Logo Przewdonik Katolicki

W stronę ikony

Natalia Budzyńska
Fot.

W pięćsetletnim monasterze w Supraślu od kilku lat można oglądać najbogatszą w Polsce kolekcję ikon. Ciekawa aranżacja i chóralny śpiew cerkiewny sprawiają, że ikona działa na nasze zmysły i przede wszystkim na naszą duchowość.

W pięćsetletnim monasterze w Supraślu od kilku lat można oglądać najbogatszą w Polsce kolekcję ikon. Ciekawa aranżacja i chóralny śpiew cerkiewny sprawiają, że ikona działa na nasze zmysły i – przede wszystkim – na naszą duchowość.

 

Przez całe wieki ikona była dla świata zachodniego po prostu „czarną deską”, specyfiką prawosławną. Przełomowym momentem stało się odrestaurowanie ikony Andrieja Rublowa Trójca Święta, najsłynniejszej ikony świata. Było to na początku XX w. i wówczas to okazało się, że ta niepozorna ciemna deska tryska wszystkimi kolorami tęczy. Ten właśnie fakt sprawił, że stare ikony zaczęto masowo odnawiać. Szybko znalazły swoje miejsce na zachodzie Europy, nie w kościołach jednak, ale w prywatnych kolekcjach. Przemyt ikon ze Związku Radzieckiego, a dziś z Rosji, Białorusi czy Ukrainy wciąż się opłaca. Właśnie z tego źródła pochodzi większość ikon znajdujących się w zbiorach Muzeum Ikon w Supraślu. To dzieła sztuki cerkiewnej odebrane przez Białostocki Urząd Celny przemytnikom, a nazbierało się ich całkiem sporo i to o dużej wartości. Skąd takie zapotrzebowanie na ikonę? Być może świat potrzebuje jednak sacrum. O. Grigorij Krug w Myślach o ikonie pisał: „Ikona rodzi w malarstwie pozasakralnym, niekiedy całkowicie zeświecczonym, tajemne pragnienie sakralizacji, pragnienie przeobrażenia jego wewnętrznej natury; w takim przypadku ikona staje się niebiańskim zaczynem zakwaszającym ciasto”. Nie da się patrzeć na ikonę jedynie jak na dzieło sztuki – ikona ma wsobie pierwiastek nadprzyrodzony, który sprawia, że człowiek jeśli się nie modli, to przynajmniej milczy.

 

Moda

Polacy odkrywają nowy świat. Po nowym spojrzeniu na synagogi w małych miasteczkach, zauważać zaczynamy cerkwie i ikony. Szlaki Polski południowo-wschodniej wciąż są puste, a tam na odkrycie czekają stare niewielkie drewniane cerkiewki. Jesteśmy już jednak coraz bliżej, świadczą o tym tłumy na festiwalu muzyki cerkiewnej w Hajnówce, na  Świętej Górze Grabarce k. Siemiatycz czy właśnie w Muzeum Ikon w Supraślu. Przeżyć duchowych szukają tam nie tylko prawosławni, ale także katolicy. W latach 90. modne stały się szkoły pisania ikon, kursy prowadzili nawet ojcowie jezuici. Jerzy Nowosielski, słynny, nieżyjący już współczesny malarz ikon, nawet wspominał w jednym z wywiadów, że zainteresowanie ikoną w Europie przybrało formę epidemii: mnożą się prace teoretyczne, szkoły i kursy. Nie bez ironii zauważał, że „cała Grecja to jeden wielki warsztat malarski”. Czy to dobrze? I tak, i nie: można bowiem popaść jedynie w „pobożną archeologię”, powtarzając stare wzory – być po prostu rzemieślnikiem. Ale z drugiej strony dobrze, bo ikona ma misję i moc ewangelizacyjną. Bogactwo teologiczne ikony może wypełnić duchową pustkę współczesnego człowieka. Obserwując zainteresowanie ludzi młodych sztuką do niedawna zarezerwowaną tylko dla prawosławia, można dojść do wniosku, że tak właśnie jest. Prawosławie zawsze kładło nacisk na piękny śpiew i na ikonę. W moim przekonaniu

 Kościół zachodni niestety przestał w pewnym momencie swojej historii przykładać wagę do sztuki.  W naszych kościołach zbyt często śpiewa się byle jak i byle co, a  na ścianach wiesza obrazy niewysokich lotów artystycznych. Żyjemy w czasach kiczu religijnego. Tymczasem cerkiew wciąż jest wierna ponadczasowym kanonom piękna i ma najwyższe wymagania. Nic dziwnego, że gdy się wchodzi czy to do nowej cerkwi w Hajnówce, czy do starych cerkiewek bieszczadzkich czy podlaskich, dusza wyrywa się do modlitwy.

 

Teologia ikony

Aż chce się modlić – taką rolę ma właśnie pełnić ikona, która jest w teologii prawosławnej czymś więcej niż malarskim przedstawieniem treści religijnej. Ikona to miejsce pełnej łaski obecności Chrystusa. Prawosławny modli się przed ikoną Chrystusa, jak przed samym Chrystusem, co może nam wydawać się niemal bluźnierstwem. Żeby to zrozumieć, potrzebna jest znajomość teologii ikony. Tak jak Pismo Święte jest słownym wyrażeniem świętej historii, tak ikona przedstawia tę historię poprzez obraz. Dlatego mówi się, że ikony są pisane, a nie malowane. Osoba pisząca ikonę nieustannie modli się w tym czasie, potem Kościół  ikonę poświęca, co jest wyrazem wiary w pełną łaski obecność Chrystusa i świętych w ikonie. Poświęcenie to czynność święta, dzięki której zostaje ustanowiona więź między wyobrażanym a wyobrażeniem. Można nawet powiedzieć, że w tajemniczy sposób Chrystus, Bogurodzica i święci żyją nadal na ziemi poprzez ikony, lub inaczej – że ikony są oknem, przez które mamy wgląd na tamten świat, możemy nie dość, że tam spoglądać to wręcz w nim uczestniczyć. Przebywać w świętej obecności. Aby napisać ikonę nie wystarczy być nawet genialnym artystą, trzeba być teologiem, religijnym wizjonerem. Na desce pełnej symboli nie znajdziemy podpisu autora, bo autorem ikony jest sam Duch Święty, a jej pisanie to forma modlitwy. Zadaniem jej nie jest wzruszać estetycznie, ale pobudzać do rozmowy z Bogiem. Muzeum w Supraślu to nie jest więc zwykłe miejsce, którego ściany służą udostępnianiu dzieł sztuki. Cała aranżacja ma oddać przesłanie duchowe ikony: półmrok, głosy śpiewających mnichów i sam budynek wystawienia ikon: dawny męski prawosławny klasztor.

 

Barwy

Pierwsze co zaskakuje zwiedzających, nawet tych, którzy są z ikoną dobrze obeznani, lecz znają ją tylko z reprodukcji, to kolor. Okazuje się, że barwy ikony są niemożliwe do oddania nawet w najlepszej fotografii. Piękno i głębia tych barw wręcz zaskakują. A jest na co patrzeć, bowiem Muzeum Ikon w Supraślu może się poszczycić najbogatszą w Polsce kolekcją ikon XVIII-, XIX- i XX-wiecznych. W zbiorach jest ich ponad tysiąc, na stałej wystawie „Ikona – obraz i słowo, między tym, co ulotne a wieczne” zaprezentowano ich około trzystu. Wśród nich są i te wykonane na desce, i także metalowe ikony podróżne. Najliczniej reprezentowane są wizerunki Matki Bożej chyba wszystkich rodzajów istniejących w kanonie. Ważne są też ikony Chrystusa Pantokratora, czy Mandylion oraz ikony świętych. „Doktryna Kościoła Prawosławnego ma swój niepodzielny i jednolity wizerunek, przejawiający się w obrzędowości religijnej, jej sztuce i symbolice. Staje się ona dla wiernych obrazem świata – kosmosu i tak należy ją odczytywać w sensie teologicznym. Tak też została skomponowana ekspozycja stała w Muzeum Ikon. Jej nastrój i aranżacja przenosi widza w nieznaną, tajemniczą przestrzeń, która budzi emocje, przenikając do najgłębszej duchowości” – takie były zamierzenia autorów scenariusza i koncepcji artystycznej: Andrzeja Lechowskiego i Krystyny Mazuruk.  Wystawa obejmuje dziewięć sal. Najpierw zapoznajemy się z kanonem ikony, jego odniesieniem do wielowiekowej soborowej tradycji ukształtowanej na tekstach liturgicznych, hymnografii i pismach ojców Kościoła. Dalej zwiedzający pozna cerkiew – prawosławną świątynię, przepełnioną modlitwą i metaforą znaków. „To uduchowiony Dom Ikony, która wypełnia jego przestrzeń, stając się pośrednikiem pomiędzy Bogiem a człowiekiem i orędującym za nim zastępem świętych”. Zwiedzający mogą zobaczyć zaaranżowane Święto Jordanu, w innej sali pracę ikonopisarza, przydrożną kapliczkę, a nawet tzw. święty kąt, czyli domowy ołtarzyk z ikoną. Tutaj ikona została umieszczona w witrynie oryginalnego okna pochodzącego z jednego ze starych domów na Podlasiu. Metalowe ikony podróżnych, wyobrażenia Chrystusa, Bogurodzicy, galeria wizerunków świętych, którzy jakby poruszają się i ożywiają w migotliwym błysku świec i lampek oliwnych. Osobno pokazywane są szesnastowieczne freski ocalałe ze zburzonej i obecnie odbudowanej cerkwi Zwiastowania NMP, znajdującej się na terenie Monasteru Supraskiego. To absolutny unikat, perła kolekcji.

Odnajdując szlaki wschodniej Polski, warto zajrzeć do Supraśla – istniejące od kilku lat Muzeum Ikon, jako oddział Muzeum Podlaskiego, to nie tylko przykład miejsca o ciekawym, nowowczesnym i multimedialnym charakterze, ale przede wszystkim jednak miejsca, w którym panuje głęboki modlitewny nastrój.

 

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki