Dobra nowina o małżeństwie

Ewangelia z Kany jest niewątpliwie przede wszystkim dobrą nowina o małżeństwie i rodzinie i właśnie jako taką trzeba ją dzisiaj głosić. Czy spór między Kościołem a światem nie jest dzisiaj sporem o rodzinę? Czy to nie właśnie ten fragment chrześcijańskiego orędzia (Ewangelia o rodzinie) jest najbardziej dziś w świecie kwestionowany i wyśmiewany jako zła nowina?
Czyta się kilka minut

Ewangelia z Kany jest niewątpliwie przede wszystkim dobrą nowina o małżeństwie i rodzinie – i właśnie jako taką trzeba ją dzisiaj głosić. Czy „spór między Kościołem a światem” nie jest dzisiaj sporem o rodzinę? Czy to nie właśnie ten fragment chrześcijańskiego orędzia (Ewangelia o rodzinie) jest najbardziej dziś w świecie kwestionowany i wyśmiewany jako „zła nowina”?

Wbrew owej metodycznej podejrzliwości, młodzi z Kany nie tylko są pełni nadziei pokładanej w miłości i małżeństwie, i radości z podjętej decyzji – radości tak wielkiej, że musi się ona rozlać hojną życzliwością i gościnnością; są także przekonani, że do samego środka tego doświadczenia muszą zaprosić Jezusa, Jego Matkę i uczniów – a więc Kościół – by był im świadkiem, i by oni mogli w nim być świadkami miłości.

Zaproszenie jest wręcz naturalne i oczywiste. Dla obu „stron” – wszystkie radości i nadzieje, jakie człowiek – szczególnie młody (ale przecież nie tylko) – wiąże z miłością, a potem z małżeństwem i z rodziną, z fascynacją mężczyzny kobietą i kobiety mężczyzną, są bardzo bliskie Biblii, Chrystusowi, Kościołowi. Czyż nie od tego zaczyna się Pismo Święte? „Ta dopiero jest kością z moich kości i ciałem z mego ciała”...

Opowiadanie o weselu w Kanie pokazuje jednocześnie, że wszystkie te uczucia i plany mogą niemal od razu zostać poddane próbie. Radość może zostać zagrożona i zmącona („zabrakło wina”), a nadzieja – zakwestionowana, podobnie jak w życiu, na co dzień, gdzie, nie bez powodu przecież, w spotkaniu dwojga ludzi jest także miejsce na niepokój, lęk przed podjęciem decyzji, strach przed pomyłką i jej konsekwencjami na całe życie. W tej historii jest zawarty realizm i trzeźwość, z jakim Pismo Święte patrzy na ludzką miłość.

Chrystus jednak nie przychodzi do Kany, aby siać niepokój, gasić entuzjazm i przestrzegać: „wielu się nie udało, może wam się uda”. Nie przychodzi, aby odebrać radość, ale po to, by ją zabezpieczyć. Przychodzi ucieszyć się i pomóc. Tak też wchodzi w nasze życie – wtedy gdy (tak, jak oni) stajemy bezradni wobec własnej słabości, poddani próbie i niepewni.

Z zaproszonego staje się Zapraszającym, z gościa – staje się Tym, który zastawia stół! On, i tylko On, pośród wszystkich biesiadników w Kanie, potrafi zaradzić niespodziewanej próbie, i czyni to w sposób wspaniałomyślny i hojny. Sześć „stągwi przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń” mogło pomieścić ponad 700 litrów wina (miara = 40 litrów)! To znacznie więcej niż młodzi z Kany – razem ze wszystkimi swoimi gośćmi – są w stanie wypić i przyswoić. Takie jest właśnie doświadczenie wiary i obecności Chrystusa w naszym życiu (także w małżeństwie): jest ono przede wszystkim doświadczeniem OBDAROWANIA, a nie wymagań! Jest łaską, a nie sztywnym gorsetem, który krępuje nam ruchy.

Oto najprościej, w niezwykle życiowy sposób, chociaż symbolicznie, opowiedziana nauka Kościoła o sensie sakramentu małżeństwa. Małżeństwo to nie prawna formalność, ani tradycyjny obrzęd, ale pełen mocy znak, z którego rodzi się wiara (J 2, 12), to znaczy

za-wierzenie, zaufanie, po-wierzenie siebie, swoich decyzji i ich trwałości Chrystusowi.

Wstawiennictwu Maryi obecnej w Kanie polecamy los małżeństwa i rodziny w naszym Kościele i świecie.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 34/2012