cokolwiek wam powie
Kto by nie chciał mieć takich gości na weselu! Na godach w Kanie Galilejskiej pojawili się Jezus i Jego Matka. Nikt z zapraszających nie mógł wtedy wiedzieć, że goszczony jest sam Bóg. Ot, Jezus był wówczas młodym, dobrze zapowiadającym się nauczycielem, słynącym już z pobożności i wyjątkowej mądrości. Wielu widziało w Nim proroka, ale czy ktokolwiek przewidywał, że jest On zapowiadanym Mesjaszem, Synem Bożym? Czy wiedziała to już wtedy z całą pewnością Maryja?
Przemiana wody w wino to nie jest tylko kwestia cudu, uratowanej reputacji młodych małżonków, radości celebrowania miłości. To przede wszystkim znak, który świadkom tego wydarzenia mówił, że Jezus jest Kimś wyjątkowym. Kimś więcej niż nauczycielem i prorokiem. Była tego świadoma Maryja, gdy prosiła Syna o interwencję, a potem radziła sługom, by robili wszystko, co On im poleci. W Kanie Jezus objawił swoją chwałę, a Jego Matka – wiarę, która jest wzorem dla wszystkich uczniów Pana.
Myślenie Maryi o Jezusie
Maryja myślała o Nim po macierzyńsku, jak o swoim ukochanym i jedynym synu, ale zarazem miała świadomość, że Jezus nie należy do Niej, a celem Jego życia na ziemi jest wypełnienie misji przekraczającej ludzką miarę. Możemy jedynie domniemywać, że było Jej trudno pogodzić w sobie te dwie rzeczywistości – tę przyziemną, codzienną, zwyczajną, i tę Boską, zbawczą.
Boskość Jezusa nie sprowadza się bowiem do czynionych przez Niego znaków i cudów, których od Niego wciąż oczekujemy, prosząc, by odmienił nasze życie. Jezus nie jest cudotwórcą, ale Zbawicielem. Nie jest sztukmistrzem, ale Dawcą miłości. Na tym też polega istota tego, co wydarzyło się w Kanie Galilejskiej, gdy w brudnych, wypełnionych wodą stągwiach pojawiło się wyborne wino w ilości tak obfitej, że wielokrotnie przekraczającej potrzeby biesiadników.
Cud w Kanie Galiliejskiej i znaczenie zaufania
Dialog między Matką a Synem, którego jesteśmy świadkami, dzięki relacji ewangelisty Jana, jest dialogiem miłości i zaufania. To zaufanie tak mocne, że nie musi wyrażać się słowami. To miłość tak pewna, że nie potrzebuje potwierdzeń. Maryja przychodzi do swojego Syna z konkretnym problemem, bo jest przekonana, że w Nim odnajdzie jego rozwiązanie. W Kanie Galilejskiej uczymy się, że nie wystarczy odpowiedzieć „tak” na propozycję archanioła, zaprosić Jezusa na wesele lub – szerzej – do swojego życia. To dopiero początek. Nawrócenie zaczyna się tak naprawdę tam, gdzie widzimy, że własnymi siłami nie przemienimy wody w wino, zwyczajności życia w obfitość miłości. Możemy co najwyżej napełnić puste stągwie wodą. Sami nie przemienimy naszego życia, choć przecież próbujemy je po swojemu układać za każdym razem, gdy stajemy przed kolejnymi wyzwaniami.
Może jednak trzeba najpierw zobaczyć swoje braki, zrozumieć, że jesteśmy jak puste stągwie, przeżyć frustrację i porażkę. Może najpierw trzeba umieć zaufać słowom Matki: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”, choćby wydawało się, że to nie ma sensu. Wiara polega na tym, by ufać Bogu nie wtedy, gdy wszystko idzie gładko po naszej myśli, ale wtedy, gdy stajemy twarzą w twarz z klęskami naszych projektów i zamiarów, gdy życie wymyka się spod kontroli, gdy brakuje nam miłości i nadziei. To jest ten moment, kiedy wypuszczamy z ręki nadzór nad tym, co się dzieje, i przekazujemy stery Bogu, współpracując z Nim jak słudzy weselni przy noszeniu wody i napełnianiu nią stągwi, ale Jemu oddając dzieło przemiany – nas samych, otaczającego nas świata, Kościoła. Pan działa cuda, gdy oddajemy Mu prowadzenie. A ponieważ Jego miłość nie zna miary, wtedy zaczynają się rzeczy zdumiewające. To tylko kwestia zaufania.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.









