Logo Przewdonik Katolicki

Szczęśliwy człowiek, nie stojący z boku?

Adam Gajewski
Fot.

Druh Andrzej Bogucki, żywa legenda bydgoskiego Towarzystwa Gimnastycznego Sokół oraz dobry duch wielu regionalnych organizacji społecznych, kończy 60 lat, wypełnionych jak sam to określa pracą pro publico bono. Urodziny stały się okazją do niezwykłego benefisu.

Druh Andrzej Bogucki, żywa legenda bydgoskiego Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” oraz dobry duch wielu regionalnych organizacji społecznych, kończy 60 lat, wypełnionych – jak sam to określa – pracą „pro publico bono”. Urodziny stały się okazją do niezwykłego benefisu.

 
Przyzwyczailiśmy się, że benefisy, fety, rocznice poświęcane są piosenkarzom, pisarzom, artystom plastykom. Znacznie rzadziej honoruje się społeczników, ludzi, którzy w swoim środowisku wykonują żmudną pozytywistyczną pracę. Już choćby dlatego warto zjawić się 22 listopada o godz. 18.00 w bydgoskiej Kawiarni Artystycznej „Węgliszek”, by posłuchać opowieści jubilata o tym, jak widzi swoje dotychczasowe życie, jak postrzega własne miasto, otaczający go świat. Świat, który wciąż potrzebuje wartości postrzeganych przez Andrzeja Boguckiego jako nadrzędne, warte desperackiej nierzadko, bezkompromisowej obrony. Motto bohatera wieczoru jest znane i proste: „Ora et Labora” – „Módl się i pracuj”. – Te słowa upatrzyłem sobie już w czasie studiów, w 1977 r., a towarzyszyły mi aż do przejścia na emeryturę… – podkreśla dr Bogucki: – Praca natomiast zawsze oznaczała dla mnie nie tylko obowiązki zarobkowe, źródło utrzymania. To była, jest i będzie też działalność publiczna, czas poświęcony różnorakim stowarzyszeniom, projektom, podopiecznym, przyjaciołom i nieznajomym mi ludziom. Po prostu nigdy nie potrafiłem stać z boku; a że potrafię i lubię cieszyć się nawet z małych rzeczy, z każdego kroku do przodu, z każdego wykonanego zadania, to jestem bardzo szczęśliwym człowiekiem – usłyszeliśmy.
 
Hallerczyk w świecie współczesnym 
Benefis Andrzeja Boguckiego będzie zapewne ciekawym wykładem o tym, czy i jak można praktycznie łączyć w jednym życiu kilka „żywiołów”, kilka płaszczyzn, umiejętności. Jubilat czując się duchowym spadkobiercą rodzimego rycerstwa, Sokolstwa, hallerowskiej braci, musi przecież żyć w świecie współczesnym, gdzie wszystko jest relatywizowane, odzierane z sacrum, pozbawiane duchowych korzeni… Niespokojny duch globtrotera i turysty łączy się u Boguckiego z cierpliwością naukowca, archiwisty, wykładowcy, autora wielu książek i broszur, setek artykułów. Przekraczając zaś półwiecze życia, pan Andrzej zaczął odkrywać, że pasja bibliofila, zbieracza pamiątek historycznych, konesera czarnej kawy i codziennej lektury drukowanych gazet wcale nie musi wykluczać fascynacji możliwościami internetu, cyberprzestrzeni…
Człowiekowi tych wielu życiowych pasji i duchowych żywiołów poświęcony zostaje benefis. Serdecznie zapraszamy!          
 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki