Życie jest cudem

Dziesięć lat temu parlamentarzyści angielscy, członkowie wielopartyjnej grupy pro-life, wystosowali list do ówczesnego premiera Wielkiej Brytanii Tonyego Blaira, przeciwstawiając się rządowej propozycji propagowania w klinikach planowania rodziny pigułek aborcyjnych RU 486.
Czyta się kilka minut

Dziesięć lat temu parlamentarzyści angielscy, członkowie wielopartyjnej grupy pro-life, wystosowali list do ówczesnego premiera Wielkiej Brytanii Tony’ego Blaira, przeciwstawiając się rządowej propozycji propagowania w klinikach planowania rodziny pigułek aborcyjnych RU 486.

Do listu dołączone były opinie lekarzy, którzy zwrócili uwagę na niebezpieczeństwa związane z użyciem RU 486. W skład specyfiku wchodzi pięć środków chemicznych, które jako kombinacja bardzo często powodują komplikacje zdrowotne u kobiet. Następstwem może być konieczność przeprowadzenia transfuzji krwi, a nawet śmierć. Ponadto nie brak dowodów na negatywne psychologicznie skutki aborcji oraz jej powiązania z rakiem piersi. „Tym bardziej złowieszcze są usiłowania wprowadzania fatalnej pigułki do powszechnego użycia” – argumentowali nadawcy listu.

To tylko jeden przykład. Niestety, są ich tysiące. W niejednym kraju europejskim polityka państwa pozostaje w ostrej sprzeczności z filozofią chrześcijańską, z działalnością Kościoła katolickiego i jego nauczaniem. W 2002 r. Rada Episkopatu Polski ds. Rodziny pod przewodnictwem bp. Stanisława Stefanka stwierdziła, że dostosowywanie prawa do wymogów Unii Europejskiej nie może uzasadniać wystąpień przeciw prawu do życia i prawom rodziny. Rada podkreśliła fakt, że prawo unijne szanuje w tych sprawach suwerenność państw członkowskich.

A my, jako społeczeństwo, obywatele? Deklarujemy się jako chrześcijanie, czy jednak szczerze dążymy do pogłębiania świadomości chrześcijańskiej, właściwego rozumienia kryteriów bycia  chrześcijaninem?  Jako katolicy respektujemy wartość i unikalność każdego ludzkiego życia. Jesteśmy wezwani do głoszenia przynależności do tej samej rodziny ludzkiej, bez względu na rasę i pochodzenie etniczne. Jak to pogodzić z szerokim publicznym niezrozumieniem, które często tak boleśnie dotyka rodzin wielodzietnych, matek, które decydują się na urodzenie dziecka, wiedząc, że będzie w jakiś sposób upośledzone? Bolesne, że niektórzy z nas z politowaniem, a zdarza się, że z pogardą odnoszą się do rodzin wielodzietnych, do niedołężnych starców, do uchodźców szukających azylu w naszym kraju, są bezduszni wobec kalek… Kobieta będąca matką dwojga dzieci, dowiedziawszy się, że jest w ciąży, stwierdza kategorycznie: muszę TO usunąć. Znajoma położna powiedziała mi o istniejącej regule zachowania pacjentek, które dowiadują się, że są w ciąży. Te, które planują aborcję, o swym nienarodzonym dziecku zazwyczaj wypowiadają się, używając bezosobowego zaimka „to”.

Czemu w świecie jest tyle niewiary, zła, grzechu? Pytani o to księża odpowiadają zgodnie: z pewnością dlatego, że niedostatecznie głosimy Chrystusa.  Nie pamiętamy (nie chcemy pamiętać), że nasza wiara, jako zadanie, polega również na dawaniu świadectwa o Chrystusie, na byciu Jego świadkiem: wszędzie tam, gdzie żyjemy i pracujemy. Znajomy ksiądz, z którym niedawno rozmawiałam na ten temat, uważa, że świat jest wielkim cmentarzem ludzkich utopii, chcących zaprowadzić wyłącznie ludzkimi siłami królestwo prawdy, sprawiedliwości i pokoju. Tymczasem prawdy przyniesionej przez Jezusa Chrystusa nie można traktować wybiórczo, według zasady „jestem katolikiem, ale jestem za: aborcją, eutanazją, klonowaniem, rozwodami…”. Wiara jest łaską, wynikiem Bożego działania w człowieku. Jej treści nie można przyjmować na zasadzie doboru – przypominał w rozmowie kapłan.

Wspomniany wcześniej środek poronny RU 486 jest od lat produkowany w Chinach. Choć zyskał złą sławę w świecie, sprzedawany jest nadal; również za pośrednictwem internetu. Sondaże, prowadzone nie tylko w Wielkiej Brytanii, wykazały wzrost liczby kobiet zainteresowanych „tradycyjną” aborcją jako bezpieczniejszą dla zdrowia i… życia.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 11/2012