Logo Przewdonik Katolicki

Łemkowszczyzna

Natalia Budzyńska
Fot.

W ośmiu miejscowościach Beskidu Niskiego pojawiły się tablice z dwujęzyczną nazwą wsi: polską i łemkowską. To symboliczne przypomnienie o świecie Łemków, który został bezlitośnie zniszczony podczas akcji Wisła.

W ośmiu miejscowościach Beskidu Niskiego pojawiły się tablice z dwujęzyczną nazwą wsi: polską i łemkowską. To symboliczne przypomnienie o świecie Łemków, który został bezlitośnie zniszczony podczas akcji „Wisła”.

 

Beskid Niski to Łemkowszczyzna, jednakże ta druga nazwa wielu z nas nic nie mówi. Całe pokolenia Polaków zostały wychowane i wyedukowane w przeświadczeniu, że Polska to kraj jednolity narodowościowo. Nic bardziej błędnego – z bogactwa narodów i kultur tworzących Rzeczypospolitą powinniśmy się cieszyć. Przed II wojną światową, w 1933 r. na terenie naszego kraju żyło 120 tys. Łemków. Ostatni spis powszechny podaje liczbę 5,8 tys. Tyle że w większości nie mieszkają na Łemkowszczyźnie, swojej ojcowiźnie, ale gdzieś w województwach zachodnich. W dawnych łemkowskich wioskach są mniejszością, a innych miejscowości po prostu już nie ma. Przywrócenie dawnych nazw na tablicach jest symbolem, próbą przypomnienia historii tych miejsc i przywracania tożsamości kulturowej. Aby ją unicestwić, Łemków rozproszono, a nazwy wsi często zmieniano. Jedynym wspomnieniem po dawnych czasach nierzadko są kamienne krzyże stojące na środku łąki, zdziczałe drzewa owocowe i cmentarze. 

 

„Wisła”

Rok 1947 był największą cezurą w dziejach Beskidu Niskiego. Dawny świat Łemków przestał istnieć. Dosłownie obrócił się w gruzy. Jednak „czystka etniczna” na obszarze Beskidu Niskiego rozpoczęła się jeszcze przed końcem wojny. Początkowo wyjazdy były rzeczywiście dobrowolne: przed Łemkami roztaczano wizję wspaniałej i bogatej Ukrainy.

Szybko jednak mieszkańcy wiosek dowiedzieli się o „wspaniałych warunkach” na Ukrainie i przestali wyjeżdżać z własnej woli. W 1945 r. w akcji wysiedleńczej zaczęło brać udział wojsko, a mimo to żądano od wyrzucanych z własnych domów Łemków oświadczenia, że robią to nieprzymuszeni. Reszty dokonała akcja „Wisła”. W okresie trzech miesięcy wysiedlono ok. 26 tys. Łemków. Kierowano ich głównie na Dolny Śląsk, ale także w rejon Szczecina. Mieszkańców poszczególnych wsi rozpraszano, na przykład kilkaset osób ze wsi Florynki trafiło do 30 różnych miejscowości. Wysiedleńców długo obowiązywał zakaz powrotu w rodzinne strony. Dorobek kulturowy całej grupy etnicznej został niemal całkowicie zniszczony. Po wielu wsiach pozostały tylko nazwy, niektóre z nich wciąż można odnaleźć na mapie. Na przykład Radocyna w dolinie Wisłoki to tylko schronisko i gruzy starej szkoły. Oprócz tego cmentarz, kilka kamiennych krzyży, które kiedyś stały przy każdej zagrodzie, łąki i zdziczałe drzewa: owocowe, lipy, kasztanowce. Tymczasem przed rokiem 1947 Radocyna była sporą wsią – ciągnęła się ponad 2 kilometry i miała 500 mieszkańców. Wszyscy zostali wysiedleni, wróciła jedna rodzina. W okolicy jest kilka takich miejsc: Długie, Czarne, Nieznajowa – to dziś tylko nazwy. W Lipowcu w dolinie Bielczy stoją trzy stare łemkowskie chaty – chyże. Przed wojną było ich ponad sto i trzy świątynie. Po 1956 r. niektóre rodziny decydowały się na powroty, ale mimo to wydawało się, że świat Łemków już nie istnieje. Akcja „Wisła” była wielkim wstrząsem nie tylko emocjonalnym, ale także kulturowym. Chodziło przecież o to, żeby o Łemkach nikt już nie usłyszał, to była etniczna czystka. Tymczasem ta tragedia Łemków zjednoczyła, czego dowodem jest odrodzenie kultury łemkowskiej.

 

Łemko

Kim są Łemkowie? Ich odrębność kształtowała się dosyć długo, prawdopodobnie uformowała się w ciągu stuleci z mieszanki wołoskiej, ruskiej i polskiej. Na przeł. XVIII i XIX w. nazywali siebie Rusinami lub Rusnakami. Od Polaków z Pogórza i słowackich chłopów odróżniała ich mowa i wyznanie. Nazwa Łemkowie pojawiła się w literaturze naukowej w XIX w., z czasem zaczęła być używana przez nich samych. Za swoich chcieli ich mieć i Rosjanie, którzy uważali, że wszystko co „ruskie” jest „rosyjskie”, i Ukraińcy. Łemkowie, którzy powracali z emigracji zarobkowej z Ameryki, przywozili myśl, że nie są ani Rosjanami ani Ukraińcami, lecz samodzielnym narodem. Odróżniał ich język: dialekt ukraińskiego silnie zabarwiony wpływami języka słowackiego, polskiego i węgierskiego. W przededniu II wojny światowej istniała część Łemków, którzy przyjmowali ukraińskie wpływy, byli też zwolennicy orientacji „autonomicznej”. Ci pierwsi uważają, że Łemkowie są grupą etnograficzną narodu ukraińskiego. Mają swoją organizację o nazwie Zjednoczenie Łemków, zarejestrowaną w Gorlicach, a ich celem są przede wszystkim działania mające na celu utożsamienie ludności łemkowskiej z narodem ukraińskim, ochrona zabytków kultury ukraińskiej w Polsce, ochrona interesów ludności ukraińskiej. Ta właśnie organizacja jest odpowiedzialna za „Łemkowską Watrę” – coroczne święto Łemków w Zdyni. W latach 80. część młodzieży łemkowskiej jednak radykalnie odrzuciła orientację ukraińską, uznając Łemków za samodzielny naród. Łemkowie narodowcy zwani potocznie Łem-Łemkami skupiają się w Stowarzyszeniu Łemków, którego siedzibą jest Legnica. Jego celem jest integracja ludności łemkowskiej bez względu na poglądy i przekonania religijne, ratowanie i upowszechnianie kultury duchowej i materialnej Łemków, nauczanie języka łemkowskiego.

 

Tablice

Dopiero w 2005 r. w ustawie o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz języku regionalnym, Łemkowie zostali uznani za jedną z czterech mniejszości etnicznych w Polsce. Było to pierwsze oficjalne i prawne wydzielenie Łemków jako osobnej grupy, a tym samym odróżnienie ich od ludności ukraińskiej. Ta sama ustawa regulowała kwestię wprowadzenia na terenach etnicznie mieszanych nazw miejscowości w języku mniejszości. Na Łemkowszczyźnie sytuacja była inna niż na Kaszubach czy Śląsku. Kiedyś we wsiach Beskidu Niskiego mieszkali niemal wyłącznie sami Łemkowie, dziś te proporcje są odwrotne. Rozmowy o tablicach dotyczyły więc miejscowości, gdzie Łemków było najwięcej. A więc przede wszystkim Bielanki, gdzie obecnie większość to Łemkowie, w tym wielu wybitnych działaczy łemkowskich. Mieszkańcy Bielanki w tajnym głosowaniu mieli opowiedzieć się za bądź przeciwko ustaleniu dodatkowej nazwy miejscowości. Rada Gminy mogła uchwalić wniosek do ministerstwa, jeśli połowa mieszkańców opowie się za wprowadzeniem łemkowskiej nazwy. Inicjatorami przywrócenia dawnych nazw, często już zapomnianych, było od początku Zjednoczenie Łemków i Łemkowska Młodzieżowa Organizacja „Czuha”. Tymczasem po głosowaniu w 2008 r. okazało się, że Polacy z podgrolickiej Bielanki wcale nie chcą tablicy z zapisaną cyrylicą – obok dotychczasowej, polskiej – łemkowskiej nazwy miejscowości. Dwujęzyczna tablica informacyjna pojawiła się, ale Łemkowie „wygrali” tylko jednym głosem.

Wprowadzenie podwójnego nazewnictwa jest możliwe na terenie tych gmin, gdzie 20 proc. ludności stanowi mniejszość etniczna lub narodowa. Na Łemkowszczyźnie warunek ten spełniają wsie w czterech gminach, wszędzie tam skierowano odpowiednie wnioski. W jednej z nich: Uście Gorlickie, takie tablice staną lada chwila. W ośmiu miejscowościach odbywały się konsultacje społeczne – zdecydowana większość mieszkańców poparła inicjatywę. Jednomyślnością może pochwalić się niewielka wieś Regetów. Tablice z podwójnymi nazwami to tylko symbol, ale ważne dla Łemków przypomnienie o ich istnieniu tam, o tym, że przez całe wieki były to ziemie, skąd pochodzą, ich ojcowizna. Przymusowe wysiedlenie to wielkie okrucieństwo, przemierzając bezdroża Beskidu Niskiego, trudno uwierzyć, że można aż tak unicestwić cały świat z jego kulturą. O zachowanie pamięci troszczą się teraz organizacje łemkowskie. Od kilku lat na pustych dziś łąkach nieistniejących już wsi stoją framugi i drewniane drzwi, do których zamocowano tablice informacyjne z opisem danej wsi i jej planem. Wstrząsająca jest ta konfrontacja dawnego tętniącego życiem miejsca z dzisiejszym, pełnym jedynie duchów.

 


 

Pierwszą polską gminą, która otrzymała dwujęzyczne polsko-niemieckie tablice była gmina Radłów w województwie małopolskim. Dotychczas ustalono dodatkowe nazwy w języku mniejszości narodowej dla 800 miejscowości i ich części w 43 gminach: 335 nazw niemieckich, 397 nazw kaszubskich, 30 nazw litewskich, 27 białoruskich i 9 łemkowskich.

 

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki