Logo Przewdonik Katolicki

Gedeon

ks. Tadeusz Hanelt
Fot.

Po północy Gedeon pierwszy zatrąbił w róg, a za nim pozostali. Następnie potłukli dzbany i odsłonili pochodnie. Zaczęli też krzyczeć, nie ruszając się z miejsca: Za Pana i za Gedeona!. Izraelici weszli do Ziemi Obiecanej, darowanej im przez Boga, pod wodzą Jozuego. Ziemia ta była zamieszkała przez lud nazywany Kananejczykami lub Amorytami. Według Biblii najazd izraelski...

Po północy Gedeon pierwszy zatrąbił w róg, a za nim pozostali. Następnie potłukli dzbany i odsłonili pochodnie. Zaczęli też krzyczeć, nie ruszając się z miejsca: „Za Pana i za Gedeona!”.

Izraelici weszli do Ziemi Obiecanej, darowanej im przez Boga, pod wodzą Jozuego. Ziemia ta była zamieszkała przez lud nazywany Kananejczykami lub Amorytami. Według Biblii najazd izraelski był karą za niemoralność tej ludności. Bóg obiecał Izraelitom tę ziemię pod warunkiem, że będą Mu wierni i nie będą czcić bogów kananejskich. Przyrzekli to, gdy Jozue wezwał przedstawicieli dwunastu pokoleń do Sychem i zdecydowali, czy chcą służyć Bogu Jedynemu, czy bogom Amorytów. Jednogłośnie orzekli: My chcemy służyć Panu, bo On jest naszym Bogiem. Niestety, była to deklaracja bez pokrycia. Gdy tylko Jozue umarł, dwanaście pokoleń izraelskich zaczęło prowadzić ze sobą wojny i czcić bogów tego kraju. Pan Bóg chciał, by się opamiętali. Zsyłał więc na nich najazdy ludów sąsiednich. Dopiero wtedy Izraelici zaczęli wołać do Pana.

Przysłany przez Boga prorok przypomniał im niewierność, której konsekwencją były najazdy Amalekitów i Madianitów, ludów żyjących z rozboju na terenie Arabii i Półwyspu Synajskiego. Wołał: Powiedziałem wam: Ja jestem Pan, Bóg wasz: nie oddawajcie czci bogom Amorytów, których kraj zamieszkujecie, lecz wyście nie usłuchali mego głosu.

Powołanie Gedeona
Pomiędzy górami More i znajdującym się na południe od niego Gilboa rozpościerała się niewielka miejscowość Ofra. Mieszkańcem tej mieściny był pewien młodzieniec imieniem Gedeon, syn Joasza. Pewnego dnia, gdy Gedeon młócił na klepisku zboże, wtedy ukazał mu się Anioł Pański. Pozdrowił go słowami „Pan z tobą”, a Gedeon zwrócił się do niego z pretensją w głosie. Wybacz, panie mój! Jeżeli Pan jest z nami, skąd pochodzi to wszystko, co się nam przydarza? [...] A oto teraz Pan nas opuścił i oddał nas w ręce Madianitów.

Na to usłyszał głos Boga: Idź z tą siłą, jaką posiadasz i wybaw Izraela z ręki Madianitów. Czyż nie ja ciebie posyłam? Zawstydzony Gedeon zaczął się tłumaczyć. Cóż on może zrobić? Jest młodzieńcem, jego ród jest najbiedniejszy w pokoleniu Manassesa, nikt się z nimi nie liczy. Ale z Bogiem nie można dyskutować. Ponieważ Ja będę z tobą – odpowiedział Bóg – pobijesz Madianitów jak jednego męża. Gedeon nie wierzył, że słyszy głos samego Boga, więc poprosił: Jeżeli darzysz mnie życzliwością, daj mi jakiś znak, że to Ty ze mną mówisz. Nie oddalaj się stąd, proszę Cię, aż wrócę do Ciebie. Przyniosę moją ofiarę i położę ją przed Tobą.

Gedeon pobiegł do stada, zabił koźlę, by złożyć w ofierze. Do ofiary z mięsa dołożył ofiarę z chlebów, które położył na skale, oraz polewkę, którą rozlał. Nagle wydobył się ogień ze skały, który pochłonął dary ofiarne. Wtedy Gedeon zbudował na tym miejscu ołtarz stały dla Boga. Następnie Bóg mu polecił: Weźmiesz młodego cielca z trzody twego ojca i cielca drugiego, siedmioletniego, a zburzysz ołtarz Baala, własność twego ojca, oraz zetniesz aszerę, która jest obok. Następnie zbudujesz ołtarz dla Pana, Boga twego na szczycie tej skały...

Gedeon niszczy ołtarz bogów pogańskich
Niestety, nawet wierząca w Boga rodzina Gedeona czciła pogańskich bogów. Baal był bogiem prześladujących ich Amorytów, a aszera, czyli słup drewniany, symbolizowała jego małżonkę, boginię Asztarte. Dlatego Gedeon, bojąc się ojca, w nocy, po ciemku ściął słup, zniszczył ołtarz pogańskiego boga Baala i złożył ofiarę Bogu. Wraz z nastaniem poranka rozpętała się awantura. Mieszkańcy miasteczka widząc zniszczony ołtarz Baala i ściętą aszerę, uważali, że Gedeon popełnił świętokradztwo i chcieli go zabić. Na szczęście w obronie syna stanął ojciec Joasz. Zrozumiał, że jedynym Bogiem jest Ten, który wyprowadził Izraelitów z niewoli egipskiej, a któremu nie byli wierni. Dlatego powiedział do współmieszkańców miasteczka: Czyż do was należy bronić Baala? Czyż to wy macie mu przychodzić z pomocą? Ktokolwiek broni Baala, winien umrzeć jeszcze tego ranka. Jeśli on jest bogiem, niech sam wywrze zemstę na tym, który zburzył Jego ołtarz.

Prośba o znak
Po tym „przymusowym” nawróceniu mieszkańców Ofra, gdy wieść o czynie Gedeona rozeszła się po całej okolicy, zaczął on wypełniać zlecone mu przez Boga zadanie. Zgromadził dzielnych ludzi ze swego rodu, potem z całego pokolenia Manassesa, aż wreszcie wezwał do walki sąsiadujących Izraelitów z pokoleń Asera, Zabulona i Neftalego. Nadal jednak nie był pewien, czy Bóg chce przez niego pobić napastników, którzy od siedmiu lat grabili izraelską ziemię. Dlatego ponownie poprosił o znak. Jeżeli naprawdę chcesz przeze mnie wybawić Izraela, jak to powiedziałeś, pozwól, że położę runo wełny na klepisku; jeżeli rosa spadnie tylko na runo, a cała ziemia dokoła będzie sucha, będę wiedział, że wybawisz Izraela przeze mnie, jak powiedziałeś.

Była to pora sucha. Jedyne źródło wilgoci stanowiła obfita poranna rosa, która pokrywała całą ziemię. Gdyby więc owcze runo było mokre, byłby to oczywisty cud. I tak się stało. Kiedy rano wstał i ścisnął wilgotne runo, wycisnął z runa pełną czaszę wody. Nadal niepewny Gedeon poprosił o jeszcze jeden znak – przeciwny poprzedniemu. Następnego dnia ziemia miała być mokra, a runo suche. I Bóg sprawił to tej nocy: samo runo pozostało suche, a na ziemi była rosa.

Wybór wojowników
Gedeon wyruszył na wojnę przeciw Madianitom, którzy rozbili obóz w Dolinie Ezdrelonu, przy górze More. Przywódca Izraelitów usadowił się po drugiej stronie góry, niejako ukryty w jej cieniu, na terenie górującym nad doliną, niedaleko źródła potoku Charod. Tam Bóg znowu odezwał się do niego. Zbyt liczny jest lud przy tobie, abym w jego ręce wydał Madianitów, gdyż Izrael mógłby przywłaszczyć sobie chwałę z pominięciem Mnie i mówić: Moja ręka wybawiła mnie. Wobec tego tak wołaj do uszu ludu: Ten który się boi i drży, niech zawróci ku górze Gilead i chroni się. Dwie trzecie wojska opuściło Gedeona. Pozostało dziesięć tysięcy wojowników. Ale dla Boga to jeszcze było zbyt wielu. Kazał Gedeonowi sprawdzić, w jaki sposób piją wodę ze strumienia. Do walki mieli pozostać tylko ci, którzy podnosili ją sobie ręką do ust. W ten sposób z pierwotnej liczby ponad trzydziestu tysięcy wojowników pozostało tylko trzystu. Wtedy Bóg rzekł: Przy pomocy tych trzystu mężów, którzy chłeptali wodę językiem, wybawię was i w ręce twoje wydam Madianitów.

Zwycięstwo
Przygotowania do bitwy trwały cały dzień. Gedeon podzielił swoich ludzi na trzy oddziały, każdemu wojownikowi polecił zabrać róg i pusty dzban, a w nim schowaną pochodnię. Pod osłoną nocy otoczyli obóz madianicki i czekali na rozkaz. Po północy Gedeon pierwszy zatrąbił w róg, a za nim pozostali. Następnie potłukli dzbany i odsłonili pochodnie. Zaczęli też krzyczeć, nie ruszając się z miejsca: Za Pana i za Gedeona! Obudzeni z głębokiego snu Madianici, słysząc trąbienie, krzyki i widząc światła pochodni dobiegające ze wszystkich stron, porwali za miecze i nie widząc dokładnie, gdzie jest wróg, w ciemnościach wzajemnie się zabijali. Ci co ocaleli, uciekali na wschód, by przebyć Jordan i ukryć się na pustyni. Zwycięstwo było całkowite i zupełnie bez ofiar po izraelskiej stronie. Dzięki głębokiej wierze Gedeona w Bożą pomoc i dzięki jego genialnemu podstępowi napastnik uciekł poniósłszy sromotną klęskę.

Zachwyceni zwycięstwem przywódcy pokoleń izraelskich, które brały udział w bitwie, oświadczyli Gedeonowi: Panuj nad nami, ty, twój syn, i twój wnuk, ponieważ wybawiłeś nas z rąk Madianitów. Lecz Gedeon im odpowiedział: Nie ja będę panował nad wami, ani też mój syn: Pan będzie panował nad wami. Umiał w chwili triumfu zachować umiar i uznać, że zwycięstwo nad wrogami było dziełem Bożym, a nie jego zasługą. Tak oto Madianici zostali poniżeni wobec Izraelitów i nie podnieśli już więcej głowy, a kraj zażywał spokoju przez czterdzieści lat, to jest przez czas życia Gedeona.

Dopóki on jako Sędzia rządził Izraelitami, wiara w Jedynego Boga była zachowywana. Gdy odszedł do Pana, lud wrócił do dawnych bogów pogańskich. Na nowo też rozpoczęły się najazdy obcych narodów.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki