Nie chcemy, by nasze dzieci bały się ludzi. Z drugiej strony zdajemy sobie sprawę, że nie wszyscy są godni zaufania. Jak nauczyć dzieci stawiania bezpiecznych granic, nie wzbudzając w nich lęku przed ludźmi?
Z natury dzieci są bardzo ufne, otwarte na innych. Bywa to wykorzystywane w podły sposób. Wiele dzieci korzysta bez większych ograniczeń z internetu, co pewien terapeuta porównał do zaproszenia każdej osoby na ziemi do sypialni dziecka. Dlatego tak ważne jest uczenie dzieci tworzenia zdrowych, bezpiecznych granic zarówno w internecie, jak i w życiu codziennym.
Po czym poznać, że dziecko jest zbyt otwarte?
Czy twoje dziecko umieszcza swoje dane osobowe w internecie lub podaje dane teleadresowe, np. numer telefonu, adres, świeżo poznanym osobom? Czy córka nosi seksualizujące ją obcisłe ubrania, opinające ciało, z dużym dekoltem, minispódniczką lub legginsami zamiast spodni? Czy umieszcza erotyczne lub „sugestywne” autoportrety w internecie? Czy dziecko staje zbyt blisko innych osób (mniej niż 40 cm), co sprawia, że rozmówca czuje się niekomfortowo? Czy próbuje przytulać się do osób obcych lub zaledwie znajomych? Czy ma tendencję do ufania wszystkiemu, co usłyszy? Czy krytykuje otwarcie, na głos wygląd, cechy osób obecnych? Czy wypowiada na głos (publikuje w internecie) seksualizujące drugą osobę (lub siebie) uwagi? To wszystko jest objawem nieroztropnej, nadmiernej otwartości.
Kto jest zagrożeniem?
Z jednej strony to trochę przerażające, ale zwykle dzieci są krzywdzone przez ludzi, których znają. Rzadko przez obcych. To źle dobrany przyjaciel, któremu dziecko zwierzyło się ze swoich lęków, może opublikować prześmiewczą uwagę na portalu społecznościowym. To wychowawca może zastosować niesprawiedliwą, bolesna karę. Pocieszające jest natomiast to, że nie musimy obawiać się wysłania dziecka do sklepu po chleb, bo prawdopodobieństwo, że zostanie znienacka zaczepione przez obcego jest niewielkie. Uczmy dzieci zasad bezpieczeństwa, tego, że gdy nie ma nas w pobliżu, dzieci muszą mieć wypracowane zasady pozwalające na ocenę i ochronę swojego bezpieczeństwa i stosować się do nich. Nie muszą się bać, nie muszą się martwić, muszą tylko wiedzieć, co robić.
Jakie granice, jakie zasady bezpieczeństwa, zaufania?
Nie wystarczy opowiedzieć o zagrożeniach. Podnosi to poziom niepokoju i sprawia, że dzieci czują się bezbronne. W zamian pokazujmy, w jaki sposób mogą chronić swoje bezpieczeństwo. Dobra zasada to zaczynać od pozytywów, a dopiero potem (gdy dziecko ma już określone umiejętności) mówić o zagrożeniach. A zatem tłumaczmy, jak ważne jest zaufanie. Zaufanie jest częścią miłości. Ufamy rodzicom, ufamy rodzeństwu, babci, dziadkowi dlatego, że wiemy, że nas kochają, chcą naszego dobra. Wiemy, że rodzina będzie nas chronić, jeśli zajdzie taka potrzeba – pomoże nam.
Warto wprowadzić pojęcie „kręgów zaufania”. Ponieważ niemal wszystkie dzieci uwielbiają zwierzątka: pieski, kotki, możemy wykorzystać zdjęcie przemiłego zwierzaczka. Pokażmy zwierzaczka dziecku, prosząc, by wyobraziło sobie, że dostało go w prezencie. Gdy się nacieszy tą myślą, powiedzmy: „A teraz wyobraź sobie, że jadąc na wakacje, nie możesz go ze sobą zabrać i musisz zostawić komuś pod opieką na dwa tygodnie. Komu byś go powierzył(a)?”. Zwykle dziecko wskaże kogoś z bliskiej rodziny lub przyjaciela. Dlaczego? Bo to ktoś, kogo zna, komu ufa, o kim wie, że jest dobrym opiekunem. Załóżmy, że żadna z tych osób nie może się zwierzątkiem zająć. Czego nasze dziecko chciałoby się dowiedzieć o dalszym znajomym, proponującym opiekę nad zwierzątkiem, by móc mu zaufać? Otrzymujemy w ten sposób listę kryteriów oceny.
W tym momencie mówimy, że nasze prywatne przemyślenia, emocje i dane teleadresowe są właśnie takimi małymi, delikatnymi zwierzątkami. Możemy się nimi dzielić tylko z osobami, które zarobiły na nasze zaufanie. Te najbardziej osobiste (jak „podoba mi się Bartek z VIb” czy „Chce mi się płakać, gdy ktoś mnie nazwie grubasem”) najlepiej dzielić wyłącznie z członkami bliskiej rodziny i najbliższymi przyjaciółmi. Z kolegami rozmawiamy z kolei o naszych gustach muzycznych, filmowych, stosunku do spraw szkolnych itp.
Zasady postępowania z nieznajomymi
Nieznajomy to ktoś, kogo nie znam. Większość nieznajomych to dobre osoby. Inne zasady obowiązują nas, gdy spotykamy się z osobą nieznajomą, lecz towarzyszą nam rodzice, a inne, gdy jesteśmy sami. Jeśli dziecko jest samo i ma problem, a osoby znajome są niedostępne, to może ono przyjąć pomoc od nieznajomego. Dotyczy to jednak miejsca publicznego, gdzie jest wiele innych osób. Dziecku nie wolno iść z taką osobą do samochodu lub do odosobnionego miejsca. Niech ustali ono z rodzicami „hasło alarmowe”. Jeżeli zaszłaby sytuacja alarmowa (np. rozładowała się nam komórka, a mama nie może nas odebrać z ustalonego miejsca po kółku plastycznym), tylko osoba znająca hasło może nas zaprowadzić (np. zawieźć samochodem) do rodziców.
Osobom nieznajomym nie podajemy informacji takich, jak: adres, telefon, nazwisko. Dotyczy to zarówno kontaktu osobistego, jak i internetu. Do znajomych na portalach społecznościowych dodajemy tylko osoby znane osobiście.
Jeśli dziecko się zgubi, zna swój adres, numer telefonu rodziców, może ono skorzystać w tej sytuacji z pomocy nieznajomych w miejscu publicznym, np. poprosić w sklepie, bibliotece itp. o możliwość skorzystania z telefonu.
W ramach wdrażania tych zasad, przećwiczmy z dzieckiem – w formie zabawy – jak utrzymywać (bez lęku, a z pewnością siebie) bezpieczny dystans wobec zbliżającej się nieznanej osoby, jak odejść od nieznajomego (nawet jeśli jest bardzo miły), jak w bezpieczny sposób uzyskać pomoc, co robić, jeśli nieznajomy wydaje się zagrożeniem (ucieczka, narobienie hałasu itp). Te same zasady przećwiczmy, jeśli chodzi o zachowania w internecie.
Zasady postępowania ze znajomymi
Istnieją pewne obszary, które są tylko moje, prywatne. Nazywamy je intymnymi. Należy do nich mój pamiętnik, obszary intymne ciała (te, które na pływalni zakrywamy strojem kąpielowym). Intymnych części ciała nie pokazujemy nikomu (oprócz rodzica – jeśli bolą i musi sprawdzić, czy nie są chore – oraz lekarza). Nikomu (poza lekarzem) nie pozwalamy ich dotykać, nie dotykamy też części intymnych innych osób (nawet jeśli nas o to proszą). Jeśli coś takiego się zdarzy, od razu mówimy o tym rodzicom. Oni wiedzą, co robić, by nas chronić. Tylko z rodziną i najbliższymi przyjaciółmi, którzy zapracowali na nasze zaufanie, dzielimy się swoimi prywatnymi uczuciami, myślami. Jak rozpoznać takie prywatne uczucia i myśli? Niech dziecko nauczy się zadawania pytań samemu sobie: czy gdyby dowiedzieli się o moich myślach i uczuciach dalsi znajomi, których niespecjalnie lubię, sprawiłoby mi to przykrość? Dziecko trzeba nauczyć, jakie zachowania są niebezpieczne, by potrafiło odmówić udziału w zabawach, działaniach, które łamią zasady bezpieczeństwa. Listę możliwych niebezpiecznych zabaw, zachowań ustala się z rodzicami, a zalicza się do nich np. palenie papierosów, picie alkoholu itp. Nigdy, nawet najbliższym przyjaciołom, dziecko nie powinno pozwalać na robienie i umieszczanie w internecie zdjęć, które je poniżają, lub na których widoczny jest zbyt wiele obnażający strój. Wiele osób nie chroni dobrze swych haseł internetowych, więc zawsze jest możliwe, iż ktoś się włamie na konto, a zdjęcia zostaną upublicznione. Dziecko musi pamiętać, że nawet jeśli narobiło głupot i teraz jest mu wstyd, lepiej powiedzieć o tym rodzicom, którzy je kochają, chcą i potrafią pomóc (dorośli naprawdę mogą więcej niż dziecko), niż próbować to ukrywać. Ukrywanie na dłuższą metę nie wychodzi i tylko pogłębi problem. Wdrażając zasady w formie zabawowego odgrywania ról, przećwiczcie mówienie „nie” w sposób zdecydowany, z zachowaniem kontaktu wzrokowego i z pewną postawą ciała. Przećwiczcie odmowę w sytuacji, gdy druga osoba próbuje dziecko przekupić (np. „dam ci loda, jeśli się zgodzisz...”), zagrać na ambicji (np. „jeśli tego nie zrobisz, jesteś maminsynkiem...”) lub obrazić (np. „wiedziałem, że jesteś za głupia, by...”). Przećwiczmy także najlepsze riposty na potencjalnie krzywdzące słowa (np. „to twoja ocena, ja mam inne zdanie na ten temat”) i potencjalnie niebezpieczne propozycje (np. „możesz robić, co chcesz, ale ja tego nie zrobię, mam prawo do własnego zdania na ten temat”).
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!












