„Za Wielkim Murem” – to tytuł wystawy w Muzeum Narodowym w Warszawie, które posiada największą kolekcję sztuki chińskiej w Polsce. To pierwszy tak szeroki pokaz najcenniejszych zabytków sztuki tego regionu.
„Mamy wyjątkową okazję pokazać, po raz pierwszy w tak dużym wyborze i szerokim przekroju, kolekcję sztuki chińskiej – jednej z największych w naszych zbiorach. Chcielibyśmy zajrzeć za ten tytułowy Wielki Mur, dowiedzieć się więcej o sztuce chińskiej, pokazać jej różnorodność i bogactwo, zaprezentować różnorodność formalną i techniczną. Także formę użytkową i dekoracyjną, która wiąże się z codziennym życiem i religijnością” – powiedział podczas konferencji prasowej przed wernisażem prof. Tadeusz Majda, kurator Zbiorów Sztuki Orientalnej Muzeum Narodowego w Warszawie i jeden z komisarzy wystawy. Na co dzień zbiory przechowywane są w magazynach i we fragmentach udostępniane podczas rzadko organizowanych wystaw tematycznych. Najciekawsze jest to, że zdecydowano się pokazać przekrój sztuki chińskiej, od przedmiotów najstarszych do sztuki XX w. Z kolei malarstwo chińskie będzie można zobaczyć po raz pierwszy od przedwojnia. Kuratorzy zapowiadają, że to zaledwie preludium do wielkiej wystawy, którą mają nadzieję pokazać za kilka lat w związku ze współpracą, jaką nawiązali z Muzeum Narodowym w Pekinie.
Moda na „chińszczyznę”
Kolekcja Sztuki Orientalnej Muzeum Narodowego w Warszawie liczy ponad 5 tys. obiektów i opiera się niemal w całości na darach przekazywanych przez prywatnych kolekcjonerów. Z tej ogromnej ilości dzieł sztuki na obecną wystawę wybrano 300 najcenniejszych eksponatów. W większości pochodzą one z epok Ming (1368–1644) i Qing (1644–1911) oraz z XX w. Po raz pierwszy Europejczycy zetknęli się ze sztuką chińską w II poł. XIII w. dzięki podróżom Marco Polo. To już wtedy rozpoczął się napływ do Europy wyrobów z porcelany, tkanin i wyrobów z laki. Masowa moda na chińskie przedmioty zapanowała w XVIII w. po sukcesie jezuickich misji na dworach dynastii Ming i Qing. W rezydencjach arystokracji urządzano chińskie pokoje wyposażone w orientalne parawany, wachlarze, malowidła. W parkach wznoszono „chińskie” altany i pawilony oraz pagody. W Szwecji i Rosji zbudowano nawet całe wioski w chińskim stylu. Przedmioty rzemiosła i sztuki przywozili z Chin podróżnicy i kupcy, a w Chinach z powodu olbrzymiego popytu zaczęły powstawać manufaktury produkujące wyłącznie dla Europejczyków. Stąd w europejskich kolekcjach pojawiło się mnóstwo przedmiotów rzadko widywanych w Chinach lub uważanych tam za niewartościowe. W tym okresie mody na „chińszczyznę” polscy władcy i magnaci, którzy również jej ulegli, traktowali chińskie przedmioty za osobliwości, a nie dzieła sztuki. Dopiero XIX w. przyniósł inne spojrzenie na sztukę chińską. Warto zaznaczyć, że autorem pierwszej w Europie publikacji poświęconej architekturze, malarstwu i chińskiemu rzemiosłu artystycznemu był Polak, Stanisław Kostka Potocki. Był to rozdział dodany do polskiego tłumaczenia dzieła O sztuce u dawnych Winckelmana z 1815 r.
Pasje kolekcjonerów
Kolekcja chińska Muzeum Narodowego w Warszawie budowana jest od 1911 r., a jej zaczątek stanowi zespół wyrobów porcelanowych zapisanych przez Leopolda Méyeta. Wśród najważniejszych ofiarodawców jest m.in. Ignacy Jan Paderewski, który zapisał w testamencie dla Muzeum Narodowego swoją kolekcję rzemiosła artystycznego. To zbiór przepięknych metalowych naczyń zdobionych techniką emalii komórkowej i emalii malowanej. Paderewski przedmioty te gromadził w swojej szwajcarskiej posiadłości w Riond-Bosson. Oprócz wyrobów zdobionych emalią podarował ciekawe zabytki z kości i laki i cenne przykłady barwnego chińskiego szkła grubościennego. Z kolei niezwykle interesujące eksponaty drzeworytnicze pochodzą z darowizny Witolda Jabłońskiego, polskiego wybitnego sinologa, który w latach 30. wyjechał do Chin, gdzie odwiedził kilkanaście ludowych ośrodków drzeworytniczych. Z tej wyprawy przywiózł 700 rycin, które stanowią dziś jeden z najciekawszych światowych zbiorów. Najcenniejsze dzieła malarskie w kolekcji pochodzą z kolei od Romana Kutyłowskiego, który w okresie międzywojennym nabył w Nowym Jorku bogatą kolekcję chińskiej sztuki i rzemiosła. Poza pejzażem dość liczne są przedstawienia figuralne oraz malarstwo religijne: buddyjskie i taoistyczne. Ciekawy jest zbiór portretów przodków – pełnopostaciowych przedstawień idealnych. Kutyłowski podarował również najstarszą ceramikę w zbiorach – dwie miseczki seladonowe z XII w. W zbiorach znajdują się też unikatowe figurki grobowe z okresu Walczących Królestw (479–221 p.n.e.) po epokę Song (960–1279). Charakterystyczna biało-niebieska porcelana to w większości dar Elżbiety Kawenoki-Minc i Bronisława Minca.
Największe kolekcje sztuki chińskiej znajdują się w Paryżu, Berlinie i Lizbonie, ale zbiór Muzeum Narodowego w Warszawie wcale nie jest ubogi i trzyma europejski poziom. Wystawa pokazuje rozwój kolekcjonerstwa i prezentuje różne aspekty rękodzieła i tradycyjnej chińskiej sztuki: malarstwo pejzażowe, grafikę, ceramikę, przedmioty z brązu, rzeźbę w drewnie, kości słoniowej i kamieniu, meble, tkaniny, kaligrafię i wyroby z porcelany. Poza tym bogatą kolekcję grafiki, drzeworytów i estampaży. Wystawie towarzyszy interesujący program edukacyjny i cykl wykładów.