Logo Przewdonik Katolicki

Trudna droga do pojednania

Małgorzata Szewczyk
Fot.

Wizyta patriarchy Moskwy i Wszechrusi Cyryla I w Polsce budzi ogromne zainteresowanie, ale i kontrowersje. Jedni upatrują w niej podtekst czysto polityczny, inni wiążą z nią nadzieje na pierwszy krok ku zbliżeniu narodów polskiego i rosyjskiego.

 

„Historia naszych narodów jest zarazem chwalebna i tragiczna. Było w niej wiele prób i doświadczeń. Bywało, że jako sojusznicy walczyliśmy wspólnie z tym samym wrogiem, ale bywały i takie okresy, gdy dzieliła nas wrogość, w tym także międzywyznaniowa. Dzisiaj, po tych minionych wiekach i latach, możemy spokojnie spojrzeć na naszą przeszłość, na jej chwalebne i bolesne karty, a następnie zwrócić się do naszych narodów z przesłaniem przebaczenia i pojednania” – mówił dwa lata temu w wywiadzie dla KAI metropolita wołkomirski Hilarion. Niebawem, 17 sierpnia, na Zamku Królewskim w Warszawie, słowa przewodniczącego Wydziału Zewnętrznych Kontaktów Kościelnych Patriarchatu Moskiewskiego staną się faktem. Cyryl I przybędzie do naszego kraju, by wspólnie z abp. Józefem Michalikiem, przewodniczącym Konferencji Episkopatu Polski, podpisać orędzie będące wezwaniem do wzajemnego przebaczenia win i budowania wspólnej przyszłości między narodami polskim i rosyjskim.
Warto zauważyć, że będzie to pierwsza wizyta patriarchy Moskwy i Wszechrusi w Polsce, a sygnowane przesłanie będzie pierwszym tego typu dokumentem, uzgodnionym przez przedstawicieli obu Kościołów.
 
 
Czy to tylko polityka?
O tym, że dokument ten wymagał głębokiej refleksji, świadczy fakt, iż prace nad nim między przedstawicielami Kościoła w Polsce i Patriarchatu Moskiewskiego trwały trzy lata. Stronę polską reprezentowali m.in. abp Henryk Muszyński, abp Stanisław Budzik, wówczas sekretarz generalny KEP, oraz bp Tadeusz Pikus jako odpowiedzialny za Komisję Ekumeniczną KEP, natomiast rosyjską m.in. wspomniany już metropolita Hilarion, stojący na czele rosyjskiej delegacji przygotowującej dokument.
Dialog między Kościołami zapoczątkowała wizytą w Polsce grupa mnichów z prawosławnego Monasteru św. Nila, na którego terenie podczas II wojny światowej byli więzieni polscy oficerowie, zamordowani później w Trewirze. Treść orędzia rosyjskiej Cerkwi i polskiego Kościoła katolickiego do narodów Rosji i Polski została ustalona w marcu.
Od samego początku wokół wizyty zwierzchnika Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego narosło już wiele kontrowersji. Zwolennicy tezy, że będzie to wydarzenie czysto polityczne, któremu nadano niezrozumiały rozgłos, podnoszą argumenty, że termin przyjazdu Cyryla I zbiega się z obchodami Bitwy Warszawskiej i przypada kilka tygodni przed 400. rocznicą bitwy pod Moskwą, przegranej przez Polaków pod wodzą hetmana Jana Karola Chodkiewicza. Zaznaczają, że Cyryl I spotka się z przedstawicielami państwa polskiego, prezydentem Bronisławem Komorowskim i marszałkiem Sejmu Bogdanem Borusewiczem.
Trzeba jednak przypomnieć, że Cyryl I będzie przebywał w Polsce w dniach od 16 do 19 sierpnia na zaproszenie metropolity warszawskiego i całej Polski Sawy i Świętego Soboru Biskupów Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego. Poza tym, warto podkreślić, że wizyta głowy rosyjskiego prawosławia jest też bezprecedensowa z innego powodu. Zgodnie z wielowiekowym zwyczajem każdy nowo wybrany zwierzchnik autokefalicznego (niezależnego) Kościoła odwiedza pozostałe Kościoły i zwierzchników, w określonej kolejności, według miejsca danego Kościoła w tzw. dyptychach, czyli ustalonych w ciągu wieków wykazach patriarchów, metropolii i arcybiskupstw. Cyryl odwiedził dotychczas tylko Konstantynopol, Aleksandrię, Antiochię i Gruzję. Polskie prawosławie zajmuje na tej liście miejsce 12.–13., za lub przed Albanią. Tymczasem zwierzchnik RKP zrobił tutaj wyjątek i „przyspieszył” swą wizytę. Polityczne akcenty odsuwają z kolei polscy biskupi, wyrażając nadzieję, że będzie ona „zapoczątkowaniem dialogu i wezwaniem do pojednania ludzi”. „Byłbym ostrożny, jeśli chodzi o nazywanie tego przełomem, jest to raczej początek, który, mam nadzieję, otworzy nowy etap wspólnego działania” – mówił w wywiadzie dla KAI abp Henryk Muszyński. Zaznaczył, że pojednanie „nie będzie możliwe bez sprawiedliwej oceny historii”, na obecnym etapie chodzi przede wszystkim o odbudowanie wzajemnego zaufania.
 
 
 
Pragnienie Jana Pawła II
Między Kościołem prawosławnym a katolickim nie ma istotnych różnic doktrynalnych. Prawosławie za podstawę wiary przyjmuje Pismo Święte oraz Tradycję, wyrażoną zwłaszcza w uchwałach pierwszych siedmiu soborów, wspólnych dla obu Kościołów, jak również w pismach ojców Kościoła, przyjmuje tzw. nicejsko-konstantynopolitańskie wyznanie wiary, lecz bez późniejszego stwierdzenia Kościoła katolickiego, że Duch Święty pochodzi od Ojca i od Syna (łac. Filioque). Podobna jest pobożność maryjna, choć prawosławni nie przyjmują dogmatów o Niepokalanym Poczęciu i o Wniebowzięciu. Uznają też siedem sakramentów, udzielając już małym dzieciom równocześnie chrztu, bierzmowania i Komunii św. Prawosławni uważają, że warunkiem wspólnej Eucharystii obu Kościołów jest wierność tradycji starożytnego Kościoła, a więc bez jakichkolwiek „nowości” dogmatycznych czy eklezjologicznych, które – ich zdaniem – wprowadził Kościół katolicki.
Relacje między Kościołem prawosławnym a Kościołek katolickim w Rosji były dość trudne, wywołane wzajemną podejrzliwością, resentymentami czy utrwaloną przez lata komunizmu niewiedzą, uprzedzeniami czy wzajemną nieufnością. Jeszcze na początku lat 90. prawosławni duchowni zarzucali Kościołowi katolickiemu prozelityzm. Na wizycie w Rosji bardzo zależało Janowi Pawłowi II. Chociaż polski papież odwiedził kilka krajów prawosławnych, to – mimo wielu prób – nie doszło nawet do spotkania Ojca Świętego z głową rosyjskiego prawosławia. 
 
 
Prawosławie w Polsce
Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny jest drugim co do wielkości wyznaniem w Polsce, liczącym ok. 600 tys. wiernych. Na ziemiach polskich zawsze stykały się dwie tradycje chrześcijańskie: wschodnia – bizantyjska i zachodnia – łacińska. Odkąd Bolesław Chrobry włączył w granice państwa polskiego Grody Czerwińskie, struktury Kościoła wschodniego są obecne w naszym kraju. Chrystianizacja ziem położonych na lewym brzegu środkowego Bugu została dokonana w tradycji prawosławnej. Przed zaborami Kościół prawosławny wchodził w skład metropolii kijowskiej, która podlegała Patriarchatowi Konstantynopola, po rozbiorach został całkowicie podporządkowany Cerkwi rosyjskiej. Po uzyskaniu w 1918 r. niepodległości powstały warunki do uzyskania pełnej niezależności przez wspólnotę prawosławną. Z prośbą o autokefalię zwrócono się do Konstantynopola, bo Kościół w Rosji odmawiał jej przyznania. Patriarcha Konstantynopola Grzegorz VII wydał dekret o nadaniu autokefalii Kościołowi prawosławnemu w Polsce 13 listopada 1924 r., którą zaaprobowały wszystkie prawosławne Kościoły oprócz Moskwy. Mimo jej sprzeciwu decyzję ogłoszono 17 września 1925 r. Sytuacja Kościoła prawosławnego w czasie i po II wojnie światowej była bardzo trudna. Zmieniła się radykalnie po 1989 r. 4 lipca 1991 r. prezydent Lech Wałęsa podpisał ustawę O stosunku państwa do PAKP.
O międzynarodowym zainteresowaniu sierpniowym wydarzeniem w Polsce świadczą tytuły prasy na świecie. Jak wiara w Chrystusa zbliża Rosję i Polskę napisał dziennik „L”Osservatore Romano”, z kolei „Moskiewskije Nowosti” podkreślają, że wizyta patriarchy „to ważny krok dyplomatyczny nie tylko w stosunkach polsko-rosyjskich, ale również Cerkwi prawosławnej z Kościołem katolickim”.
Widoki na zmiany? Pierwszy krok ku przemianie? A może przełom?
Odpowiedź na te pytania nie przyjdzie na pewno z momentem podpisania dokumentu. Trzeba będzie na nią jeszcze poczekać.
 
 
 
 
 
 
 
 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki