Wodzowie domu Izraela (…) jedzą ciało mojego ludu i skórę z niego zdzierają, a kości mu łamią i tną na kawałki, jak do garnka, jak mięso przeznaczone do wnętrza kotła. (Mi 3, 1.3)
Scena robi wrażenie: oto kucharz ćwiartujący tasakiem wielki kawał mięsa. Zdejmuje z niego skórę, pozbawia kości i wrzuca wszystko do gara. Rozpala ogień, a później kosztuje potrawy, którą poda swym państwu. Obraz ten został użyty w odniesieniu do wodzów Izraela, skorumpowanych i wiecznie nienasyconych, „mających w nienawiści dobro, a miłujących zło ” – według określenia z poprzedzającego powyższy cytat wersu – chcących obedrzeć obywatela ze skóry. Autorem tego gwałtownego i gorzkiego demaskatorskiego ataku jest oczywiście jeden z biblijnych proroków, nauczycieli moralności prywatnej i publicznej, piewców sprawiedliwości.
Chodzi o Micheasza, którego imię oznacza w hebrajskim wyznanie wiary: „Któż jak Bóg?” i zawiera domyślne zaprzeczenie wszelkich fałszywych bogów, idoli i ludzkiej potęgi. Prorok żył w czasach Izajasza i był jego duchowym uczniem (w 4. rozdziale przytacza fragment jego księgi), człowiekiem prowincji, pochodzącym z wioski Moreszet na południu Pustyni Judzkiej, przez swą wrażliwość i język bliskim innemu wiejskiemu prorokowi Amosowi z Tekoa, żyjącemu kilka dziesięcioleci przed nim. Tak samo bowiem dawał wyraz obrzydzeniu nadużyciami władz zarządzających Jerozolimą.
Jedynym celem „szajki” panoszącej się w stolicy było bogacenie się. „Kolega” Micheasza Izajasz opisuje rządzących, jak „dodają dom do domu, przyłączają rolę do roli” i grozi im: „Biada prawodawcom ustaw bezbożnych i tym, co ustanowili przepisy krzywdzące, aby słabych odepchnąć od sprawiedliwości i wyzuć z prawa biednych mego ludu; by wdowy uczynić swoim łupem i by móc ograbiać sieroty” (Iz 5, 8; 10, 1–2). Micheasz nie zawaha się przed zdemaskowaniem bez fałszywego wstydu nawet własnej warstwy – proroków, których brutalnie przedstawia jako ciągle gotowe na pożeranie usta jak u wygłodniałych bestii i twierdzi, że tylko „gdy mają usta pełne, wówczas głoszą pokój, a jeśli ktoś niczego w usta im nie włoży, ogłaszają świętą wojnę ” (3, 5).
Wśród milczącej zgody wielu ludzi śmiało rozlega się głos prawdziwych proroków. Odrzucają onieśmielenie i hipokryzję, ignorują miękkie praktyki dyplomatyczne i uderzają prosto w serce niesprawiedliwości, by ją napiętnować. Żyjący w XVIII w. kanonik Jan Baptysta Casti zamieszcza w swych Nowelach zabawną, lecz prawdziwą w swej dramatycznej wymowie kwestię: „Godny chwały jest ten, co łupi królestwo; kto kradnie trochę, zasługuje na szubienicę”. Takie odwrócenie wartości etycznych rodzi powszechną niemoralność. Polityczna korupcja wysokiego szczebla sprawia, że także zwykły obywatel czuje się uprawniony do naśladowanie tego przykładu, jak najdalszego od bycia wzorem.
Kiedy, jak pisze Micheasz, „książęta jego sądzą za podarunki, za zysk rozstrzygają jego kapłani, prorocy jego wieszczą za pieniądze ” (3, 11), w społeczeństwie kształtują się amoralne postawy, które wywracają do góry nogami hierarchię wartości. Izajasz bardzo lapidarnie opisuje tę degenerację, której i dziś jesteśmy świadkami, nierzadko zrezygnowanymi, a nawet współwinnymi: „zło nazywają dobrem, a dobro złem, którzy uznają ciemności za światło, a światło za ciemności, którzy uznają gorycz za słodycz, a słodycz za gorycz” (Iz 5, 20). Każdy prorok stoi na straży prawa moralnego, chce wyrwać nas z odrętwienia obojętności i przyzwolenia.
Tłum. Dorota Stanicka-Apostoł
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













