Logo Przewdonik Katolicki

Pod znakiem węża

Magdalena Guziak-Nowak
Fot.

A może byście napisali, dlaczego na karetkach pogotowia od jakiegoś czasu jest eskulap i komu przeszkadzał krzyż zapytał nasz czytelnik. No to piszemy.

„A może byście napisali, dlaczego na karetkach pogotowia od jakiegoś czasu jest eskulap i komu przeszkadzał krzyż”– zapytał nasz czytelnik. No to piszemy.

 
Sprawa nie jest nowa, ale raz na jakiś czas wybucha wokół niej emocjonująca dyskusja. Chodzi o oznakowanie państwowych ambulansów, z których zniknął krzyż. Nowy znak graficzny – eskulap – został wprowadzony ustawą o Państwowym Ratownictwie Medycznym z 25 lipca 2001 r. (w 2006 r. zastąpiona ustawą o tej samej nazwie). Szczegóły określiła ówczesna minister zdrowia Ewa Kopacz na drodze rozporządzenia w październiku 2010 r. Dokument ten i załączniki stanowią, że na wszystkich karetkach pogotowia musi się znajdować biało-granatowy wąż z laską o średnicy 50 cm. Jednocześnie, co jest pewną niekonsekwencją, znakiem rozpoznawczym szpitalnych oddziałów ratunkowych jest biały krzyż na niebieskim tle o wymiarach 20 x 20 cm.
 
Powrót do antyku
Czy tak naprawdę jest się czym ekscytować? W odpowiedzi na pytanie, dlaczego z karetek zniknął krzyż, rzecznik ministerstwa zdrowia Krzysztof Bąk odpowiedział nam, że „znak graficzny systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego w Polsce nie jest pozbawiony tradycji chrześcijańskich, zawiera mianowicie krzyż św. Andrzeja. Uzupełniony jest on o uniwersalny w swym przesłaniu symbol eskulapa. Jest to symbol powszechnie uznany i kojarzony z ratownictwem medycznym zarówno w Europie, jak i na świecie”.
Powszechnie kojarzony – zgoda. Powszechnie uznany – już nie do końca.
Krzyż i nawinięty na niego wąż nie symbolizują, wbrew pozorom, starotestamentalnej sceny, kiedy to lud wybrany szedł przez pustynię i zwątpił w Boga. Pan zesłał plagę jadowitych węży, ale potem zlitował się i kazał Mojżeszowi nabić na pal miedzianego węża. Każdy, kto został ukąszony, ale spojrzał na miedzianego węża, ocalał. Choć nasze wyobrażenie krzyża z pustyni może być podobne do znaku z karetek, ten drugi ma inną genezę. Pochodzi od Eskulapa, a to postać zaczerpnięta z mitologii. Z greki Asklepios był herosem i bogiem medycyny. Nazywano go zbawicielem, bo potrafił nawet wskrzeszać zmarłych. Rozgniewało to Zeusa, który obawiając się o swoją władzę, zabił Eskulapa.
 
Nieważne, że swastyka?
Rzecznik ministerstwa zdrowia utrzymuje, że „projekt rozporządzenia w sprawie oznaczenia był przesłany do Urzędu Patentowego celem wyjaśnienia wątpliwości w zakresie wykorzystania wzorów, oznaczeń, które ewentualnie mogłyby być przedmiotem ochrony przez przepisy prawne dotyczące własności przemysłowej”. W porządku. Twierdzi także, że ów projekt był przedmiotem konsultacji społecznych. Tak? Kiedy i gdzie? O tym, że zabrakło rzeczowej rozmowy na ten temat, może świadczyć fakt, że przeciwko zmianom protestowali głównie starsi (świadomi) ludzie, zapowiadając, że w sytuacji zagrożenia życia nie wsiądą do karetki, która czci pogańskiego bożka.
W opozycji mamy głosy takie jak ten: „Nie widzę problemu, czy na karetce jest swastyka czy korona, a może sierp i młot. Dla mnie ta organizacja powinna być sprawna i działać profesjonalnie. A to, jakie oflagowanie mają, mnie nie obchodzi, zwłaszcza jak leżę nieprzytomny i czekam na pomoc”.
A może właśnie w tej sytuacji powinno nas to obchodzić najbardziej? Przecież kiedy jest nam udzielana pierwsza pomoc (nierzadko okazuje się ostatnią), to wtedy szczególnie potrzebujemy krzyża. Naszego krzyża z Jezusem Chrystusem, który jest jedynym znakiem zbawienia.
 
Absurd
Jednym krzyż jest obojętny. „Są i tacy, którzy po dwudziestu wiekach patrzą na krzyż wyłącznie jak na dzieło artystyczne Liczy się wygląd estetyczny. Wyobraźmy sobie następującą scenę. Wchodzi do sklepu kobieta i wskazując palcem na półkę, mówi: „Proszę ten krzyż. On mi będziepasował. Jest w tonacji moich mebli”(„Mistrz mojego myślenia”, Kraków 2006).
Innych krzyż uwiera i przeszkadza. A że ci inni są u władzy, poprawność polityczna sprawia, że żyjemy w kraju absurdów. Na oficjalnym otwarciu oddziału ratunkowego biskup kropi wodą święconą i błogosławi mitycznego bożka. Bo przecież głupio odmówić poświęcenia karetki...

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code
  • awatar
    kas
    03.09.2018 r., godz. 09:47

    Tę decyzję podjął katolik w katolickim kraju więc symbol jest katolicki?

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki