazać, że wśród osób prowadzących działalność gospodarczą są także katolicy niestroniący od spraw społecznych. – To w naszym środowisku powstała m.in. myśl społeczna, która dotyczy likwidacji tzw. niedziel handlowych. Cieszymy się, że ta kwestia zaczyna być coraz bardziej dostrzegana jako problem społeczny i ekonomiczny – mówi Jan Skowera, prezydent konfederacji. Obecnie zaangażowała się ona również w ambitny projekt Collegium Regni Poloniae, mający na celu utworzenie szkoły męskiej o tradycyjnym charakterze dla uczniów w wieku gimnazjalnym i licealnym, kształcącej polskie elity. – W naszym kraju wielu przedsiębiorców obawia się identyfikacji z katolickim światopoglądem, sądząc, że będą źle odbierani przez resztę środowiska biznesowego – zauważa Skowera. – Polska przedsiębiorczość zdominowana jest przez kapitał zewnętrzny, które realizując swoje cele pomija aspekt społeczny. Tym bardziej więc istnieje potrzeba tworzenia struktur, które postrzegałyby działalność gospodarczą przez pryzmat lokalny – wyjaśnia i dodaje, że konfederacja docelowo chce powołać własną, katolicką grupę kapitałową, zdolną do podejmowania konkretnych inicjatyw, takich jak utworzenie banku spółdzielczego.

Zgodnie z sumieniem

Różnorodne formy wsparcia są przedsiębiorcom potrzebne, tym bardziej że na co dzień muszą się oni zmagać w prowadzeniu biznesu z wieloma problemami. Jednym z nich jest chociażby, jak zauważa ks. Grzegorz Piątek z Duszpasterstwa Przedsiębiorców i Pracodawców „Talent”, brak zaplecza finansowego czy własności lokalu, w którym prowadzi się działalność, co stanowi spore obciążenie dla firmy. – Dużym problemem jest brak tradycji biznesowych. Wiele osób zaczęło w Polsce działalność w latach 90., nie mając doświadczeń rodzinnych. To sprawia, że te biznesy nie zawsze prowadzone są profesjonalnie, co przysparza trudności natury moralnej czy rodzinnej – zauważa. Również wielkie obciążenia fiskalne i niejasność przepisów prawnych powodują, że dla człowieka z zasadami prowadzenie interesów w Polsce nie jest łatwe. Jednak, jak pokazuje wiele przykładów, nie jest to niemożliwe. Duszpasterz z „Talentu” podkreśla, że osoba mająca dobrze uformowane sumienie, poradzi sobie w każdej sytuacji, również jako przedsiębiorca. – To sumienie musi być przewodnikiem w codzienności. Na pewno więc człowiek zasad powinien starać się być wiarygodnym, co wiąże się m.in. z wypłacaniem pensji pracownikom i należności kontrahentom. Wprowadzanie chrześcijańskich zasad bardzo porządkuje też całą działalność gospodarczą i jest fundamentem do rozwoju firmy.

 


Światło w chwilach pokus i zwątpienia

„Dziękuję, że moim powołaniem i drogą do świętości stała się praca z innymi i dla innych. Wiem, że biorę na siebie trudną odpowiedzialność za ich los. Chcę ją podjąć z ufnością i nadzieją, aby okazać się dobrym gospodarzem w Twojej winnicy. Podejmuję tę odpowiedzialność także dlatego, bo ufam, że to jest Twoją wolą, mój Boże.

Udziel mi Twego Ducha Świętego, od którego płynie wszelka moc, mądrość, roztropność i męstwo. Niech On będzie światłem i siłą w chwilach pokus i zwątpienia! Niech jego miłość tak napełnia moje serce, by nie zakorzeniły się w nim chciwość, chęć oszustwa, pokusa osiągnięcia niegodziwego zysku! Niech nie pozwoli mi nigdy obciążyć się ludzką krzywdą! Niech napełni mnie mądrością, aby umiejętność oszczędzania nie stała się skąpstwem, rozumna przezorność nie stała się wyrachowaniem, a inicjatywa i przedsiębiorczość nie stały się dążeniem do sukcesu za wszelką cenę.

Tobie, mój Ojcze i Boże, zawdzięczam wszystko i Tobie też oddaję wszystkie moje talenty. Tobie oddaję dzieło, którym żyję, którym się uświęcam i którym pragnę przyczyniać się do rozwoju powierzonego nam świata”.

Z modlitwy przedsiębiorcy i pracodawcy autorstwa ks. Grzegorza Piątka SCJ

 (posiada imprimatur krakowskiej Kurii Metropolitalnej)

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code
  • awatar
    Bernadeta
    30.10.2017 r., godz. 19:37

    Nie trzeba daleko szukać biznesmena katolika - jest ojciec rydzyk. Najskuteczniejszy biznesmen katolik. Przewodnik katolicki na pewno zna swego sztandarowego biznesmena.

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki