Chłopcy i dziewczynki różnią się nie tylko budową ciała. Próby wychowywania ich w identyczny sposób prowadzą do dziwnych rezultatów.
Joanna, mama dwóch synów i córki zauważyła tajemniczy problem. Za każdym razem, gdy córeczka coś zbroi i zostanie ukarana, przyjmuje to z pokorą, ale jakimś dziwnym trafem jej bracia zaczynają być nieznośni – kłócą się i biją. Często kłótnie chłopców tak absorbują mamę, że zapomina „dopilnować” kary córki. Co tu jest grane? Zaczęła się zastanawiać.
Agresja fizyczna – agresja relacyjna
Badania naukowe pokazują, że chłopcy mają z natury tendencję do rozwiązywania konfliktów za pomocą przemocy fizycznej – biją się, by dowieść, kto ma rację. Jest to uwarunkowane biologicznie. Dziewczynki z kolei mają tendencję do agresji pośredniej – relacyjnej. Gdy chłopiec jest zły na kolegę, uderzy go, gdy dziewczynka jest zła – obmówi ją przed jej najlepszą koleżanką. Kiedy Joanna zaczęła uważnie obserwować zachowania dzieci, odkryła, co się dzieje. Córka, na pozór pokornie przyjmująca karę, szybko udawała się do któregoś z braci i buntowała go przeciw drugiemu. Mówiła np.: „Widziałam, jak Bartek wczoraj wieczorem bawił się twoim traktorem, tym, którego nie pozwalasz dotykać” , a bracia w swej naiwności za każdym razem jej wierzyli. Staramy się ucywilizować zachowania chłopców i nauczyć ich kulturalnego rozwiązywania konfliktów, jednak agresja relacyjna dziewczynek jest trudniejsza do zauważenia.
Pełne teksty artykułów "Przewodnika Katolickiego" w Internecie ukazują się po 10 dniach od daty wydania drukiem.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.











