Tylko na przestrzeni lat 2000–2007 na świecie miało miejsce prawie siedemdziesiąt zamachów terrorystycznych. To akty przemocy, w których giną przede wszystkim niewinni ludzie. Dlaczego tak się dzieje? Gdzie znajduje się źródło tego typu zachowań? Na te i inne pytania próbowano odpowiedzieć w bydgoskim seminarium duchownym podczas kolejnego wykładu zorganizowanego przez biskupa Jana Tyrawę.
Tym razem biskup bydgoski zaprosił do dyskusji prof. Aleksandra Araszkiewicza oraz mgr Annę Dudzic-Koc z Kliniki Psychiatrii Collegium Medicum w Bydgoszczy. Spotkanie zatytułowane „Portret psychologiczny terrorysty” było próbą przeglądu literatury dotyczącej zachowań terrorystycznych, ze szczególnym uwzględnieniem kwestii cech osobowości osób dokonujących różnego rodzaju aktów terroru. Pracownicy kliniki na co dzień współpracują z Centrum Badań nad Terroryzmem Collegium Civitas.
Rozmowa z mgr Anną Dudzic-Koc – psychologiem, doktorantką w Katedrze Psychiatrii Collegium Medicum w Bydgoszczy
W jaki sposób próbuje się zrozumieć postępowanie terrorysty?
– Aby lepiej zrozumieć, kim jest terrorysta, powinniśmy wziąć pod uwagę rodzaj działań, jakich dokonuje, gdyż terroryzm jest niejednorodny i wciąż ewoluuje. Mówiąc o tym zagadnieniu, mam także na myśli cyberterroryzm, bioterroryzm, terrorystę samobójcę i takiego, który działa jako zamachowiec. Trudno sprowadzić sylwetkę terrorysty do jednego profilu. Badacze od wielu lat próbują odgadnąć, czy istnieją predyspozycje, cechy osobowości, uwarunkowania psychiczne, które miałyby świadczyć o tym, że jest to osoba na przykład chora psychicznie. Poszukiwano konkretnych przejawów osobowości dyssocjalnej, psychopatycznej lub narcystycznej. Analizowano sytuacje z wczesnego dzieciństwa, które mogłyby skłonić osobę dorosłą do działań terrorystycznych, próbując powiązać doznaną krzywdę z wątkami ideologicznymi, religijnymi bądź politycznymi. W wyniku wielu badań uznano, że wśród terrorystów nie występuje wcale więcej osób z chorobami psychicznymi niż w populacji ogólnej.
Kim jest zatem „współczesny terrorysta”?
– Terrorysta to najczęściej człowiek młody między 20. a 24. rokiem życia. To osoba, która trafia do organizacji terrorystycznej w okresie kryzysu tożsamości, kiedy poszukuje przejrzystej ideologii jako pewnego wzorca. Stwierdzenie, że zaburzona struktura osobowości jest powodem włączenia się w działania terrorystyczne, nie jest prawdziwe. Powiem więcej, potwierdzenie tego, że psychopaci dominują wśród terrorystów, jest niemożliwe. Poszukiwanie wątków osobowościowych jest koncepcją interesującą, ale i niezwykle trudną do zbadania. Aby móc porozmawiać z terrorystą, musi być on wcześniej pojmany, a także wykazywać chociażby śladowe chęci współpracy. Istnieją pewne dowody świadczące o tym, że w zależności od tego, jaki jest to rodzaj działań terrorystycznych, występują pewne uwarunkowania psychiczne, które temu sprzyjają. Są one jednak często efektem treningu i szkoleń prowadzonych na przykład w ramach organizacji terrorystycznej, gdyż do przeprowadzenia zamachu bombowego czy ataku samobójczego terroryści są przygotowywani.
Człowieka, który podejmuje takie działania, często uważamy za szaleńca. Czy słusznie?
– „Uderzającą cechą terrorystów jest ich… normalność” (Martha Crenshaw). Chciałoby się poszukiwać wątków znieczulicy, niezrozumienia drugiego człowieka, braku empatii, kierowania się tylko własnym interesem, lecz to nie wszystko. Terrorysta to człowiek najczęściej działający w organizacji. To osoba podporządkowana grupie i jej celom. Badania nie potwierdziły, aby wśród terrorystów działających w organizacjach pojawiało się więcej osób, które mają cechy psychopatyczne czy też narcystyczne. Taka chwiejna osobowość wyklucza funkcjonowanie w ściśle określonych warunkach grupy. To są osoby, które chcą być na pierwszym miejscu, eksponować własne zalety i zasługi, co uniemożliwia realizację grupowego celu.
A co z działającymi poza grupą?
– Są terroryści działający w pojedynkę, ale jest ich zdecydowanie mniej. To tzw. wolne wilki. W tym wypadku można podejmować refleksję nad cechami osobowości. Jednak sam wątek choroby psychicznej stoi pod znakiem zapytania. Popatrzmy chociażby na Andersa Breivika. W jego przypadku istnieje duża rozbieżność opinii specjalistów. Są wątpliwości, czy choruje on na chorobę psychiczną. Myśląc o działalności terrorystycznej w grupie bądź w pojedynkę, nie bez znaczenia jest również sam proces wchodzenia w ową działalność, proces werbowania i szkolenia.
Są miejsca, z których wywodzi się najwięcej terrorystów?
– Panuje opinia, że są to kraje muzułmańskie, ale czy to prawda? Często wiążemy pojęcie terroryzmu z religią i islamem. Jednak kiedy przyjrzymy się szczegółowo atakom terrorystycznym, to są one powszechne na całym świecie i są za nie odpowiedzialne różne ugrupowania, często niezwiązane z religią, a raczej ideologią, uwarunkowaniami politycznymi. Terroryzm nie jest zjawiskiem nowym. Terroryzm nie dotyczy jedynie mężczyzn. Ciekawą grupą są Szahidki. To kobiety, które w większości straciły kogoś bliskiego w wyniku działań wojennych bądź terrorystycznych. Grupa czeczeńskich Szahidek to były kobiety wcześniej porwane, gwałcone, które poprzez zhańbienie straciły możliwość powrotu do swego społeczeństwa. Zostały przymuszone do działań terrorystycznych, a duży odsetek z nich przejawiał objawy stresu pourazowego. Przeżyły traumę. W wyniku tego znalazły się w stanie swego rodzaju „wykasowania” bardzo ludzkich emocji.
Często terroryści giną w zamachach. Tylko niektórych udaje się schwytać. Co wtedy? Czy taką osobę można „wyprowadzić” z takiego stanu?
– Terrorystą człowiek się nie rodzi. Stawanie się terrorystą to proces, który odbywa się na przestrzeni czasu. Moglibyśmy sądzić, że są to osoby z niższych klas społecznych, które żyją w biedzie, są niewykształcone. Bardzo często to ludzie wykształceni, werbowani na uniwersytetach, pochodzący z klasy średniej, mający wiedzę i kompetencje. Przez to są cenne dla organizacji terrorystycznej. Opuszczenie danej organizacji wiąże się z zagrożeniem życia bliskich. Terrorysta, rezygnując z „tej drogi”, musiałby wiedzieć, że będzie bezpieczny. Istnieje również wątek ideologiczny. Co możemy zaproponować terroryście, który głęboko wierzy w daną ideologię? Na szczęście badania potwierdzają, że zdarzają się sytuacje wyjścia z organizacji.
Rozmowa z prof. Aleksandrem Araszkiewiczem – kierownikiem Katedry i Kliniki Psychiatrii Collegium Medicum w Bydgoszczy, członkiem Prezydium Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego
Terroryści to osoby chore psychicznie?
– Na to pytanie nie odpowiem „tak”. Ci, którzy uczestniczą w grupie terrorystycznej, mają do wykonania określone zadania. Muszą być spójni z grupą, podporządkowani całości. Nie ma tam miejsca na indywidualne działanie. Nawet jeśli jest to terrorysta samobójca, to przecież ktoś go wysłał z „misją”. On jest tylko narzędziem. Idąc świadomie na śmierć, czyni to w imię „siły idei”, która służy do realizacji celów grupowych.
A co z tymi, którzy stoją po „drugiej stronie” i żyją napiętnowani strachem?
– Jako psychiatra mogę powiedzieć, że żyjemy w społeczeństwie strachu. Emocje związane z ciągłym lękiem wsiadania do samolotu, pociągu, metra pokazują, że wciąż czujemy się zagrożeni. Konsekwencje zamachów i obrazów lansowanych przez media są dla nas czymś niepokojącym i złym. Ci, którzy uczestniczyli w takich zamachach, cierpią chociażby na zespół stresu pourazowego. Bardzo rzadko myślimy w tym momencie o mediach, które niestety mogą do takiego stanu dołożyć „swoją cegiełkę”.
Jest aż tak źle?
– Człowiek od samego oglądania może popaść w bardzo zły stan psychiczny. Nie mając innych informacji niż te podawane przez media, zaczynamy się bać. Akurat kiedy byłem na konferencji psychiatrów w San Francisco, ogłoszono alarm podwyższonego poziomu zagrożenia terrorystycznego. Nie wychodząc z hotelu, widziałem na wszystkich kanałach akcje związane z „namierzaniem” terrorystów. Taki obraz trudno wymazać z pamięci. Media wzmacniają w pewnym stopniu siłę działania terrorystów. Po co jest akt terrorystyczny? Po to, aby wszyscy go widzieli. Po to, aby wszystkich zastraszyć. Im więcej ofiar, tym większy rozgłos. Niestety, świat zostaje spętany wolą tych, którzy układają nowy porządek.
Bp Jan Tyrawa
– Tematyki związanej z terroryzmem nie należy traktować zbyt wąsko. Nie ulega jednak wątpliwości, że każdy terroryzm musi być potępiony, ponieważ skierowany jest przeciwko niewinnym ludziom. Jesteśmy świadkami zdarzeń terrorystycznych w różnych zakątkach świata. To rodzi pytanie o człowieka. Wydawać by się mogło, że mamy do czynienia z normalnymi ludźmi, a oni nagle – w sklepie, szkole, przedszkolu – sięgają po broń i zabijają. Trzeba szukać przyczyn takiego zachowania. Ja sądzę, że bierze się to przede wszystkim z wewnętrznego załamania, polegającego na tym, że ci ludzie tracą sens życia. Gubią wartości – tę podstawę, na której mogliby zbudować swoją egzystencję. W ostateczności tą podstawą może być relacja do Boga, religia, wiara. To dzisiaj jest unieważniane, wypychane ze świadomości publicznej. Człowiek staje wobec totalnej pustki i nie wie, co ze sobą zrobić. Może jego czyny są krzykiem rozpaczy? Musimy się nad tym głębiej zastanowić.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













