Logo Przewdonik Katolicki

Nauczyciele! Dziękujemy!

Paweł Piwowarczyk
Fot.

Dzień nauczyciela. Kwiaty, życzenia. Często tylko kurtuazyjne. Niesłusznie. Nauczyciele zasługują na prawdziwą wdzięczność.

 
W mediach jak bumerang powraca temat podwyżek, a zakochani w liczbach statystycy wyliczają, że nauczyciele to grupa zawodowa, która pracuje najkrócej. I wreszcie nagłaśniane przypadki nierzadko tylko rzekomego niedopełnienia obowiązków. Niedawno cały Kraków huczał, gdy w jednej ze szkół doszło do ataku na uczennicę przez jej koleżankę. Oskarżono również świadka zdarzenia – nauczyciela. Gdy kilka dni temu wydano wyrok uniewinniający nauczycielkę, nikt już nie nadmienił o tym fakcie.
 
Długie wakacje?
A jednak większość nauczycieli wcale się nie zraża i z pasją realizuje swoje nauczycielskie powołanie. – Wszystkich, którzy na zawód nauczyciela patrzą przez pryzmat wyłącznie długich wakacji, zapraszam do szkoły… aby tylko posiedzieli, popatrzyli i posłuchali… Tysiące pytań i problemów małych ludzi, którzy oczekują, że pomogę im je rozwiązać, nieustanna praca, by lekcje były ciekawe, telefony od rodziców, którzy zwracają się do mnie z różnymi sprawami. W moim rozumieniu bycie nauczycielem i wychowawcą to nieustanna gotowość niesienia pomocy i wsparcia – mówi Magdalena Furmańska ze szkoły podstawowej nr 50 w Krakowie.
 
Pasja i „papier”
Z kolei Aleksandra Tomaszek z gimnazjum nr 34 w Krakowie zauważa, że czasem brakuje czasu na inwencję, bo nauczyciele zarzucani są wciąż nowymi „papierami”, które muszą wypełniać, a które nie mają nic wspólnego z pracą nad rozwojem uczniów. – Dla mnie najtrudniejsze w zawodzie nie jest samo nauczanie przedmiotu. Trudne są sytuacje, gdy nauczyciel musi poznawać nierzadko ciężką sytuację rodzinną, o wiele trudniej w tej dziedzinie pomóc uczniom – dodaje. Inny nauczyciel anonimowo krytykuje pomysł dwóch dodatkowych godzin, które przepracowują nauczyciele: – Ja pracuję znacznie dłużej i zostaję po godzinach zawsze, gdy dziecko tego potrzebuje. 
– Całe życie pracowałam z dziećmi i nigdy o nich nie zapomniałam. Jestem na emeryturze i co robię? Opiekuję się nimi dalej tylko w innej formie, jako niania – mówi Małgorzata Nowaczek, emerytowana nauczycielka. Zdecydowana większość nauczycieli to ludzie z pasją, którzy poświęcają dzieciom czas nawet w weekendy. Zasługują na życzliwe spojrzenie i naprawdę szczere życzenia.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki