Tradycje - inwestycja w silną rodzinę

Każdy z nas zapamiętał coś z dzieciństwa, co budzi w nim ciepłe i serdeczne uczucia ico koniecznie powinien przekazać swoim dzieciom.Święta to idealny czas na podtrzymywanie ibudowanie rodzinnej tradycji.
Czyta się kilka minut

Każdy z nas zapamiętał coś z dzieciństwa, co budzi w nim ciepłe i serdeczne uczucia i  co koniecznie powinien przekazać swoim dzieciom.  Święta to idealny czas na podtrzymywanie i  budowanie rodzinnej tradycji.

Czy pamiętacie jakieś rytuały lub tradycje rodzinne z czasów swojego dzieciństwa?  Może rodzice czytali wam bajki przed snem lub wspólnie z wami modlili się? Czy rodzina zbierała się na wieczerzę wigilijną i wspólne śpiewanie kolęd? Jakie z rodzinnych tradycji podtrzymujecie? A może wprowadziliście własne, na przykład wspólne pieczenie pierniczków przed Bożym Narodzeniem czy odwiedzanie biblioteki raz na tydzień w czasie letnich wakacji?

Coś więcej niż powtarzanie

Tradycje rodzinne to wykonywanie tych samych rzeczy o tej samej porze (dnia czy roku). Choć bywają rodziny przekazujące toksyczne rytuały (np. coroczna wielka kłótnia przy wigilijnym stole), istotą prawdziwych rodzinnych tradycji jest ich pozytywny wydźwięk. To coś więcej niż zwykłe powtarzanie czynności. Codzienna rutyna nie wzbudza szczególnych emocji (może nas jedynie nudzić). A zatem w pozytywnych rodzinnych rytuałach pojawia się zawsze element emocji – radości, szczęścia, wzruszenia czy emocjonalnego ciepła. Gdy regularnie ćwiczymy mięśnie naszego ciała, wzmacniają się. Podobnie powtarzające się wspólnotowe, pozytywne doświadczenia wzmacniają rodzinę. 

Tradycje dają rodzinie poczucie stabilności i przynależności. Dzieciom dają dodatkowo poczucie bezpieczeństwa, bowiem lubią one przewidywalne, powtarzające się przyjemne zdarzenia.  Dzięki rytuałom wzmacniamy wspólnotę, stwarzamy okazję do pełniejszego okazywania sobie nawzajem miłości. Wyczekujemy ich z radością i opowiadamy z sentymentem: „bo my zawsze...”.  Na przykład: „bo my zawsze kleimy z kolorowych papierków łańcuch na choinkę”. Wraz z upływem czasu uczymy się niewypowiedzianej lekcji – rodzinne rytuały powstają dlatego, że rodzina jest ważna.

Współcześnie coraz silniej widać zjawisko tzw. rodzin entropicznych. W fizyce entropia oznacza tendencję systemu do utraty energii i spójności wraz z upływem czasu. Rodzina entropiczna składa się z ludzi, którzy utracili poczucie bliskości emocjonalnej, ponieważ jej członkowie zaniedbują życie rodzinne i pielęgnowanie więzi. Znam aż za dużo takich rodzin. Gdy spotykają się na przykład w święta, włączają telewizor i jedzą teoretycznie wspólny posiłek do akompaniamentu jakiegoś serialu, a potem szybko się rozchodzą.

Podstawowy rodzinny rytuał

Widziałam wiele badań naukowych pokazujących jeden pojedynczy czynnik, który ma duże znaczenie dla budowania silnej rodziny. Ta jedna rzecz okazuje się mieć znaczący wpływ na relacje między nastoletnimi dziećmi a rodzicami. Co więcej – udowodniono, że osłabia bunt okresu dojrzewania. Odgrywa ważną rolę  w zapobieganiu zaburzeniom odżywiania, depresji u nastolatków, sięganiu po narkotyki. Czym jest ta niesamowita rzecz? Codzienny wspólny, rodzinny posiłek.

Dla wielu jest to bardzo trudne. Różne godziny pracy (szczególnie praca zmianowa) oraz zajęcia dodatkowe dzieci sprawiają, że znalezienie godziny na wspólny posiłek może być wręcz niemożliwe. A nawet jeśli jemy razem, na przykład śniadanie, może to odbywać się w pośpiechu, przy włączonym radiu lub telewizorze, przez co wspólny czas jest zmarnowany. Aby uzyskać wartościowy czas dla rodziny, pozwólmy na rozmowy przy stole, wyłączmy wszelkie zakłócacze. Istotną sprawą jest też jakość posiłków. Jedzenie zdrowe i apetyczne poprawia atmosferę. Znam dziewczyny, które odmawiają gotowania, twierdząc, że to takie poniżające, szowinistyczne, ciemnogrodzkie itp. Może jednak warto zainwestować w naukę gotowania – skoro jest to tak ważne dla budowania rodzinnych więzi – lub dogadać się z mężem i razem gotować?

Wspólny posiłek powinien stać się rodzajem „świętego czasu” dla rodziny. Bez telewizora, bez pośpiechu. Wyłączcie telefony, pozwólcie sobie nie tylko na jedzenie, ale i rozmowy, opowiadanie dykteryjek lub zabawnych historii. Potrawy nie muszą być wyszukane, ważne by były zdrowe i apetyczne. Jeżeli są dni w tygodniu, gdy wspólne jedzenie jest niemożliwe, pilnujcie pozostałych dni, tak by nowa tradycja się nie rozmyła.

Jeżeli macie małe dzieci, czas gotowania może być trudny, gdyż z reguły domagają się uwagi akurat wtedy, gdy dorosłym przypala się garnek. Można temu zaradzić, prosząc je, by narysowały coś, o czym będą chciały z nami porozmawiać przy stole. Na marudzenie: „jestem głodny, kiedy obiad?”, odpowiadamy, wręczając niewielkie „przystawki” do przegryzienia,  na przykład marchewki.  Generalnie warto włączać dzieci w przygotowanie posiłku – mycie warzyw, nakrycie stołu itp. Obiady niedzielne mogą nabrać szczególnie uroczystego wymiaru, jeśli zapalimy na stole świeczki lub postawimy kwiaty. Od czasu do czasu możemy zorganizować na przykład dni kuchni etnicznej (choć małe dzieci z reguły nie lubią nietypowego jedzenia) lub rodzinny piknik w parku.

Inne pomysły na rodzinne tradycje

Zauważyłam, że wiele tradycji u mnie w rodzinie zaniknęło. Na przykład wielkie zjazdy na wspólne kolędowanie. Dlatego sięgnęłam po podstawową inspirację współczesnego człowieka, czyli internet i znalazłam mnóstwo ciekawych pomysłów. Oto kilka z nich: Nie zawsze możliwe jest zrobienie przyjęcia w dniu urodzin lub imienin. Uczcijmy je, przygotowując obiad złożony z ulubionych dań solenizanta (jubilata). Możemy podkreślić uroczysty charakter takiego posiłku, podając go na świątecznej zastawie. Małe dzieci szczególnie cenią rytuały wieczorne. Starajmy się codziennie poczytać dzieciom książkę lub opowiedzieć historię, gdy już leżą w łóżkach,  a także wspólnie, rodzinnie się pomodlić.

Warto zastanowić się nad wydarzeniami historycznymi, postaciami lub świętymi, którzy są dla was szczególnie ważni. Nie za dużo – sześć, osiem wydarzeń w roku. Dzień taki można upamiętnić opowiadaniem, grą, specjalnym posiłkiem, przybraniem domu, wykonaniem czegoś. Można nawet „zaimportować” tradycję z innego kraju czy kultury, jeśli będzie pasowała do rodziny. Dla przykładu – nasza najmłodsza córka ma na imię Łucja. W Szwecji (ale także na przykład w Bawarii) 13 grudnia obchodzony jest dzień świętej Łucji. Odbywa się wtedy procesja ubranych na biało dziewcząt, prowadzonych przez dziewczynkę ozdobioną wiankiem z płonącymi świeczkami. Co prawda nie mamy zamiaru wychodzić z procesją na ulicę, możemy jednak zainscenizować to w domu.

Świętowanie Bożego Narodzenia nie musi ograniczać się do wieczerzy wigilijnej, prezentów i Pasterki. Włączmy dzieci w przygotowania. Mogą przygotować ozdoby choinkowe, np. łańcuch z kolorowego papieru, ubrać choinkę. Mogą też stworzyć imienne kartki dla każdego, przyczepiane do prezentów. Poza imieniem można na takiej kartce coś narysować lub nakleić, a na odwrocie wypisać specjalnie wybrany dla danej osoby cytat z Pisma Świętego.

Jeżeli w rodzinie jest więcej dzieci, doskonałą zabawą będzie wystawienie szopki, połączone z przebieraniem się za Świętą Rodzinę, pasterzy i aniołów, śpiewaniem kolęd.

Bardzo spodobał mi się też pomysł „daru dla Dzieciątka Jezus”, czyli uczynienia konkretnego postanowienia na kolejny rok. Na przykład: „obiecuję przeczytać trzy książki religijne” lub „co najmniej raz w tygodniu będę czytać młodszej siostrze bajkę na dobranoc”. Każdy członek rodziny powinien zapisać to na kartce i odczytać w Wigilię przed rozdaniem prezentów. Kartki wkładamy do koperty, a za rok odczytujemy je na nowo, sprawdzając, co z postanowień udało nam się zrealizować.

Jak widać, nawet w sytuacji zaniku wielu tradycji możemy wprowadzać nowe. Może nie za dużo, by o nich nie zapominać, jednak warto, gdyż jest to inwestycją w silną, szczęśliwą rodzinę.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 51/2012