Logo Przewdonik Katolicki

Eksperyment na 6-latkach

Magdalena Guziak-Nowak
Fot.

Z Eweliną Królikowską-Juszczyk, jednym z koordynatorów akcji ?Ratuj maluchy i starsze dzieci też?, która na reformę oświaty spogląda z perspektywy mamy i nauczyciela

Walczy Pani o to, żeby nie posyłać 6-latków do szkoły, mimo że Pani najstarszy syn poszedł do szkoły rok wcześniej. Skąd ta zmiana? ? Karolka posłałam rok wcześniej do zerówki, bo obawiałam się przeładowanych klas rok później, kiedy to do szkół miały trafić dwa roczniki dzieci. Szybko dostrzegłam minusy tej decyzji. Warunki bardzo odbiegały od tych w przedszkolu: brak stołówki, możliwości wyjścia na dwór, problemy ze świetlicą. Fikcją okazały się obietnice o nauce przez zabawę i zapewnienia dyrektorki, że dzieci będą miały do dyspozycji drugą salę pełną zabawek. Szokiem była dla mnie pierwsza wywiadówka, kiedy zobaczyłam na tablicy wywieszone rysunki dzieci. Praca Karola wisiała między kolorowankami o rok starszych dziewczynek, które z natury chętniej wykonują takie zadania. Różnica była ogromna. Pomyślałam wtedy, że moje dziecko musi czuć się bardzo upokorzone. Miałam ochotę zedrzeć ten rysunek i wyrzucić do kosza. Karol porównywał się z innymi, starszymi o rok kolegami, nie nadążał, czuł się gorszy ?Jeszcze nie skończyłem ćwiczenia, a koledzy już jedzą śniadanie ? skarżył się ciągle. ? Ja jem, a oni już się bawią. Ja skończyłem jeść i jest koniec przerwy (jedynej w ciągu dnia). Nic się nie pobawiłem. Cały czas się tylko uczyliśmy?. Bardzo dużo czasu mu wtedy poświęciliśmy, ale nawet gdy znalazł się w czołówce klasy, np. w czytaniu, nie polubił szkoły, wolał się bawić. Ostatecznie pozostawiliśmy go jeszcze na rok w zerówce. Ma Pani jeszcze dwoje młodszych dzieci. Gdyby mogła Pani wybrać, posłałaby ich Pani do szkoły w wieku 6 lat? ? Nie. To jest naprawdę skracanie dzieciństwa. Widzę, że ten rok ma ogromne znaczenie, jeśli chodzi o umiejętność skupienia się, koordynację, sprawności manualne. Potwierdzają to liczne badania. Choćby nadgarstek w wieku 7 lat działa o wiele sprawniej. Jeśli ta reforma nie zostanie odwołana, to mój średni synek Jaś urodzony w grudniu, będzie musiał założyć ciężki tornister i zasiąść w szkolnej ławce w wieku 5 lat i 9 miesięcy! Kontrargument jest taki, że dziś dzieci są mądrzejsze niż lata temu, bo dostęp do wiedzy jest o wiele lepszy. ? Zgoda, są komputery, internet i piękne, kolorowe książki, których kiedyś nie było. Ale to nie przyspieszy rozwoju emocjonalnego. Szkoła to obowiązki, zadania, dyscyplina, a 6-latek chce biegać, skakać, bawić się. Byłam w szoku, kiedy Karol powiedział mi, że podczas lekcji zgłasza pani, że musi pójść do toalety. A gdy wychodzi z sali, to tak naprawdę po to, żeby pobiegać sobie po korytarzu, bo nie potrafi tak długo wysiedzieć! Może trzeba to gdzieś zgłaszać, dyskutować... ? Z Facebooka minister Krystyny Szumilas znikają negatywne wpisy. Choćby to pokazuje, że resort oświaty ? wbrew temu, co opowiada na prawo i lewo ? wcale nie jest skory do rozmów. Kiedyś rodzice zapytali na Facebooku, czy będą w końcu jakieś normy dotyczące przystosowania szkół do młodszych dzieci. Bo przepisy mówią, że świnia w chlewie musi mieć 6 mkw., natomiast nikt nie sprawdza, w jakim ścisku przebywają dzieci. Administrator usunął wpis w ciągu kilku minut. To, że nie ma odgórnie ustalonych norm, jest wielką wadą i w praktyce oznacza, że mamy sale w? piwnicach, ciasne, przeładowane świetlice, obskurne toalety, brak stołówek, boisk, sal gimnastycznych, klasy liczące po trzydziestu kilku uczniów. Owszem, dyrekcja otrzymuje zalecenia, ale nie jest zobligowana, aby wszystkim się podporządkować. Efekt jest taki, że w 80 proc. szkół są one jedynie pobożnym życzeniem. Takie dane podaje raport NIK. Trudno oprzeć się wrażeniu, że chodzi o pieniądze. Gdy ja chodziłam do szkoły, nigdy nie było ciepłej wody, a kolorową kredę nauczyciele zabierali z tablicy po lekcji i chowali, bo kupowali ją za własne pieniądze. Z kolei w szkolnych toaletach u mojego męża były drewniane sedesy, a po papier toaletowy szło się do woźnej... Chyba od tamtych czasów niewiele się zmieniło. ? Oczywiście, że chodzi o pieniądze. Zdradził to przecież w 2008 r. minister Michał Boni, kiedy z rozbrajającą szczerością przyznał, że sześciolatki idą do szkół, żeby szybciej trafiły na rynek pracy (i w domyśle zaczęły płacić podatki). Sześciolatki w szkole są też na rękę gminom. Bo na każdego ucznia w szkole dostają one z budżetu państwa tzw. subwencję oświatową ? kilka tysięcy złotych rocznie. Natomiast utrzymanie przedszkoli spoczywa tylko na ich barkach. Posłanie dzieci rok wcześniej do szkoły to także skrócenie im edukacji o rok! Pani zaczęła pracować w szkole 13 lat temu. Czy uważa Pani, że polska szkoła jest biedna? ? Tak. U mnie problemem był nawet? zakup cyrkla! Brakuje też innych pomocy naukowych. A jeśli już są, to nie zawsze można z nich skorzystać. Jestem matematykiem i mamy w szkole pracownię matematyczną. Ale co z tego, skoro zdarzało się mi mieć w niej tylko dwie lekcje w tygodniu (na ponad 20)? Poza tym są bardzo liczne klasy i praca na zmiany, w porze, gdy nawet dorosłemu trudno się już skupić. Do czerwca Stowarzyszenie i Fundacja Rzecznik Praw Rodziców chcą zebrać 500 tys. Co to za magiczna liczba? ? Tyle potrzeba, by wnioskować o przeprowadzenie ogólnopolskiego referendum, w którym to rodzice, a nie urzędnicy, wypowiedzą się na temat posyłania do szkoły 6-latków. Wierzymy, że się uda, bo już mamy prawie połowę. W referendum chodzi jednak nie tylko o 6-latki. ? Tak, chcemy, żeby Polacy odpowiedzieli na pięć pytań. Z mojego punktu widzenia ważna jest też sprawa gimnazjum. Rezygnacja z ośmiu klas szkoły podstawowej i utworzenie gimnazjów, było wielkim błędem. Przede wszystkim dlatego, że to rewolucja w świecie nastolatków. Kiedy szaleją hormony i pryszcz na nosie jest niewyobrażalnym problemem, nagle dziewczyna traci swoją najlepszą przyjaciółkę, bo ona poszła do innego gimnazjum. Nowi nauczyciele, środowisko. Młodzież czuje się bardzo dorosła, bo przecież jest już w gimnazjum. To temat rzeka. Spotkałam do tej pory dwóch przeciwników referendum. Jeden się oburzył, że to wyrzucenie w błoto publicznych pieniędzy. ? Zabawne. Jak dotąd ministerstwo tylko na telewizyjne spoty przekonujące rodziców, by posłali do szkoły 6-latki, wydało 2 mln zł! A na rodziców znających realia swojej szkoły działa to nieraz odwrotnie ? z jeszcze większym zapałem angażują się w zbieranie podpisów! Wróćmy jeszcze do Karolka. Jest dziś szczęśliwym dzieckiem? - Tak. Poszedł do szkoły jako 7-latek i bardzo ją polubił. Strona szlaczków, która kiedyś zajmowała mu godzinę i była katorgą, dziś zajmuje mu kilka minut. Teraz nauka jest dla niego przyjemnością! PODPISZ SIĘ! Stowarzyszenie i Fundacja Rzecznik Praw Rodziców rozpoczęły 8 stycznia zbiórkę podpisów pod wnioskiem o ogólnopolskie referendum edukacyjne ?Ratuj maluchy i starsze dzieci też!?. Jednym z głównych celów inicjatywy jest ostateczne odwołanie przez rząd reformy obniżenia wieku szkolnego, ale organizatorzy chcą, aby w referendum obywatele odpowiedzieli na pięć pytań: Czy jesteś za zniesieniem obowiązku szkolnego 6-latków? Czy jesteś za zniesieniem obowiązku przedszkolnego 5-latków? Czy jesteś za przywróceniem w liceach ogólnokształcących pełnego kursu historii oraz innych przedmiotów? Czy jesteś za stopniowym powrotem do systemu: 8 lat szkoły podstawowej + 4 lata szkoły średniej? Czy jesteś za ustawowym powstrzymaniem procesu likwidacji publicznych szkół i przedszkoli? Szczegółowe informacje o akcji znajdują się na stronach www.ratujmaluchy.pl oraz www.rzecznikrodzicow.pl. Ze stron można pobrać formularze, na których zbierane są podpisy. Wystarczy wydrukować formularz, zaprosić do poparcia inicjatywy jak najwięcej osób (podpisy mogą składać nie tylko rodzice 6-latków, ale wszystkie osoby pełnoletnie!), a potem zanieść formularz do jednego spośród 200 regionalnych koordynatorów lub wysłać pod adres stowarzyszenia i fundacji (wszystkie dane na www). Niestety, nie można zbierać podpisów pod wnioskiem o referendum przez internet. Przepisy wymagają, by podpisy były odręczne, na specjalnym formularzu.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki