Mimo niepogody i dokuczliwego wiatru ponad dwa tysiące osób demonstrowało w Poznaniu przeciwko wykluczeniu Telewizji Trwam w procesie cyfryzacji i w obronie wolnych mediów. – Nie przestaniemy protestować, dopóki naruszane będą nasze podstawowe prawa – mówiła jedna z osób idących w marszu.
Przed „Marszem w obronie wolnych mediów”, który odbył się w sobotę ostatniego dnia marca w centrum Poznania, wielu jego uczestników wzięło udział w Mszy św. sprawowanej w kościele ojców dominikanów. Modlono się tam w intencji TV Trwam i wolności mediów.
To skandal!
Po Mszy św. uczestnicy protestu zgromadzili się przed Wielkopolskim Urzędem Wojewódzkim – siedzibą wojewody reprezentującego rząd w terenie – skąd przemaszerowano na pl. Adama Mickiewicza, przed pomnik Poznańskiego Czerwca 1956 r. , gdzie odśpiewano hymn narodowy. Filip Rdesiński, lider Solidarnej Polski w Poznaniu, stwierdził, że „to absolutny skandal, że nie ma Telewizji Trwam na multipleksie, a są tam stacje dopiero rozpoczynające [działalność – dop. red.]”. W proteście uczestniczyli też lokalni politycy PiS, m.in.: posłowie Tadeusz Diuba i Tomasz Górski oraz radna miasta Poznania Lidia Dudziak. Uczestniczący w marszu nieśli transparenty, flagi narodowe i skandowali: „Nie oddamy wam Telewizji Trwam”, „Wolność słowa, wolne media, wolna Polska” oraz „Bóg, honor i ojczyzna”. Nieśli transparenty z napisami: „Żądamy TV Trwam. Dość kłamstwa i szerzenia nienawiści”. Wśród manifestantów było wielu czytelników „Gazety Polskiej” i członków „Radia Maryja”.
Według protestujących mająca niemal pełnię władzy w Polsce Platforma Obywatelska lekceważy potrzeby milionów obywateli i ogranicza prawo do informacji i wyboru jego źródła. – Chcemy upomnieć się o wolność słowa w Polsce. Dziś Platforma Obywatelska ogranicza dostęp do katolickich mediów, chodzi o nieumieszczenie na multipleksie cyfrowym Telewizji Trwam, która nadaje od wielu lat i ma wiernych widzów – powiedział Filip Rdesiński z Solidarnej Polski, która była współorganizatorem marszu.
Nie wierzymy Krajowej Radzie
Poznański protest przebiegał spokojnie, jednak wielu jego uczestników nie kryło rozgoryczenia. – Jest gorzej niż za komuny, człowiek nic nie znaczy, propaganda leje się z ekranu, więc chcą nam odebrać ostatnią stację, gdzie można usłyszeć prawdę albo fakty w innych mediach przemilczane. Dlatego protestuję! – mówi pan Janusz, emeryt z Poznania, który zadeklarował się jako stały czytelnik „Gazety Polskiej”. – Rozumiem, że Dworakowi z Krajowej Rady [Radiofonii i Telewizji – dop. red.] może nie odpowiadać świat wartości TV Trwam i Radia Maryja, ale niech on zrozumie, że milionom słuchaczy i widzów odpowiada – mówi z kolei wzburzona pani Halina z podpoznańskiego Lubonia, stała słuchaczka Radia Maryja, niosąca w marszu sztandar narodowy. – Jestem dumna, że mogę nieść flagę narodową. Ale jak długo jeszcze? Podobno prezydent Komorowski wystąpił z projektem ustawy, która może znacznie utrudnić manifestowanie – dopowiada emerytka z Lubonia.
Wśród starszych uczestników pojawiły się też osoby młodsze. – Przyszliśmy tu – mówią Tomasz i Magda, 30-kilkulatkowie z Poznania – chociaż nie jesteśmy stałymi telewidzami Trwam. Ale uważamy, że dziś będzie dyskryminowana ta stacja, jutro inna i w końcu pozostanie nam sieczka i manipulacja, jaką proponują nam media podległe władzy, a tych jest najwięcej – opowiadali młodsi manifestujący. Niektórzy uczestnicy marszu w obronie TV Trwam dostrzegali pewne analogie dziejowe: – Zobaczy pan, że ten polityczny dyktat wkrótce się rozleci – mówi dystyngowany pan po sześćdziesiątce, który przedstawił się jako pracownik naukowy jednej z poznańskich uczelni. – W samej Platformie są już takie podziały i współzawodnictwo jak u schyłku PRL-u w PZPR. A telewizja, prawie tak samo jak wtedy nadaje tylko głupie kabarety (ileż im brakuje do Laskowika z dawnych lat!) albo niekończące się seriale. To wszystko ma przykryć przed ludźmi zapaść polityczną tzw. elit. Dlatego tak nie znoszą Radia Maryja i Telewizji Trwam, które ten krajobraz polityczny pokazują w prawdziwych barwach – opowiada pracownik naukowy, któremu sobotnia manifestacja przypomniała czasy pierwszej Solidarności.
Spośród demonstrujących mało kto wierzył zapewnieniom Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, że jedyną przyczyną, dla której TV Trwam nie uzyskała miejsca na pierwszym multipleksie, co zapewniłoby jej obecność na ekranach telewizyjnych po pełnej cyfryzacji, do której dojdzie w przyszłym roku, są tylko względy formalnoprawne i rzekoma niepewna sytuacja finansowa nadawcy. – To wykręty! – odpowiada niemal chórem kilka osób z marszu, którym przytoczony zostaje ten argument. Pan Dworak jest nieobiektywny albo dostał takie zlecenie polityczne! Przecież jest kolegą pana Komorowskiego, tkwił w polityce, miał swoje sympatie i antypatie i najwyraźniej przeniósł je do Krajowej Rady! – da się usłyszeć w tłumie.
Nie będą siedzieć w fotelu
Fundacja o. Tadeusza Rydzyka Lux Veritatis, która jest nadawcą TV Trwam, była jednym z 17 podmiotów startujących w konkursie na cztery wolne miejsca na pierwszym multipleksie cyfrowym. Miejsca tego TV Trwam odmówiono. Wywołało to lawinę poparcia, jakie dla tej stacji wyrażały różne środowiska i setki tysięcy indywidualnych odbiorców, którzy przesyłali swe protesty, blokując nimi nawet biuro KRRiTV. Krajowa Rada nieprzyznanie koncesji dla fundacji tłumaczyła niepewną sytuacją finansową fundacji. Od decyzji odmawiających przyznania miejsc odwoływało się w sumie czterech nadawców. Wszystkie odwołania KRRiT odrzuciła w styczniu. Lux Veritatis zaskarżyła decyzję do sądu administracyjnego.
W piątek, dzień przed poznańską demonstracją, KRRiTV poinformowała o rozpoczęciu konsultacji w sprawie czterech nowych programów w bezpłatnym MUX-1. Właściciel TV Trwam zapowiedział, że będzie ubiegał się o miejsce na tej platformie.
Wielu uczestników poznańskiego marszu jest jednak sceptycznych i nie ufa wypowiedziom przedstawicieli Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. – A może chcą nas wykołować, uśpić naszą czujność? – pyta dosadnie pan Stefan. – Ja mam już ponad 70 lat, mógłbym siedzieć w domu w ciepłych pantoflach i czytać książki, ale nie możemy odpuścić – dodaje żarliwie – choćby dla naszych dzieci i wnuków. Mają żyć w świecie kłamstwa i zniewolenia? Jesteśmy im to winni, więc nie odpuścimy! – dodaje i idzie dalej, skandując wraz z innymi demonstrantami „Gdzie jest krzyż!”, „Żądamy TV Trwam”.
Organizatorzy poznańskiego marszu zapowiedzieli, że wezmą też udział w ogólnopolskiej manifestacji poparcia dla TV Trwam, która planowana jest w Warszawie na 21 kwietnia. W apelu, odczytanym podczas poznańskiego marszu, można było usłyszeć m.in.: „My zebrani na manifestacji 31 marca 2012 r. w proteście przeciwko nieprzyznaniu Telewizji Trwam miejsca na cyfrowym multipleksie, stanowczo domagamy się zmiany decyzji przez KRRiTV. Ta decyzja uwzględnia tylko potrzeby części społeczeństwa, nie uwzględnia potrzeb ogromnej rzeszy katolików, stanowiących większość naszego Narodu”. „Nie oddamy wam Telewizji Trwam”, „Wolność słowa, wolne media, wolna Polska”, „Gdzie jest krzyż!”, „Żądamy TV Trwam” czy „Bóg, honor i ojczyzna” – to hasła, które dominowały podczas tego pokojowego, choć niepozbawionego determinacji pochodu, który zakończył się wymownie pod siedzibą lokalnych struktur Platformy Obywatelskiej.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













