Logo Przewdonik Katolicki

Wiara mocą przeciw złemu

abp Stanisław Nowak
Fot.

W trudnych chwilach życia, gdy zagrażają nam żywioły i nieszczęścia, odwołujemy się do Boga, który jest samą Mocą. U Boga szukamy też pomocy wobec duchów złych, których istnienie przeczuwają wszyscy, choćby nawet odrzucali istnienie szatana.

Szatan istnieje, jest złem osobowym i nam bardzo szkodzi. Sam Bóg Wcielony, Jezus Chrystus, stawał wiele razy z nim do walki, by go porazić swą mocą. W dzisiejszej Ewangelii mamy właśnie zapis sytuacji walki Jezusa z szatanem. W Kafarnaum objawia On obecnemu w synagodze opętanemu wielkie miłosierdzie i uwalnia go od ducha nieczystego. Wobec szatana jest bezwzględny: „Milcz, wyjdź z tego człowieka”. Z głośnym krzykiem musiał więc szatan opuścić tego nieszczęśnika.
Zauważmy jednak, że Jezus jawi się jako „mocny” zawsze w obronie człowieka. „Wyjdź z tego człowieka” – rozkazuje złemu duchowi. To człowiekowi objawia się On jako miłosierna moc. Nie kryjemy tego, że i w naszych czasach moc złego ducha szaleje i przejawia się w przypadkach różnych obsesji i opętań. Dla opętanych jest to ogromne cierpienie i upokorzenie. Kościół, który zastępuje Chrystusa na ziemi, kontynuuje Jego miłosierną moc. Stosuje egzorcyzmy dla uwolnienia od złych duchów. Zaciekła nieraz walka, wyrażająca się w długich, żarliwych modlitwach o uzdrowienie wraz z włożeniem rąk, wyzwala od opętania.
Przypadki widzialnego opętania nie są jednak najtragiczniejszą formą zawładnięcia przez złego ducha. Właśnie w tych nierzucających się w oczy formach kultury, opiniach mędrców uważających się za bogów, wyrafinowanych gabinetach polityków przejawia się niszczycielska moc szatana. Także w duszy zwykłego człowieka łamiącego prawo może zły duch mieszkać i działać niszczycielsko. Stąd też płynie dla nas wszystkich wielkie wezwanie. Chrześcijanin naprawdę powinien wiedzieć, że jego religia jest – jak mówili współcześni Chrystusowi słuchacze – „nową jakąś nauką z mocą”. Owszem, wiara daje nam program na życie tu na ziemi i po śmierci, ale jest przy tym dla nas wielką łaską i mocą.
Bóg naprawdę daje nam łaskę i moc, byśmy ciągle staczali walkę ze złym duchem. Nieraz „do przelewu krwi” trzeba więc walczyć z grzechem (por. Hbr 12, 4). Zło jest straszne i okrutne w swej przewrotności i sile oddziaływania na człowieka, ale gdy będziemy z pokorą i ufnością odnosić się do Chrystusa, który nazwał się „mocniejszym” od szatana, potrafimy się uwolnić od złego. Ta walka ze złem z pomocą łaski Bożej musi być bardzo ważna, skoro Jezus w modlitwie „Ojcze nasz” aż dwie prośby dla nas ułożył, abyśmy zwyciężyli złego ducha. Często więc mówmy do naszego Ojca w niebie: „Nie wódź nas na pokuszenie”, to znaczy: „Nie dozwól, aby nas zmogła pokusa”. I mówmy z pokorą: „Zbaw nas ode złego”. Wobec świata opętanego złem idźmy ufnie z modlitwą „Ojcze nasz” na ustach i z obrazem z napisem: „Jezu, ufam Tobie”. Niech nam w tym patronuje Maryja, Panna zawsze wierna.
 
 

Komentarze

Zostaw wiadomość

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki