Moc, Muzyka, Miłosierdzie

Z Szymonem Melosikiem, dyrygentem, pianistą, dyrektorem Gminnego Ośrodka Kultury Sezam w Tarnowie Podgórnym, rozmawia Łukasz Kaźmierczak
Czyta się kilka minut

Z Szymonem Melosikiem, dyrygentem, pianistą, dyrektorem Gminnego Ośrodka Kultury „Sezam” w Tarnowie Podgórnym, rozmawia Łukasz Kaźmierczak

    

Prawie dwustu wykonawców, połączone chóry z Polski i Litwy, dziesiątki prób. Przed nami litewska premiera głośnego pop-oratorium Miłosierdzie Boże

– Jestem niezwykle szczęśliwy, że to się dzieje naprawdę i że będę mógł dyrygować tym niecodziennym przedsięwzięciem. Realizacja tego projektu  wiodła bowiem długą drogą, a o wszystkim zadecydował tak naprawdę splot szczęśliwych okoliczności.
Stosunkowo niedawno poznałem Zbigniewa Małkowicza, kompozytora i twórcę oratorium. Od pierwszej chwili urzekła mnie jego osobowość, wielka skromność i wspaniały dorobek kompozytorski.  Ja sam jestem zawodowym muzykiem, a to, co tworzy Małkowicz koresponduje bardzo z moimi upodobaniami muzycznymi. Zbyszek jest osobą bardzo zaangażowaną w działalność religijną, pisze wyłącznie muzykę sakralną, w której specjalizuje się także jego autorsko-rodzinny zespół „Lumen”.

 

 Oratorium Miłosierdzie Boże nazywa Pan wręcz dziełem natchnionym.
– O tak, jestem absolutnie zachwycony tą kompozycją. Jest to szesnaście fragmentów muzycznych, przeplatanych piętnastoma fragmentami narracji z Dzienniczka świętej siostry Faustyny Kowalskiej. I tak mi się wydaje, że na tych szesnaście fragmentów mamy szesnaście przebojów. Naprawdę. Gdyby to była muzyka świecka i gdyby to dzieło było inaczej lansowane, zyskałoby ono zupełnie inny wymiar społeczny. Jestem głęboko przekonany, że Zbyszek dostał jakieś Światło Boże, które pozwoliło mu stworzyć coś tak pięknego i zarazem służebnego w stosunku do tekstów z Dzienniczka św. Faustyny.
 
 Widać to choćby w odbiorze oratorium przez publiczność…
– Ja jeździłem trochę za zespołem „Lumen”, słuchając jego koncertów w różnych miejscach, wtapiając się w tłum widzów. Widziałem, jak bardzo słuchacze przeżywają oratorium, nie tylko pod względem artystycznym, ale przede wszystkim religijnym właśnie.
Zbyszek Małkowicz zauważył zresztą, że teksty św. Faustyny – same w sobie niezwykle  znaczące – spotęgowane dodatkowo muzyką, działają  jeszcze głębiej, jeszcze mocniej. Całkowicie się z tym zgadzam, bo widziałem u wielu słuchaczy  prawdziwe łzy wzruszenia. Dotyczy to także mnie.
 
 To jest „inny” Dzienniczek?
– Wie Pan, ja czytałem wcześniej zapiski s. Faustyny, ale tak naprawdę poznaję Dzienniczek dopiero teraz, po usłyszeniu oratorium. To ono zachęciło mnie do zapoznania się z tym tekstem w całości, ono uświadomiło mi całą moc, niezwykłość i wielką nadzieję, jaka płynie z Orędzia Miłosierdzia Bożego.
 
 Dlatego postanowił Pan zwrócić się do źródeł?
– Zdziwiłem się, kiedy dowiedziałem się od Zbyszka, że oratorium prezentowane wcześniej w Kanadzie, w USA, w wielu krajach Europy, jeszcze nigdy nie było wykonywane w Wilnie. A przecież to właśnie tam s. Faustyna Kowalska pisała swój Dzienniczek, to tam w połowie września 1935 r. Pan Jezus podyktował przyszłej świętej Koronkę do Miłosierdzia Bożego i to tam powstał pierwszy obraz Jezu, ufam Tobie. Więc kiedy sobie to wszystko uświadomiłem, od razu zaproponowałem Zbyszkowi: zaprezentujmy  oratorium na Litwie.
 
 Na pozór wizja dość odległa.
– Owszem, ale na szczęście miałem trochę zawodowych kontaktów z Litwą. Na co dzień pracuję jako dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury „Sezam” w Tarnowie Podgórnym. A właśnie gmina Tarnowo Podgórne od wielu lat pielęgnuje doskonałą partnerską współpracę z litewskim rejonem Soleczniki. Nie ograniczamy się tylko do wymiany oficjalnych delegacji. To jest takie rzeczywiste, żywe partnerstwo. W Solecznikach czujemy się naprawdę jak w domu. Apogeum tej naszej dotychczasowej współpracy będą właśnie dwa koncerty oratorium na Litwie: jeden w stolicy, w Wilnie, drugi w Ejszyszkach w Rejonie Solecznickim.
 
Przypomnijmy, że Soleczniki stanowią największą enklawę polskości na Litwie.
– Zgadza się, 80 proc. mieszkańców Rejonu Solecznickiego to Polacy – przesympatyczni ludzie, wielcy patrioci, kultywujący z ogromnym pietyzmem swoją polskość również w dzisiejszych niełatwych litewskich realiach.
 
 Pomysł z wystawieniem oratorium spodobał im się?
– Od pierwszej rozmowy, od złożenia propozycji. Jak wspomniałem, mamy  świetnych partnerów po drugiej stronie granicy. Grażyna Zaborowska, szefowa Centrum Kultury Samorządu Rejonu Solecznickiego, podchwyciła moją ideę w lot, podejmując się niełatwego przecież zadania „spięcia” tego wszystkiego logistycznie. Nie muszę dodawać, jak trudne jest to przedsięwzięcie.
 
Tak, liczby robią wrażenie.
– Bierze w nim udział prawie dwustu wykonawców z różnych części Polski i Litwy. Wśród nich kilka głośnych nazwisk: czołowy polski wokalista jazzowy Marek Bałata, Dariusz Tokarzewski – członek grupy muzycznej VOX, czy solistki zespołu Lumen – Marzena Małkowicz i Aleksandra Małkowicz-Figaj.
Z polskiej strony w przedsięwzięcie zaangażowany jest chór mieszany im. Feliksa Nowowiejskiego, działający w Ośrodku  Kultury „Sezam” w Tarnowie Podgórnym, który już od dłuższego czasu przygotowuje się do wykonania tego dzieła. Do tego dołączył Chór Samorządowej Szkoły Muzycznej  I st. w Tarnowie Podgórnym – jednej z niewielu tego typu gminnych placówek w Polsce – oraz chór męski „Echo” z Tczewa. Udział tego ostatniego wyrównuje niejako „niedobór” pierwiastka męskiego potrzebnego dla wykonania oratorium. Po stronie litewskiej mamy z kolei Wileńską Orkiestrę Kameralną, instrumentalistów Szkoły Sztuk Pięknych im. S. Moniuszki z Solecznik, tamtejszy chór „Il canto”, scholę  z wileńskiego kościoła Ducha Świętego oraz Chór Szkoły Muzycznej z Ejszyszek.
 
 I to wszystko zagra ze sobą?
– Musi. Z pozoru rzeczywiście jest to karkołomne przedsięwzięcie. Ale ja najpierw rozesłałem  do wszystkich tych zespołów materiały nutowe i oryginalną płytę z „wzorcowym” wykonaniem pop-oratorium, ustalając, że będziemy pracować dokładnie na tej wersji. Potem odwiedzałem  poszczególne zespoły, także na Litwie, przekazując im swoje sugestie interpretacyjne. Wszystkie chóry wiedzą, o co chodzi. Jestem spokojny, że zrobimy to jak należy. 
 
Wybór miejsc koncertów także nie jest przypadkowy.
– Kościół Świętego Ducha w Wilnie tłumaczy się sam przez się, bo to jest miejsce, gdzie do niedawna wisiał pierwszy obraz namalowany według wskazówek s. Faustyny. I to jest świątynia najściślej związana z kultem Miłosierdzia Bożego.
Z kolei Ejszyszki były przez wiele lat stolicą Rejonu Solecznickiego i tam właśnie jest największy kościół  w okolicy, który pozwoli pomieścić wszystkich wykonawców  i widzów.
 
 Spodziewacie się dużego zainteresowania?
– O tym wydarzeniu zaczyna być głośno na Litwie. Informują o nim tamtejsze media, w polskich kościołach na Wileńszczyźnie rozkolportowanych zostało także kilka tysięcy programów koncertu. Ten program jest zresztą szczególny – to coś więcej niż zwykła informacja, zawiera bowiem cały tekst oratorium. Być może stanie się on zachętą do przeczytania Dzienniczka w całości?
No i jest jeszcze inny aspekt tych koncertów. Dziś na Wileńszczyźnie dominują, znakomite zresztą, zespoły kultywujące tradycyjną pieśń i taniec ludowy, a my liczymy, że poprzez oratorium tamtejsi słuchacze będą mieli kontakt z czymś zupełnie innym. To jest przecież pop-oratorium.
 
 Z naciskiem na słowo pop.
– Oczywiście, bo jest to muzyka w gruncie rzeczy rozrywkowa, synkopowana, bardzo zróżnicowana w charakterze. Zbyszek Małkowicz tak świetnie to skomponował, że na przestrzeni tej godziny i kilku minut oratorium utrzymuje cały czas swoją wewnętrzną dramaturgię – poprzez przemyślany dobór kolejności tekstów i budowane na nich napięcie muzyczne. Powtórzę jeszcze raz: to jest naprawdę natchnione dzieło.
 
Ramka:
Szymon Melosik: pianista i  dyrygent, absolwent poznańskiej Państwowej Wyższej Szkoły Muzycznej im. Ignacego J. Paderewskiego. Współpracował m.in. z  P.A.A. „Pagart”, Estradą Poznańską, poznańskimi Teatrem Nowym i  Sceną na Piętrze. Założyciel i wieloletni  dyrygent chóru „Pallotti” oraz orkiestry kameralnej „In Commendam”. W latach 90. kierownik artystyczny powstałego w roku 1909 chóru „Moniuszko”. Od 2000 r. dyrektor samorządowej instytucji kultury – Gminnego Ośrodka Kultury „Sezam” w Tarnowie Podgórnym.
 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 14/2013