Nawrócenie i powołanie winny iść razem

Mogłoby się wydawać, że nawrócenie jest czymś, co znacznie wyprzedza dar powołania, gdyby nie doświadczenie Jonasza i świadectwo Niniwitów. Nawrócenie nie ma jednorazowego przebiegu.
Czyta się kilka minut

Dlatego lepiej mówić o ciągłym nawracaniu się. To samo odnosi się do odkrywania powołania, który to dar powinien być wciąż uświadamiany na nowo, a to dziać się może dzięki stałemu powracaniu ku Panu.

Prorok Jonasz w momencie, kiedy zrozumiał bezsens swojej ucieczki przed wolą Bożą, inaczej mówiąc, gdy się nawrócił, nie miał już żadnych trudności, aby pójść i wypełniać swoje powołanie, głosząc Niniwitom pokutę.
Równoczesne odkrywanie i przebywanie obu tych Bożych darów wypływa również i z tego, na co kładzie nacisk św. Paweł w Pierwszym Liście do Koryntian. Po prostu „czas jest krótki”. Co więcej: „Przemija (...) postać tego świata”. Nie ma czasu na zbędne kalkulacje. Potrzebna jest gotowość umysłu i serca, łącznie z wolą.
Taki przecież przykład pozostawia nam Jezus. Oto dowiaduje się o aresztowaniu św. Jana Chrzciciela. A więc zło przystąpiło do bezpośredniego ataku. Skoro ta agresja daje znać w odniesieniu do Poprzednika, to wkrótce uderzy i w samego Mistrza. Z tym, że dla Chrystusa nie istnieje długość czasu i dlatego nie mówi o krótkim czasie, ale o tym, że „Czas się wypełnił i bliskie jest Królestwo Boże”. Stąd płynie wezwanie Syna Bożego do nawracania się i przyjmowania Ewangelii, do zawierzania Dobrej Nowinie.
A to przecież oznacza uświadomienie sobie swego powołania w pełni. Mamy wspaniałe przykłady takiej postawy, kiedy nawrócenie się i powołanie objawiają się równocześnie. O tym świadczy zachowanie Szymona i jego brata Andrzeja. Wystarczyło, że usłyszeli słowa Chrystusa: „Pójdźcie za Mną, a sprawię, że staniecie się rybakami ludzi”. Poszli. I tak się stało. To samo uczynią Jakub i Jan, synowie Zebedeusza. Ci z kolei zostawili nie tylko sieci i dotychczasowe zaplecze materialne, ale nawetojca.
Od dwudziestu wieków miliony ludzi podążają za Chrystusem. Jedni w życiu świeckim, uświadamiając sobie swoją odnowę i powołanie. Inni dostrzegają takie perspektywy w życiu konsekrowanym, a wielu wreszcie w kapłaństwie. I zawsze, kiedy nawracanie się przebiega wespół z odkrywaniem i realizacją powołania, wypełnia się zapowiedź Syna Bożego, a Królestwo Boże przynosi jak najwspanialsze owoce.
I jeszcze jedna sprawa. Mamy Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan. Od lat rozszerzamy nasze modlitwy także na inne religie i wyznania. Otóż, w tym roku niemal w środku tego modlitewnego czasu mamy okazję spotkać się z tekstami Pisma Świętego, które z woli Kościoła nie tylko winny prowadzić do jedności, ale ukazują nam pewien osobowy walor gwarantujący zjednoczenie i trwanie w jedności. A jest nim integralność osoby ludzkiej, gdyż wszelkie podziały międzyludzkie mają swoje źródło w osobowym rozbiciu ludzkiej jednostki.
 
 
 
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 3/2012