Logo Przewdonik Katolicki

Dobranoc dobranocko

Małgorzata Szewczyk
Fot.

Juliusz Braun zapowiedział, że emitowana od kilku dziesięcioleci codzienna Wieczorynka ma zniknąć z anteny telewizyjnej Jedynki. Powody? Mający powstać nowy kanał dla dzieci TVP ABC oraz... kurcząca się widownia. Zresztą dzisiaj podobno zamiast dzieci dobranockę oglądają... emeryci.

Juliusz Braun zapowiedział, że emitowana od kilku dziesięcioleci codzienna „Wieczorynka” ma zniknąć z anteny telewizyjnej Jedynki. Powody? Mający powstać nowy kanał dla dzieci TVP ABC oraz... kurcząca się widownia. Zresztą dzisiaj podobno zamiast dzieci dobranockę oglądają... emeryci.

„Skończyła się epoka, w której «Wieczorynka» wyznaczała rytm dnia w polskich domach: o godz. 19.00 dzieci siadały przed telewizorem, a potem szły spać. Ci, którzy to jeszcze wspominają, wspominają historię” – mówił w niedawnym wywiadzie dla „Tele Tygodnia” Juliusz Braun. Zdaniem prezesa TVP o zmierzchu popularności dobranocki świadczą dane. „Dobranocki mają już dziś niewielką widownię, składającą się w dodatku głównie z osób starszych. Dzieci to zaledwie 10 proc. widzów – 30 proc. stanowią emeryci” – przekonywał w wywiadzie Braun. „Wieczorynka” przegrywa z kanałami tematycznymi dla dzieci, które swoim pociechom podsuwają rodzice. TVP sama chciałaby uruchomić taki program. TVP ABC miałby ruszyć w 2014 r. i przejąć dziecięcą widownię. – Jestem przekonany, że KRRiT pozwoli na to, żeby TVP dostała na multipleksie cyfrowym miejsce na kanał dziecięcy. Mamy takich kanałów w Polsce kilkanaście, ale wszystkie bazują na produkcjach zagranicznych. Ja natomiast uważam, że ze względów społecznych i wychowawczych ważne jest, żeby było miejsce na polskie programy dla dzieci – zarówno kreskówki, jak i spektakle teatralne. Liczę, że za rok będziemy mogli z nim wystartować – mówił Braun w rozmowie z tygodnikiem. Prezes zapowiedział, że „koniec Wieczorynki musi nastąpić wcześniej”.

Deklaracja szefa TVP wywołała prawdziwe oburzenie wśród widzów TVP i internautów.  W obronie „Wieczorynki” powstał nawet profil na Facebooku „Ocalmy «Wieczorynkę»” w TVP 1”, który ma już ponad 500 fanów.

Czas na kolację

Na tym programie wychowywały się całe pokolenia Polaków. Wieczorem, ok. godz. 19.00 (czas jej emisji w ciągu lat był nieznacznie – sic! – modyfikowany) najmłodsi siadali przed ekranami telewizorów i oglądali kilkunastominutowy program adresowany właśnie do nich. Co więcej, „Wieczorynka” dla milionów dzieci była programem sztandarowym, obowiązkowym punktem dnia, niemal czymś kultowym. Dobranocka, emitowana od końca lat 50. ubiegłego wieku, miała dwa najważniejsze atuty: bawiła i uczyła. Przekaz był jasny – krótka historyjka opowiedziana w prosty sposób była jednocześnie nośnikiem podstawowych wartości takich, jak: dobro, piękno, prawda, przyjaźń, zgoda. Opowieści nierzadko towarzyszył humor, a sami bohaterowie byli jednoznacznie scharakteryzowani. W odróżnieniu od wielu współczesnych kreskówek, postaci nie były karykaturalne, brzydkie, nie trąciły kiczem i nie prowokowały, co nie oznacza, że nie brakowało czarnych charakterów. Było jednak jasne, kto odgrywa dobrą, a kto złą rolę. – Czas dobranocki był równoznaczny z czasem kolacji. Pamiętam, że późną wiosną czy latem wracałem z podwórka do domu, by zasiąść przy stole do kolacji i obejrzeć „Wieczorynkę” – najlepsze bajki były w niedzielę – przypomina Sławomir Lembicz, ojciec dwóch synów. – Dobranocka? Do dzisiaj wiele z nich wspominam z sentymentem, były kolorowe i mądre, przenosiły nas w lepszy, uporządkowany świat, po prostu miały pewien przekaz – dodaje. – Szczególnie lubiłam bajkę o pszczółce Mai; ani bajka, ani piękna piosenka w wykonaniu Zbigniewa Wodeckiego nie zestarzały się. Ta druga do dzisiaj robi furorę na dziecięcych spotkaniach – przekonuje Matylda Świątek, mama dwóch synów i córki.

Kultowe bajki

Dlaczego TVP nie docenia marki „Wieczorynki” Przecież polskie bajki wyprodukowane przez łódzki Se-ma-for, jak choćby Przygód kilka wróbla Ćwirka, Przygody Misia Colargola, Miś Uszatek, Mały Pingwin Pik-Pok czy Reksio i Bolek i Lolek ze Studia Filmów Rysunkowych w Bielsku-Białej albo czeski Krecik cieszyły się dużym zainteresowaniem i wysoką oglądalnością. Potem były m.in. cieszące się wielką popularnością Smerfy, Bouli – bajka o przygodach bałwanka o tytułowym imieniu czy disnejowskie Gumisie. To tylko niektóre tytuły, dobrze znane pokoleniom z lat 70. i 80. XX w. Choć minęło wiele lat, trudno nie zgodzić się z opinią, że na dobre weszły w dobranockowy kanon. Dzisiaj na próżno szukać tych tradycyjnych w Jedynce, łatwo natomiast trafić tam niestety na bajki epatujące agresją czy brutalnością. Z drugiej strony nie ma najmniejszego problemu, by sięgnąć po bajki sprzed lat. Tradycyjne bajki pokazuje TVP Kultura czy TVP Polonia, można kupić je na DVD lub po prostu obejrzeć na YouTube. To jednak nie to samo. – Prawdą jest, że czasy się zmieniły i bajkę mogę puścić dzieciom na komputerze o każdej porze, ale telewizyjna „Wieczorynka” wyznaczała pewien rytm, była emitowana o konkretnej porze, która wskazywała po prostu na koniec dziecięcego dnia, teraz jest inaczej – podkreśla Lembicz. – Kanały tematyczne Mini Mini czy Cartoon Network nadają bajki przez niemal cały dzień, ale co to za frajda? – zastanawia się. O jakości emitowanych tutaj programów można by napisać osobny artykuł, choć oczywiście nie można generalizować. Tymczasem wspomniany już Se-ma-for wyprodukował pierwszy od 12 lat lalkowy serial dla dzieci. Tytułowy Zajączek Parauszek to argument przeciwko tym, którzy głoszą, że polscy twórcy nie interesują się dziecięcą widownią.  Nic bardziej mylnego. Parauszek to mały zajączek mieszkający wraz z przyjaciółmi w krainie zwanej Naszym Lasem. Losy dziewięciorga przyjaciół, m.in. Sroki Madzi, Łosia Łopatka, Wilka Waldka i Lisa Fredka obserwuje i komentuje Sowa Uhu. Jak zapewniają twórcy serialu: „Każdy z odcinków w przystępny dla dzieci sposób porusza takie problemy jak szacunek, przyjaźń, tolerancja, odwaga, wytrwałość czy mądrość. Dzięki perypetiom zwierzątek dziecięcy widzowie uczą się dobrego wychowania, zasad, działania w grupie, odpowiedzialności i wiary we własne siły”. Nową łódzką produkcją zainteresowało się już 30 zagranicznych stacji telewizyjnych. Pierwszy odcinek emitowany był na kilku międzynarodowych festiwalach filmów młodego widza i animowanych. Nie zainteresowała się nim tylko TVP...

Panaceum – TVP ABC?

W obliczu fali krytyki i rosnącego oburzenia w związku z zapowiadanym zdjęciem z anteny dotychczasowej „Wieczorynki”  rzecznik TVP Jacek Rakowiecki przygotował specjalne oświadczenie dla mediów. „Przede wszystkim – «Wieczorynka» opuści swoje miejsce w Jedynce TVP nie zaraz, jak sugerowały tytuły w mediach, ale wtedy, gdy na rynku telewizyjnym będzie miał pojawić się przygotowywany przez Telewizję Polską specjalny kanał telewizyjny dla dzieci – TVP ABC – emitujący wielogodzinny program złożony w znacznej części z najlepszych polskich produkcji dla najmłodszych oraz ulubionych dziecięcych animacji i programów z całego świata. TVP ABC ruszy prawdopodobnie w 2014 roku i «Wieczorynka» znajdzie w nim swoje nowe, znakomite miejsce” – napisał Rakowiecki. A jeszcze dwa lata temu prezes TVP zapowiadał, w odpowiedzi na uwagi rzecznika praw dziecka, że oferta Telewizji Publicznej dla dzieci jest coraz uboższa, że programów dla najmłodszych będzie coraz więcej, a dobranocki będą dłuższe... Dziś dzieci słyszą: dobranoc dobranocko.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki