Godzinki dla Maryi

Kiedy piesze pielgrzymki wędrują na Jasną Górę, ci wszyscy, którzy kiedyś również byli pielgrzymami, a teraz zostają w swoich domach, z rozrzewnieniem nucą pod nosemGodzinki. Bo to piękne nabożeństwo naprawdę żywe.
Czyta się kilka minut

Kiedy piesze pielgrzymki wędrują na Jasną Górę, ci wszyscy, którzy kiedyś również byli pielgrzymami, a teraz zostają w swoich domach, z rozrzewnieniem nucą pod nosem Godzinki. Bo to piękne nabożeństwo naprawdę żywe jest chyba tylko tam – w drodze, śpiewne o świcie, kiedy nogi jeszcze nie są zmęczone, a pielgrzymów otula poranna mgła.

Na początku Godzinki śpiewa się ze śpiewnika, bo przecież tekst bardzo długi i trudny. Ale z czasem, z roku na rok, słowa wezwań wyryją się w człowieku tak, że może śpiewać na pamięć. A słowa te są piękne i tajemnicze, pełne odniesień i starotestamentalnych symboli, w zasadzie każde z wezwań stanowić może temat odrębnej medytacji. To właśnie dlatego Godzinki nigdy się nie nudzą – im więcej się o nich wie, im więcej się rozumie, tym stają się piękniejsze.

Zacznijcie

„Zacznijcie wargi nasze, chwalić Pannę świętą, zacznijcie opowiadać cześć jej niepojętą. Przybądź nam miłościwa pani, ku pomocy, a wyrwij nas z potężnych nieprzyjaciół mocy”. W ten właśnie sposób rozpoczynają się Godzinki o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny, modlitwa sięgająca swoimi początkami średniowiecznych zakonów rycerskich. Powstała prawdopodobnie w Hiszpanii w XIV lub XV w., a zatwierdził ją w 1476 r. papież Sykstus IV. Autorem pierwszego polskiego jej przekładu – znów prawdopodobnie, bo nie wszyscy są co do tego zgodni – jest ks. Jakub Wujek, bł. Władysław z Gielniowa lub jakiś anonimowy jezuita krakowski. Wiadomo za to, że w Polsce Godzinki śpiewali wszyscy: królowie i szlachta, rycerstwo i rzemieślnicy, a nawet biedny lud.

 Godzinki w swej idei nawiązują pośrednio do żydowskiej tradycji śpiewania psalmów. Mają schemat podobny jak kapłański brewiarz i składają się z siedmiu części, przeznaczonych na siedem części dnia – jeszcze w czasach Starego Testamentu w jerozolimskiej świątyni modlono się do Boga siedem razy dziennie i zwyczaj ten przejęli później chrześcijanie. Tekst Godzinek oparty jest na Piśmie Świętym – Maryja nazywana jest w nim szeregiem imion, ukazujących Jej wielkość i rolę w dziele zbawczym oraz wyrażających miłość ludzi do Niej. Aby te imiona zrozumieć, trzeba znać Stary Testament i wczytać się w jego historie – dopiero wówczas modlącemu się objawia się całe bogactwo treści.

Witaj, Arko Przymierza

Arka Przymierza była dla Żydów widocznym znakiem ich przymierza z Bogiem. Biblia opisuje ją jako skrzynię z akacjowego drewna, obitą złotą blachą. W niej przechowywano laskę Aarona, dzban z manną i kamienne tablice z Dekalogiem, które Mojżesz otrzymał od Boga na górze Synaj. W czasach króla Salomona, według Pierwszej Księgi Królewskiej, były w niej już tylko tablice. Biblijny opis Arki Przymierza z Księgi Wyjścia jest tak szczegółowy, że można wykonać według niego jej kopię.

Arka Przymierza stanowiła centrum kultu Izraela – w czasie wędrówki do Ziemi Obiecanej ciągnięto ją na wozie, w czasie oblężenia Jerycha obnoszono wokół miasta, później przechowywano ją w Miejscu Świętym w Przybytku Mojżeszowym w Szilo, wreszcie Dawid przeniósł ją na Syjon, a po wybudowaniu przez Salomona świątyni stanęła w Świętym Świętych – miejscu, do którego dostęp miał tylko najwyższy arcykapłan. Zaginęła w 586 r. przed Chrystusem, kiedy Nabuchodonozor wraz z babilońską armię najechał Palestynę i zburzył świątynię.

Arka Przymierza była znakiem obecności Boga pośród swojego ludu, znakiem zawartego na Synaju przymierza. Nic więc dziwnego, że jej imieniem nazywana jest również Maryja – znak obecności Boga pośród ludu Nowego Przymierza.

Tronie Salomona

Król Salomon był następcą króla Dawida i jego synem, zrodzonym z Batszeby, wdowy po Uriaszu. Żył ok. tysiąca lat przed Chrystusem. Słynął ze swej wielkiej mądrości, jego dwór był ośrodkiem kultury, a na lata jego panowania przypada okres największej bodaj świetności monarchii w Izraelu.

Kiedy o mądrości Salomona usłyszała królowa Saby, osobiście chciała się przekonać, czy owa opinia jest słuszna. Przybyła więc do króla ze swoim orszakiem, a Salomon wyjaśniał jej wszystko, o co pytała. Królowa Saba była zachwycona zarówno mądrością króla, jak i całym jego dworem, ofiarowała więc mnóstwo bogactw dla jego królestwa: złoto, wonności i drogocenne kamienie. Wówczas król rozkazał zbudować wielki tron z kości słoniowej, wyłożony szczerym złotem, z dwunastoma lwami po obu stronach sześciu prowadzących do tronu stopni. Choć był najwspanialszy wśród wszystkich tronów świata – to nadal był tylko sprzętem dla mądrego króla, był jego narzędziem.

Dlatego właśnie Maryję Godzinki nazywają „Tronem Salomona” – bo przecież i Ona jest narzędziem w ręku Boga, najwspanialsza wśród ludzi ukazuje wielkość swojego Syna.

Tyś różdżka Aaronowa, śliczny kwiat rodząca

W Księdze Liczb znajdujemy opowieść o tym, jak wśród Izraela, podczas wędrówki przez pustynię, wybuchł bunt przeciwko Mojżeszowi i Aaronowi. Potrzeba było potwierdzenia, że czynią oni rzeczywiście wolę Boga. Dlatego Bóg kazał Mojżeszowi wziąć od wodzów każdego z dwunastu pokoleń Izraela drewnianą laskę i wypisać na nich imiona wodzów. Następnie laski te Mojżesz miał zostawić w Namiocie Spotkania, przed Arką. Gdy następnego dnia Mojżesz wszedł do namiotu zobaczył, że pośród dwunastu lasek jedna zakwitła i wydała dojrzałe migdały – była to laska Aarona z pokolenia Lewiego. Mojżesz wyniósł laskę, żeby pokazać ją ludowi, a następnie, na polecenie Boga, złożył ją w Arce, „aby przechowała się jako znak przeciwko zbuntowanym”.

Maryja, podobnie jak różdżka Aarona, wydała zapowiedziany przez Boga owoc, ale również przez Nią Bóg czyni wielkie rzeczy – tak jak czynił je przez różdżkę Aarona.

Runo Gedeona

Historia Gedeona opisana jest w Księdze Sędziów. Kiedy Gedeon młócił pszenicę w tłoczni, przyszedł do niego wędrowiec i usiadł pod dającym cień terebintem. Wędrowiec pozdrowił Gedeona jak wojownika, słowami „Jahwe z Tobą”. Gedeon obruszył się. Nie widział działania Jahwe, a zboże młócił, żeby ukryć je przed wrogami, nękającymi jego naród. Zarzucił rozmówcy, że to przecież Bóg wydał ich w ręce Madianitów. W odpowiedzi usłyszał Boga, mówiącego przez swojego anioła: „Idź z tą siłą, która cię ożywia i wybaw Izraela z rąk Madianitów. Oto Ja ciebie posyłam!”.

Gedeon nie uwierzył w ten głos. Nie czuł się ani godny, ani wystarczająco silny. Chciał usłyszeć potwierdzenie tego głosu. Kiedy już zrozumiał, że ma do czynienia z żądaniem samego Boga Jahwe, poszedł – choć wiele z tego, co Bóg mu nakazał, czynił w ciemnościach, bojąc się ojca i mieszkańców swego miasta. Zanim jednak przystąpił do walki z Madianitami, chciał od Boga jeszcze jednego wyraźnego znaku, dającego mu nadzieję na zwycięstwo. Powiedział, że rozłoży na noc na klepisku owcze runo – jeśli rano będzie mokre, a ziemia dookoła sucha, uwierzy, że Bóg mu błogosławi. I rzeczywiście, rano okazało się, że otrzymał znak, o jaki prosił. Wtedy zażądał jeszcze jednego znaku: żeby rankiem runo było suche, a ziemia dookoła mokra – i również Bóg go wysłuchał. Dopiero wówczas Gedeon odważył się wyruszyć przeciwko Madianitom. 

Nazywana „Runem Gedeona” Maryja jest znakiem ufnego oddana się Bogu i nadziei na zwycięstwo.

Miasto ucieczki

Prawa Starego Testamentu – wbrew temu, co się o nich potocznie sądzi – były bardzo humanitarne. Świadczy o tym chociażby praktyka „miast ucieczki”. Miasta te służyć miały tym, którzy nieumyślnie popełnili zabójstwo. W Księdze Liczb Bóg nakazuje wyznaczyć takie miasta, w których zabójca – zarówno Izraelita, jak i cudzoziemiec – w bramie będzie mógł przedstawić swoją sprawę starszym miasta – a oni przyjmą go i nie wydadzą w ręce ścigających go mścicieli. Takimi miastami ustanowiono: Kadesz, Sychem i Hebron, Beser, Ramot i Golan. Miasta te były tak rozplanowane, żeby w każdym punkcie Palestyny było niedaleko do jednego z nich. Drogi do tych miast prowadzące musiały być dobrze utrzymane i oznakowane, a raz w roku wyrównywano je i usuwano z nich kamienie, żeby nic nie przeszkadzało uciekającym.

Miasta ucieczki chroniły głównie przed samosądem i zemstą tłumu oraz przed pojedynczymi mścicielami. Nie mogły przyjmować przestępców, którzy popełnili zabójstwo z rozmysłem. Nazywana „Miastem ucieczki” Maryja jest tą, do której mogą się uciekać wszyscy grzesznicy, a Ona osłania ich przed karą.

Mało

Gwiazda Porankowa, Dom Poświęcony, Nowa Gwiazda z Jakuba, Wieża Dawidowa, Tęcza z pięknych farb złożona, Krzak Mojżesza, Plastr Miodu Samsona, Palma Cierpliwości, Cedr Czystości, Judyt Wojująca, Światło z Gabon – to tylko niektóre imiona, jakimi chwalona jest Maryja w modlitwie Godzinek. Warto je poznawać – a przede wszystkim wracać do tej modlitwy, która bez naszego śpiewania zostanie zapomniana.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 30/2012