Nóż obosieczny

Zgodnie z rozporządzeniem Ministerstwa Edukacji Narodowej czwarta godzina wychowania fizycznego (do tej pory były trzy) została wdrożona do szkół. W większości z nich została ona włączona w tygodniowy plan zajęć. Problem jednak pojawił się w szkołach artystycznych.
Czyta się kilka minut

 

W jednej z krakowskich szkół o takim charakterze czwarta godzina wychowania fizycznego wprowadzona została w niedzielę. Dzieci raz w miesiącu zobowiązane są do uczestnictwa w zajęciach na pływalni, które odbywają się w godzinach przedpołudniowych w dniu wolnym od  zajęć. Rodzice burzą się: – Nieobecność na tych zajęciach powoduje obniżenie oceny. Szkoła tłumaczy się, że nie miała możliwości umieszczenia tej godziny w tygodniu. Dlaczego jednak odbywa się to naszym kosztem? – pytają.

Zbyt późno

– Szkoły artystyczne mają to do siebie, że ich uczniowie obciążeni są mnóstwem zajęć dodatkowych – mówi dyrektor rzeczonej szkoły. – W momencie wprowadzenia rozporządzenia (sierpień) mieliśmy ustalony plan lekcji, łącznie z zajęciami artystycznymi, i nie było absolutnie możliwe umieszczenie w nim jeszcze jednej godziny wychowania fizycznego – tłumaczy. Szkoła szukała więc innej możliwości zrealizowania tej godziny. Jedną z nich jest basen. – Zajęcia na basenie odbywają się w niedzielę, ponieważ musieliśmy dostosować się do terminu, który po prostu był jeszcze wolny. W tak późnym czasie większość była już zajęta – tłumaczy rozmówczyni.

Nie róbmy problemu

Pani dyrektor podkreśla zarazem, że rodzice uczniów szkół artystycznych są przyzwyczajeni do różnych dodatkowych zajęć swych dzieci, często także w weekend. Szkoła taka bowiem przeznaczona jest dla uczniów i rodziców, którzy są w stanie pogodzić ten natłok obowiązków. Nie należy więc robić problemu z jednej dodatkowej godziny basenu w miesiącu. Tymczasem rodzice tłumaczą, że właśnie dlatego, iż przyzwyczajeni są do wielu prób, wyjazdów i zajęć dzieci denerwuje ich to, że ktoś zaczyna ingerować nawet w niedzielę – dzień wolny i przeznaczony dla rodziny! – To jedyny czas kiedy możemy z dziećmi być właśnie dlatego, że w tygodniu od rana do wieczora mają jakieś zajęcia – mówi tata szóstoklasisty.

„Lewe” zaświadczenia

Dyrektor zaznacza, że basen jest tylko jedną z możliwości, jakie daje szkoła na zrealizowanie dodatkowej godziny wychowania fizycznego. W jej ramach uczniowie mogą także wyjechać na tygodniowy obóz narciarski lub przynieść zaświadczenie o uczęszczaniu na jakiekolwiek zajęcia pozaszkolne o charakterze sportowym. Rodzice jednak odpierają oba argumenty twierdząc, że wyjazd narciarski jest bardzo drogi i nie każdego na to stać, a w natłoku zajęć ich dzieci rzadko znajdują jeszcze chwilę, by uczestniczyć w pozaszkolnych zajęciach sportowych. Skutek jest więc taki, iż niektórzy rodzice załatwiają dzieciom nieprawdziwe zaświadczenia tylko po to, żeby w niedzielnym zajęciach na pływalni nie musiały uczestniczyć.

Pani dyrektor zapytana, czy ma świadomość takiego procederu, odpowiada, że nie, ponieważ uważa rodziców swoich uczniów za osoby uczciwe.

Ogromny dysonans

Sprawa jest o tyle ciekawa, iż dla katolików niedziela jest dniem świętym i przeznaczonym na spotkanie z Jezusem w Eucharystii. Dzieci w szkole nie mogą być rozliczane z praktyk religijnych. Nie można wystawiać ocen ani obecności za uczęszczanie na niedzielną Mszę św., nawet nie można już o to pytać. Istnieje więc ogromny dysonans między dbaniem o rozwój fizyczny i duchowy dzieci. Zajęcia z wychowania fizycznego bowiem muszą się odbyć, nawet w godzinach niedzielnej Mszy św.

W tym roku szkolnym niewiele da się zrobić. Dzieci czwartą godzinę zrealizować muszą, a niedzielny basen jest jedyną możliwością, jaką udało się szkole w tak krótkim czasie zorganizować. Pani dyrektor powiedziała wprost, że gdyby szkoła miała więcej czasu na zmianę planu zajęć, umieściłaby ten WF w tygodniowym toku lekcji, nie naruszając niedzieli. Wierzymy, że w przyszłym roku deklaracja ta doczeka się realizacji.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 47/2012