Logo Przewdonik Katolicki

Odpuszczają ci się twoje grzechy

Bp Stanisław Budzik
Fot.

Liturgia dzisiejszej niedzieli prowadzi nas drogą pokuty. Zarówno Ewangelia, jak i pierwsze czytanie oraz psalm responsoryjny ukazują Boga, który się pochyla nad ludzką słabością i grzechem, który gotów jest uleczyć duszę i ciało.

 

Na drodze pokuty spotykają się człowiek i Bóg. Człowiek, tknięty impulsem Bożej łaski, musi udać się w drogę, poznać swoje słabości i wyznać swoje winy. Musi uwierzyć w zbawczą moc Chrystusa i zawołać jak trędowaty z ubiegłej niedzieli: „Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić!”.

Przebaczenie grzechów jest jednak dziełem samego Boga. Dlatego uczeni w Piśmie, o których mówi dzisiejsza Ewangelia, reagują ze zdziwieniem na słowa Jezusa: „Synu, odpuszczają ci się twoje grzechy”. „Czemu tak mówi. On bluźni. Któż może odpuszczać grzechy, jeśli nie Bóg sam jeden?”.

Jeszcze nie wiedzą, że temu Jezusowi została dana „wszelka władza na niebie i na ziemi”, a przede wszystkim moc odpuszczania grzechów. Jeszcze nie uwierzyli, że Jezus jest Zbawicielem świata, który dźwiga nasze słabości i bierze na siebie nasze choroby. Jeszcze nie pojęli, że jest Barankiem Bożym, który gładzi grzechy świata.

Natomiast ludzie, którzy przynieśli sparaliżowanego człowieka do Jezusa, wierzą w Jego Boską moc. Ich wiara nie zraża się trudnościami. Nie da się wejść przez drzwi, próbują więc przez dach. Zdejmują lekkie pokrycie domu i spuszczają łoże, na którym spoczywa chory prosto pod stopy Jezusa.

I nie zawiedli się w swojej wierze. Jezus zachowuje całkowity spokój. Ani się nie dziwi, ani nie obraża za to gwałtowne wtargnięcie. Pochyla się nad ludzką nędzą: najpierw duchową, a potem cielesną. Najpierw nad nędzą duchową człowieka chorego: „Synu, odpuszczają ci się grzechy Twoje!”. Potem nad niewiarą uczonych w Piśmie. Udowadnia im, że Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów. I wreszcie nad słabością paralityka: „Mówię ci: Wstań, weź swoje łoże i idź do domu!”.

Tak wiele dokonało się w domu w Kafarnaum, w którym pojawił się Jezus: Nauczyciel i cudotwórca, wyposażony w Boską moc odpuszczania grzechów. Ten dom zobaczył w swoich ścianach ludzi uszczęśliwionych, zdumionych i upokorzonych. Co my zabierzemy z tego domu, do którego przeniosła nas dzisiejsza Ewangelia?

Zabierzmy przekonanie, że istnieje ktoś, kto ma władzę odpuszczania grzechów – Jezus Chrystus, nasz Zbawiciel, Lekarz naszych ciał i dusz. Zabierzmy ze sobą naukę o tym, że człowiek jest jednością duszy i ciała. I dlatego nie da się skutecznie wyleczyć ciała, jeżeli dusza pozostanie chora. Dziękujmy więc Jezusowi za to, że ustanowił sakrament pokuty, że w każdej chwili i w każdej słabości możemy usłyszeć pokrzepiające słowa Jezusa, zapisane w dzisiejszej Ewangelii: Ufaj synu, córko, odpuszczają ci się twoje grzechy.

 

Niech ufność w miłosierdzie Boże wzbudzą w nas słowa ks. Jana Twardowskiego:

„Tylko mali grzesznicy spowiadają się długo

w niepokoju gorących warg –

potem niebo ich goni spadających gwiazd smugą

jak pożary Joannę d’Arc

Ale wielcy grzesznicy na błysk mały przyklękną

i wypłaczą się jednym tchem –

potem noc mają cichą i jak dobry łotr świętą –

byłem z nimi, klękałem, wiem”.

 

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki