Z ks. Dariuszem Ostrowskim, autorem albumu Znak nadziei, Opowieść o polskich krzyżach – publikacji, która jest wędrówką odkrywającą polskie krzyże, rozmawia Paweł Piwowarczyk.
Skąd bierze się niezrozumienie znaku krzyża?
– Krzyż często traktowany jest tylko jako sztandar albo topowe hasło. Zbyt płytko rozumiemy ten znak i inne znaki, z którymi się identyfikujemy. Brak nam refleksji nad kryjącą się za nimi głębią. Mówiąc i myśląc o krzyżu, powinniśmy się więcej zastanawiać nad wartościami, które ze sobą niesie, i te wartości akceptować. Krzyż jest dla mnie znakiem miłości bez końca, znakiem ofiary, którą Chrystus złożył, aby nas uszczęśliwić, aby nas zbawić. Jeżeli ja mówię o krzyżu, to nie tylko po to, żeby powiedzieć, że jestem katolikiem, ale przede wszystkim, aby zadeklarować, że chciałbym tak kochać jak Ten, który oddał życie na krzyżu. Chciałbym być gotów do poświęcenia swoich dóbr, swego czasu i zdolności aż po dar życia. Wszystko po to, żeby komuś pomóc odkryć prawdziwą wiarę i miłość. Krzyż zawsze prowadzi do zwycięstwa.
Czy w imię tej miłości powinno się wychodzić na ulicę i ją manifestować?
– Św. Franciszek krzyczał, że Miłość nie jest kochana. On w pewien sposób wskazuje, że chodzenie po ulicy z krzyżem w ręce czy na ramieniu nie musi być czymś złym, pod warunkiem że to, co mówimy, prezentujemy, trzymając krzyż w ręce, jest tożsame ze światem wartości przekazanym z krzyża Chrystusowego.
Co podpowiedzieć tym, którzy chcą bronić krzyża w miejscu pracy, na uczelni, w szkole?
– Jan Paweł II powiedział pod Giewontem, że cieszy się z powrotu krzyża do przestrzeni publicznej. Zachęcał, by bronić krzyża. Zbyt płytkie byłoby jednak, gdyby tylko powoływać się na Jana Pawła II. Słowa papieskie powinny nas zmobilizować do tego, aby szukać sposobu na obecność krzyża w przestrzeni publicznej. On jest w szkołach, szpitalach, przy drogach. Polska ma krajobraz naznaczony krzyżem, tylko my nie bardzo wiemy, co z nim zrobić. Krzyż w miejscu publicznym ma nas motywować do życia w prawdzie, do uczciwości, szlachetności, do życzliwości wobec innych. Jeśli krzyż będzie z tymi wartościami kojarzony, to nawet niewierzący będą go tam chcieli, bo idąc do urzędu, widząc że nad biurkiem wisi krzyż, będą mogli liczyć na życzliwość i uczciwość pracujących tam osób.
Dlaczego powędrował Ksiądz po Polsce za krzyżem?
– W Środę Popielcową 2010 r. modliłem się i myślałem, co mógłbym zrobić, żeby lepiej przeżyć Wielki Post, i nagle przyszło mi na myśl, żeby sfotografować kilka najważniejszych krzyży w Polsce i opisać ich historię. Stworzyłem listę dziesięciu krzyży, zacząłem zbierać materiały. Liczba krzyży, które stawały się obiektem zainteresowania, rosła i właściwie rośnie do dzisiaj, choć album Znak nadziei. Opowieść o polskich krzyżach jest już wydany. Moje postanowienie wyszło poza Wielki Post. Starałem się w każdej epoce polskich dziejów znaleźć krzyż, pokazując, jak wpisuje się w naszą historię.
Co Ksiądz chciał przekazać przez tę publikację?
– Ważny jest kontekst mojej pracy. Wtedy, gdy przygotowywałem materiał, w Polsce, ale także w Europie toczył się spór o krzyż, o jego miejsce. Poczułem się zobligowany, żeby zabrać głos w tej dyspucie.
Jaki krzyż zapadł Księdzu najbardziej w pamięci?
– Największym przeżyciem było dla mnie dotarcie do najstarszego krzyża w Polsce – to znak, by Polska nie zapomniała o tym, że krzyż był obecny w naszej historii od samego początku. Podczas pracy nie przywiązywałem jednak wagi do jakiejś szczególnej formy krzyża, czy do konkretnego krzyża z jakiegoś miejsca, ale od początku pracy nad albumem w swoim osobistym życiu odczułem brzemię krzyża. Łatwiej o krzyżu pisać lub mówić, niż brać go na co dzień i naśladować Jezusa.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













