Stosowny ubiór w kościele

Gdy tylko robi się upalnie, w kościele spotykam roznegliżowanych ludzi. Pamiętam jak kiedyś ze znajomymi spieraliśmy się, czy spódnica przed kolano już jest niestosowna? A co jeśli mężczyzna przychodzi na Mszę św. w krótkich spodenkach? Czy są jakieś wytyczne?
Czyta się kilka minut

Gdy tylko robi się upalnie, w kościele spotykam roznegliżowanych ludzi. Pamiętam jak kiedyś ze znajomymi spieraliśmy się, czy spódnica przed kolano już jest niestosowna? A co jeśli mężczyzna przychodzi na Mszę św. w krótkich spodenkach? Czy są jakieś wytyczne?

Pozwolę sobie na pewien sceptycyzm. Są osoby, do których nie docierają żadne argumenty odnośnie do niestosowności ich ubioru czy w ogóle wyglądu zewnętrznego. Pewne wyczucie się po prostu ma albo nie. Dobry smak i kulturę osobistą wynosi się w sposób naturalny z domu rodzinnego. W myśl przysłowia: „Czego Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał”.

Tym niemniej, zawsze mimo wszystko warto o tym przypominać. Dlatego odwołam się w tym wypadku do bardzo rzeczowej argumentacji ks. Pawła Siedlanowskiego z „Podlaskiego Echa Katolickiego”, który powiedział: „W kościele obowiązują ogólne zasady dobrego wychowania: ubiór powinien być zatem czysty, nienaruszający podstawowych zasad skromności. Panów obowiązują długie spodnie (i to raczej nie od dresu!). Szorty są absolutnie niedopuszczalne, podobnie jak koszulki na ramiączkach. Rękaw może być krótki, jednak przyjmuje się, że jego minimalna długość to połowa odległości między łokciem a barkiem. W wypadku kobiet – długość spódnicy przynajmniej do kolan. Głębokie dekolty i odkryte ramiona są naruszeniem normy dobrych obyczajów, podobnie jak wszelkiego rodzaju prześwitujące materiały. (…) Słowami, które najlepiej opisują ubiór w kościele, są: prostota, skromność i elegancja. Co ciekawe, w Europie Zachodniej turyści, naruszający swoim ubiorem powyższe normy, po prostu nie zostaną wpuszczeni do świątyni. Stojący przy drzwiach strażnicy potrafią uprzejmie, aczkolwiek skutecznie je zatrzymać, ewentualnie wręczyć foliowe peleryny służące do okrycia ramion. W Polsce takie praktyki są stosunkowo rzadkie, ale coraz więcej osób zwraca uwagę na konieczność postawienia jasnych wymagań i w tym zakresie”.

I chyba więcej już nic na ten temat dodawać nie trzeba.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 26/2012