Logo Przewdonik Katolicki

Myśl na uwięzi

Olga Nadskakuła
Fot.

Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie napisał w akcie fundacyjnym Akademii Zamojskiej, uczelni założonej w 1594 r., kanclerz wielki koronny Jan Sariusz Zamoyski. Na przestrzeni czasu nie podważano trafności tego sformułowania. Nie podważano. Jednak zdarzało się, że wykorzystywano.

„Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie” – napisał w akcie fundacyjnym Akademii Zamojskiej, uczelni założonej w 1594 r., kanclerz wielki koronny Jan Sariusz  Zamoyski. Na przestrzeni czasu nie podważano trafności tego sformułowania. Nie podważano. Jednak zdarzało się, że wykorzystywano.

O fundamentalnej funkcji formowania młodego pokolenia w budowaniu państwa socjalistycznego nie zapominała władza komunistyczna. W tym roku, 21 lipca, przypada 65-lecie założenia Związku Młodzieży Polskiej: organizacji wzorowanej na radzieckim Komsomole i powołanej przez rządzących w Polsce komunistów do urzeczywistniania polityki względem młodzieży. Celem przyświecającym twórcom ZMP było głównie   propagowanie idei odwołujących się do  haseł stalinowskiej przebudowy świata. Do kolektywizacji wsi, rozbudowy przemysłu, jedności proletariuszy na całym świecie. Młodzież była dla komunistów tą częścią społeczeństwa, która stanowiła o trwałości systemu. Miała umacniać  przyświecające mu zasady. Dlatego za konieczne uznano przewartościowanie osobowości młodych ludzi, wyrugowanie dotychczasowych norm moralnych i reguł ideowych nabytych w domu rodzinnym. W tym aspekcie celem wychowania stało się  zniewolenie umysłów młodzieży, nakarmienie jej utopią komunistycznych haseł. Chodziło też o odcięcie młodych od zasad i wpływu organizacji uznanych za wrogie, czyli instytucji kościelnych czy utożsamiających się z tradycją AK lub opozycyjną wobec nowej władzy.     

Dla osiągnięcia celów komuniści wykorzystywali różne formy działania. Młodzież zmuszano do wstępowania do ZMP oficjalnymi i nieoficjalnymi środkami nacisku – także poprzez faktyczną dyskryminację osób, które odmówiły przynależności do ZMP. Zetempowcy byli bezwzględnie podporządkowani aparatowi partyjnemu. Ich znakiem rozpoznawczym podczas masowych imprez były zielone koszule i czerwone krawaty. Do głównych zadań działaczy ZMP należało organizowanie tzw. pogadanek politycznych dla młodzieży, uczestnictwo w kampaniach społeczno-gospodarczych na rzecz budowy socjalizmu, promowanie współzawodnictwa pracy. Ważnym przejawem działalności związku była praktyka wykrywania wrogów systemu, zastraszanie ich i piętnowanie. Aktywiści kontrolowali akademiki, mieszkania prywatne, miejsca spotkań młodzieży. Wypisywali na tzw. tablicach bumelantów nazwiska osób, które spędzały czas wolny w sposób „nieprawidłowy”. Składali donosy na nauczycieli i wykładowców wygłaszających opozycyjne poglądy, bądź zdaniem aktywu nie dość rzetelnie przekazujących  młodzieży założenia doktryny. W ten sposób zetempowcy złamali życie wielu osobom. W imię najważniejszego zadania: duchowego podboju społeczeństwa przez zmuszanie go do niestawiania oporu władzy i wychowanie „nowego człowieka” na modłę radziecką.

W najważniejszych działaniach ZMP brała udział wąska grupa aktywistów. Według badań socjologicznych tylko 10 proc. działaczy wstąpiło do organizacji ze względów ideowych. Większość stanowiły osoby zmuszone do działania w strukturach ZMP siłą lub upatrujące w przynależności do organizacji możliwość rozwoju kariery. Ostatecznie, w 1956 r. ZMP uległ rozkładowi na fali  odwilży i przemian w Polsce. Został rozwiązany w styczniu 1957 r.

Ideologia komunistyczna obiecywała lepszy, wspaniały świat. Bez Boga, bez zasad moralnych. Do akceptacji swoich zasad komuniści zmuszali siłą i perswazją. Na tym polega kłamstwo komunizmu, wszystkich wytworów zbrodniczego reżimu. Nie może być prawdy tam, gdzie jest przymus i brak wolności. „Poznacie Prawdę, a Prawda was wyzwoli” (J 8, 32). Prawda nie zabija, lecz wskrzesza. Nie zniewala, lecz wyzwala. Drogą do niej jest Chrystus, a nie iluzja lepszej przyszłości w świecie tworzonym wyłącznie przez człowieka. „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Każdy, kto popełnia grzech, jest niewolnikiem grzechu. A niewolnik nie przebywa w domu na zawsze, lecz Syn przebywa na zawsze. Jeżeli więc Syn was wyzwoli, wówczas będziecie rzeczywiście wolni” (J 8, 34–36).

 

 

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki