Logo Przewdonik Katolicki

Toż nie odrzucisz, jako Matka

PK
Fot.

Dziesięć lat temu w Rzymie, 18 maja 2003 r., papież Jan Paweł II zaliczył do grona świętych Kościoła katolickiego bł. Józefa Sebastiana Pelczara (18421924), w latach 19001924 ordynariusza diecezji przemyskiej, którego beatyfikował 2 czerwca 1991 r. w Rzeszowie.

Dziesięć lat temu w Rzymie, 18 maja 2003 r., papież Jan Paweł II zaliczył do grona świętych Kościoła katolickiego bł. Józefa Sebastiana Pelczara (1842–1924), w latach 1900–1924 ordynariusza diecezji przemyskiej, którego beatyfikował 2 czerwca 1991 r. w Rzeszowie.  

Bp Józef Sebastian Pelczar był człowiekiem wielkiego formatu, świątobliwym i przywiązanym do Kościoła. Realizował na przełomie XIX i XX w. misję pasterską w diecezji przemyskiej, głosząc słowo Boże, działając na niwie społecznej, politycznej, charytatywnej, naukowej, oświatowej i kulturalnej. Czcił Maryję i krzewił Jej kult. Nawoływał do umacniania ducha religijnego w rodzinach i narodzie, piętnował wady narodowe i wzywał do poprawy. Wiek XIX uznawał za wiek rewolucji i za wiek Serca Jezusowego i Bogarodzicy. W 1920 r., na zakończenie Konferencji Episkopatu Polski, odczytał w imieniu biskupów na Jasnej Górze Akt ofiarowania się Najświętszej Pannie Królowej Polski. Nie uzasadniał szczegółowo idei Maryi Królowej Polski. Wystarczające wydawało się mu wyjaśnienie, że Maryja jest Królową, skoro uczestniczy w królewskiej chwale Chrystusa.

Pobożność maryjna rozwijała się na naszych ziemiach od zarania chrześcijaństwa. Wraz z budowaniem ołtarzy Bogu stawały ołtarze dedykowane Maryi i rozbrzmiewała pieśń: Bogurodzica Dziewica, Bogiem sławiena Maryja. Powstawały kościoły, kaplice i kapliczki, wizerunki, przy których modlili się królowie, magnaci, mieszczanie i lud kmiecy. Każdy ofiarowywał to, co miał najcenniejszego; wszystkie stany połączył Różaniec. Nasi przodkowie okazywali Matce Bożej tak wielką miłość i cześć, że zdaniem bp. Pelczara można było rzec śmiało, „iż każde polskie serce było miłym Jej tronem, iż cały naród był od początku wiernym Jej ludem i kochającą dziatwą”. 

W wieku XIX w. dokonano w Polsce 28 koronacji wizerunków Maryi; według bp. Pelczara był to znak wiary w królewską pomoc Niepokalanej, dobrej Matki, która trwa przy dzieciach, nawet jeśli są niewdzięczne. Jej opieka była szczególnie potrzebna w dobie niewoli, gdy naród był ciemiężony przez państwa zaborcze, a jego wiara słabła. „A gdybyś chciała odrzucić jako Królowa, toż nie odrzucisz, jako Matka. Wszakże my nie tylko poddanymi, ale i dziećmi Twoimi – dziećmi niewdzięcznymi, ale teraz wracającymi do Twego Serca” – powiedział w jednym z kazań. Tłumaczył wiernym, że Maryja ukochała naród polski, strzegąc jego cnót, towarzysząc w pracy, trudach i upadkach, na wygnaniu i w więzieniach, w radościach i smutkach. Towarzyszyła królewską opieką władcom, gdy kraj był w niebezpieczeństwie. Sprowadza Boże błogosławieństwo i otwiera niebo dla swych poddanych i dzieci. Nawoływał kapłanów do pracy dla chwały Bożej, trwania przy tronie Boga i Matki Najświętszej, a stany wyższe do wierności wierze, wystrzegania się niedowiarstwa i skażenia obyczajów. Wszystkie stany prosił o wzrastanie w miłości do Bogarodzicy i oddawanie Jej czci wzorem praojców.

Matka Najświętsza obejmuje opieką cały świat – tłumaczył bp Józef Pelczar. Obejmuje opieką – to znaczy również żąda od swych poddanych porzucenia wad narodowych, które zrodzone w wiekach anarchii nie zatonęły nawet w morzu klęsk. Oczekuje i żąda wyzbycia się małodusznej niestałości, lenistwa ducha, które podąża za tym, co łatwe i z pozoru miłe.

Nie tylko za życia bp Pelczar prowadził wiernych przed tron Maryi; czyni to również po śmierci. Na miejsce wiecznego spoczynku wybrał grób w kaplicy Matki Bożej Królowej Polski w kościele Najświętszego Serca Jezusowego w Przemyślu i tam został pochowany 31 marca 1924 r.

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki