Bp Janiak z Wrocławia nowym ordynariuszem kaliskim!

Papież Benedykt XVI mianował bp. Edwarda Janiaka nowym biskupem diecezji kaliskiej, przyjmując tym samym rezygnację dotychczasowego ordynariusza tej diecezji bp. Stanisława Napierały.

Biskup Edward Janiak jest doktorem teologii moralnej. Zasiada w Papieskiej Radzie ds. Duszpasterstwa Migrantów i Podróżujących, a w Konferencji Episkopatu Polski przewodniczy Radzie ds. Migracji, Turystyki i Pielgrzymek. Ponadto jest członkiem Komisji ds. Polonii i Polaków za Granicą . Jest też delegatem Konferencji Episkopatu ds. imigracji i delegatem ds. duszpasterstwa pracowników leśnictwa, gospodarki wodnej i ochrony środowiska.Przez ostatnich 16 lat sprawował posługę biskupa pomocniczego archidiecezji wrocławskiej. Pełnił funkcję wikariusza generalnego archidiecezji, był również prepozytem Kapituły Metropolitalnej Wrocławskiej.W archidiecezji wrocławskiej był wcześniej kapelanem kard. Henryka Gulbinowicza, dyrektorem diecezjalnego Caritasu oraz kierownikiem Sekretariatu 46. Międzynarodowego Kongresu Eucharystycznego.

W tym roku kończy 60 lat.Jakie uczucia (refleksje) towarzyszą przenosinom z Dolnego Śląska do Wielkopolski? Wdzięczny jestem Panu Bogu w Trójcy Jedynemu za dar kapłaństwa. Tutaj na Dolnym Śląsku się urodziłem, tutaj wyrosłem i kocham moją małą Ojczyznę. Do Wielkopolski udaję się nie pierwszy raz, bowiem moi rodzice przybyli z ziemi złoczewskiej, a to teren diecezji kaliskiej, gdzie spędzałem wakacje i byłem pod urokiem religijności tamtejszych mieszkańców.
Czyta się kilka minut

Papież Benedykt XVI mianował bp. Edwarda Janiaka nowym biskupem diecezji kaliskiej, przyjmując tym samym rezygnację dotychczasowego ordynariusza tej diecezji bp. Stanisława Napierały.

 Biskup Edward Janiak jest doktorem teologii moralnej. Zasiada w Papieskiej Radzie ds. Duszpasterstwa Migrantów i Podróżujących, a w Konferencji Episkopatu Polski przewodniczy Radzie ds. Migracji, Turystyki i Pielgrzymek. Ponadto jest członkiem Komisji ds. Polonii i Polaków za Granicą . Jest też delegatem Konferencji Episkopatu ds. imigracji i delegatem ds. duszpasterstwa pracowników leśnictwa, gospodarki wodnej i ochrony środowiska.

Przez ostatnich 16 lat sprawował posługę biskupa pomocniczego archidiecezji wrocławskiej. Pełnił funkcję wikariusza generalnego archidiecezji, był również prepozytem Kapituły Metropolitalnej Wrocławskiej.W archidiecezji wrocławskiej był wcześniej kapelanem kard. Henryka Gulbinowicza, dyrektorem diecezjalnego Caritasu oraz kierownikiem Sekretariatu 46. Międzynarodowego Kongresu Eucharystycznego.

W tym roku kończy 60 lat.

Z bp. Edwardem Janiakiem rozmawia Jolanta Hajdasz

Jakie uczucia (refleksje) towarzyszą przenosinom z Dolnego Śląska do Wielkopolski?

– Wdzięczny jestem Panu Bogu w Trójcy Jedynemu za dar kapłaństwa. Tutaj na Dolnym Śląsku się urodziłem, tutaj wyrosłem i kocham moją małą Ojczyznę. Do Wielkopolski udaję się nie pierwszy raz, bowiem moi rodzice przybyli z ziemi złoczewskiej, a to teren diecezji kaliskiej, gdzie spędzałem wakacje i byłem pod urokiem religijności tamtejszych mieszkańców.

Czy to prawda, że Ksiądz Biskup odmawia codziennie Litanię do św. Józefa, świętego chyba najbardziej kojarzonego właśnie z Kaliszem? Skąd to szczególne nabożeństwo?

– Najkrócej mówiąc – tak. Do tego nabożeństwa przekonał mnie śp. ks. prał. Tokarek z Dortmundu, mój poprzednik, jako że miałem to szczęście być proboszczem w Polskiej Misji Katolickiej. W tamtejszej parafii zastałem tradycję nabożeństwa do św. Józefa, które odbywało się w każdy wtorek tygodnia, ponieważ ks. Tokarek – cudem uratowany w obozie koncentracyjnym w Dachau – ślubował św. Józefowi do końca swoich dni nie tylko modlitwę, ale i szerzenie kultu. Wówczas zacny i zmęczony życiem i tułaczką nawracał mnie do zaufania bez granic św. Józefowi. I z perspektywy ponad 25 lat muszę przyznać, że to mu się udało, do dzisiaj bowiem każdego dnia wszystkie zadania, jakie Kościół stawiał przede mną poprzez moich przełożonych, zawierzałem św. Józefowi, modląc się litanią. Jestem przekonany, że dalej będę to czynił. Uważam bowiem tego świętego za bardzo skutecznego patrona czuwającego nad Kościołem.

Które z zadań duszpasterskich związanych z kierowaniem diecezją taką jak kaliska są dla Księdza Biskupa najważniejsze?

– Aby odpowiedzieć szczegółowo na tak postawione pytanie, musiałbym najpierw poznać specyfikę tam mieszkających ludzi. Liczę bardzo na pomoc kapłanów i modlitwę wiernych. Tradycja, na której wyrasta pobożność ludu, jest bardzo ważna. Oportet servire (Trzeba, abym służył) – to motto mojego zawołania biskupiego. Jak służyć najlepiej drugiemu człowiekowi, pokazał nam Chrystus – Sługa sług. Uważam, że służenie drugiemu człowiekowi jest nie tylko potrzebne, ale staje się wręcz warunkiem wiarygodności Kościoła. Kościół ma służyć, bo tylko wtedy wypełnia należycie zamysł swego Stwórcy, „który nie przyszedł, aby Mu służono, ale aby służyć”. Wpływ na wybór takiego motta miała z pewnością funkcja dyrektora Caritas, jaką pełniłem przed nominacją biskupią. Ona pozwoliła mi niejako spotkać się tak naprawdę z problemami życia codziennego zwykłego, szarego człowieka, który czuje się skrzywdzonym przez los albo po prostu zbłądził. Pomoc tym ludziom, ulżenie im w ich niełatwym losie, wycisnęło niezmazalne znamię na mojej świadomości kapłańskiej. Dlatego postanowiłem trwać w tym przekonaniu, wnosząc je w nową rzeczywistość mojej posługi biskupiej.

Raz w miesiącu Radio Maryja transmituje z kaliskiej bazyliki św. Józefa Mszę św. i modlitwy w obronie życia poczętego. Czy ta tradycja będzie nadal kontynuowana? 

– To pięknie wypracowana tradycja nabożeństwa do św. Józefa z udziałem słuchaczy Radia Maryja rozsławia świętego Patrona, bazylikę pod jego wezwaniem, ale i miasto Kalisz. Sam brałem udział kilkakrotnie, a nawet przewodniczyłem Mszy św. w pierwszy czwartek miesiąca, dlaczego więc miałoby być inaczej? Jest wiele innych inicjatyw podjętych przez dotychczasowego, gorliwego biskupa Stanisława. Będę więc starał się je kontynuować.

Jak Ksiądz ocenia obecną sytuację Kościoła w Polsce?

– Z natury jestem optymistą, dlatego patrzę na Kościół przez pryzmat Zmartwychwstania Pańskiego – podstawowej prawdy naszej wiary. Uważam, że dla Kościoła każdy czas jest dobry, by głosić słowo Boże, udzielać sakramentów świętych i dawać świadectwo prawdzie. Istnieją też trudności w realizacji tych zadań, czy nawet wrogość i zło skierowane przeciw Kościołowi. I te też istniały od zawsze. W różnym okresie spotykamy różne formy wrogości. Chciałbym zauważyć, że istnieją dobro i życzliwość ludzka mocniejsze od grzechu złości. Wśród młodych ludzi spotykamy tylu wspaniałych altruistów, osoby otwarte na służbę drugiemu człowiekowi. A marginalna grupa zniewolonych przez zło stanowi wezwanie dla tych, którzy mimo wszystko i wbrew doznanej krzywdzie wierzą w człowieka.

Co aktualnie jest największym zagrożeniem dla katolików?

– Jest wiele powodów do niepokoju, jaki niesie współczesny świat, a dotyczą one nas wszystkich. Patrzę na nie i doświadczam w wielkiej wspólnocie miasta Wrocławia zagrożenia dotyczące młodych ludzi, ale też rodziny. Liberalizm moralny i zauroczenie materializmem oraz nieuporządkowane korzystanie z internetu uważam za największe zagrożenie.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 31/2012