Logo Przewdonik Katolicki

Głosić jedność na mostach Budapesztu

Małgorzata Szewczyk
Fot.

W tym roku wszystkie drogi młodych ludzi będą prowadzić do stolicy Węgier. Odbędzie się tam dziesiąta edycja Genfestu, wielkiego spotkania młodych, organizowanego przez Ruch Focolari.

W tym roku wszystkie drogi młodych ludzi będą prowadzić do stolicy Węgier. Odbędzie się tam dziesiąta edycja Genfestu, wielkiego spotkania młodych, organizowanego przez Ruch Focolari.

 

W miejscu skrzyżowania dróg Europy Środkowej ze Wschodnią, nad brzegami Dunaju, leży jedno z najpiękniejszych miast Europy, przedzielone rzeką na część prawobrzeżną, pagórkowatą – Budę i lewobrzeżny, nizinny Peszt. Budapeszt, a w zasadzie jego najstarsza część położona na północy, Óbuda, znany był już w czasach rzymskich. Za kilka miesięcy – od 31 sierpnia do 2 września stanie się stolicą młodych, zjednoczonych w Ruchu Focolari i pragnących budować jedność, zgodnie ze słowami Jezusa: aby wszyscy byli jedno!

„Młodzież dla Zjednoczonego Świata”, czyli młodzi ludzie należący do Focolari, żyją dla braterstwa nie tylko na poziomie wspólnotowym, ale przede wszystkim osobiście. Codziennie wybierają Jezusa, a Ewangelię traktują jako kodeks życia. Chcą z całej ludzkości uczynić jedną rodzinę, zachowując prawo do tożsamości każdego człowieka.

W tym roku przesłanie miłości, jedności i pokoju chcą głosić w stolicy Węgier. Tegoroczne spotkanie „Młodzieży dla Zjednoczonego Świata” będzie okazją do wspólnych rozmów, śpiewów, poznawania kultur i tradycji podczas prezentacji charakterystycznych elementów budujących tożsamość krajów, ale i poruszania takich tematów, jak: ekonomia, sztuka, problemy społeczne, dialog między kulturami. Nie zabraknie też miejsca na świadectwa wiary, spotkania z kard. Peterem Erdö z Węgier, Marią Voce – prezydent Ruchu Focolari czy marsze dla braterstwa. Większość wydarzeń odbywać się będzie w Sportárene w Budapeszcie, mogącej pomieścić nawet ponad 12 tys. osób.

 

„Let’s bridge”

Węgry w czasach budowania socjalistycznej więzi braterskiej były jednym z krajów, o zwiedzeniu którego marzył przeciętny Polak. Wyjazd na letni wypoczynek, plaże nad Balatonem, „złote piaski”, szerokie autostrady, leczo, tokaj – wszystko to niezwykle nęciło naszych rodaków, którzy, mając w pamięci historyczne przysłowie: „Polak, Węgier – dwa bratanki...”, bezbłędnie wyczuwali w tym kraju powiew zakazanego przez ówczesną władzę Zachodu.

Współczesne Węgry, choć są chętnie przez Polaków odwiedzane, nie robią już na nas wielkiego wrażenia, a przecież w latach 70. czy 80. XX w. niewielu mogło sobie pozwolić na zwiedzenie tego pięknego kraju, nie mówiąc już o zakupach w Budapeszcie.

Dzisiaj śródmieście stolicy Węgier tworzy plątanina wąskich uliczek, pod którymi ciągną się linie metra, a Peszt i Budę opasują szerokie arterie – bulwary – przypominające trzy ogromne pierścienie. Ale wizytówką Budapesztu są przede wszystkim mosty. Siedem mostów drogowych i dwa kolejowe, łączące obie części miasta, to luksus, o którym mieszkańcy Warszawy, Krakowa czy Poznania mogą tylko pomarzyć. Najbardziej znane z nich to mosty Elżbiety, Wolności, Łańcuchowy. Organizatorzy tegorocznego Genfestu, zainspirowani tym budapeszteńskim atrybutem, wybrali stosowne do miasta hasło tegorocznego spotkania: „Let’s bridge”.

– Chodzi o budowanie mostów ponad narodami, kulturami, między pokoleniami, w rodzinach, szkołach, na uczelniach, w parafiach. Stolica Węgier na przełomie sierpnia i września stanie się laboratorium jedności dla całego świata – podkreśla Sylwia Machej z poznańskiego Focolari.

Można powiedzieć, że doświadczenie jedności stanowi podstawę całego wydarzenia. To przedsięwzięcie nie tylko ponadnarodowe, ale ponadkontynentalne, ponadkulturowe i ponadreligijne. Młodzi w wieku 17–30 lat, którzy już dzisiaj zgłosili chęć przyjazdu na Genfest, pochodzą z ponad 40 krajów świata. Swoją gotowość pomocy zadeklarowało już ponad 3 tys. wolontariuszy.

W Polsce wyjazdy będą organizowane m.in. z Warszawy, Krakowa, Katowic, Rzeszowa, Lublina i Poznania. W każdym mieście, gdzie rozwinęła się wspólnota Focolari, będą odbywać się spotkania formacyjne i informacyjne przygotowujące do wyjazdu do Budapesztu. Udział w spotkaniu młodych może wziąć każdy, kto ukończył 17. rok życia. – Nie jest ważne, czy ktoś jest zaangażowany w ruch, czy też nie. Chodzi przede wszystkim o doświadczenie Pana Boga i pragnienie budowania lepszego i piękniejszego świata – zaznacza Sylwia Machej. – Młodzi potrzebują takich spotkań, podczas których mogą doświadczyć żywego, dynamicznie rozwijającego się Kościoła, gdzie Ewangelia staje się pewnym stylem życia – podkreśla focolarina. 

Co ważne, młodzi chcą się jak najlepiej przygotować do tego wydarzenia. Dla nich ważny jest czyn, a nie tylko słowa. Zaczynają od małych gestów dobroci wobec najbliższych, by potem móc organizować większe projekty. Młodzi Austriacy zorganizowali np. noworoczne spotkanie dla bezdomnych, a młodzi z Korei Południowej zakupili opał dla starszych samotnych i niepełnosprawnych mieszkańców oddalonych wiosek. Chcą zmieniać siebie, by budować mosty braterskiej miłości. Pragną w ten sposób zachęcić jak największą liczbę osób do udziału w tegorocznym spotkaniu w Budapeszcie.

 

Genfest – styl życia na co dzień

Genfest to, tłumacząc z włoskiego, po prostu święto młodych, zainspirowane przez Chiarę Lubich, założycielkę powstałego w 1943 r. w Trydencie ruchu. – Wyraża duchowość ruchu, czyli jedność i miłość do Jezusa Ukrzyżowanego. Aspektem wyróżniającym Genfest np. od Światowych Dni Młodzieży czy Taizé jest obecność młodych nie tylko innych wyznań chrześcijańskich, ale i innych religii czy przekonań, którzy pragną żyć złotą regułą: „uczyń drugiemu, co chciałbyś, aby i tobie uczyniono”. – Genfest nie ma być jednorazowym spotkaniem, ale stylem życia – zaznacza focolarina.

Od pierwszego spotkania „Młodzieży dla Zjednoczonego Świata” w Loppiano minęło już niemal 40 lat. (To niewielkie miasteczko, położone nieopodal Florencji, dzisiaj jest centrum Ruchu Focolari). Od tego momentu, podczas kolejnych, organizowanych nieregularnie, co kilka lat, w różnych częściach Rzymu, Genfesty przyciągnęły dziesiątki tysięcy młodych ludzi. Dla Polaków szczególnie ważne było spotkanie zorganizowane w 1990 r., któremu przyświecało wymowne hasło: „Zjednoczony świat – Ideał, który tworzy historię”. Po upadku muru berlińskiego po raz pierwszy mogli w nim uczestniczyć młodzi ze wschodniej Europy.

„Kiedy w 1990 roku pojechałam na Genfest, było to moje pierwsze doświadczenie uczestnictwa w tak dużym spotkaniu z młodymi z tak wielu krajów. Pamiętam pierwsze mocne wrażenie ogromnej jedności ze wszystkimi, mimo iż dużo bardziej niż teraz różniliśmy się jako młodzież mentalnie, kulturowo i przede wszystkim historią naszych narodów. My zza żelaznej kurtyny, trochę onieśmieleni, od początku poczuliśmy się przyjęci przez pozostałych uczestników z ogromną miłością i troską. Od razu poczuło sie wielką radość i siłę wypływającą z tego, że jest nas tak wielu i że łączą nas wspólne ideały. Poczucie radości i więzi narastało podczas całego spotkania, ale największym przeżyciem dla mnie było spotkanie z Ojcem Świętym Janem Pawłem II” – tak wydarzenie sprzed ponad 20 lat wspomina dziś Małgosia.

Wyrazem zmieniających się czasów jest fakt, że patronat nad tegorocznym Genfestem objęła m.in. Unia Europejska, która od pewnego czasu zgłasza tak wiele zastrzeżeń wobec decyzji premiera Viktora Orbána... Węgrzy stają przed szansą, by w sposób niemal namacalny, docierając do młodych z całego świata, przekazać przesłanie budowania prawdziwej jedności i braterstwa. „Let’s bridge!”.

 

 

Więcej informacji o Genfest 2012 na stronach www.genfest.org oraz www.genfest2012.focolare.pl

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki