Młodzi dali świadectwo

Z bp. Markiem Jędraszewskim, biskupem pomocniczym archidiecezji poznańskiej, delegatem Konferencji Episkopatu Polski oraz Rady Konferencji Biskupów Europy ds. Duszpasterstwa Akademickiego, rozmawia Adam Suwart
Czyta się kilka minut

 

Jaka była twarz katolickiej młodzieży, którą zobaczył Ksiądz Biskup w Madrycie podczas niedawnych Światowych Dni Młodzieży?

 

– Do Madrytu przybyła młodzież z całego świata, ze wszystkich kontynentów, z różnych środowisk – różnokolorowa, a równocześnie pełna entuzjazmu, życzliwości, naturalnie uśmiechnięta. Dominowała oczywiście młodzież hiszpańska. Z twarzy tych młodych ludzi, którzy pojechali do Madrytu, biła szczera radość z tego, że są w Kościele, co więcej – że są świadomą częścią Kościoła i biorą odpowiedzialność za jego przyszłość. Jeśli ten bardzo widoczny entuzjazm, wyrażony tak żywiołowo w Madrycie, uda się młodym utrzymać później, w swoich rodzinnych stronach, w codziennym życiu, to będzie znakomita szansa dla przekazywania kolejnym pokoleniom skarbu wiary. Zdajemy sobie sprawę ze skomplikowanego charakteru świata, w którym dzisiaj przyszło żyć młodym ludziom – z kulturowej i politycznej zawieruchy, wewnętrznych podziałów społeczeństwa. Wiemy, jak często trudno wyłamać się z pewnych szablonów politycznej poprawności. A jednak te ogromne rozmodlone tłumy młodych ludzi pokazały w Madrycie, co jest dla nich ważne i co najważniejsze – Jezus, Kościół i wiara. Wszystko to pozwala z optymizmem patrzeć na przyszłość Kościoła, także w przypadku Kościoła katolickiego w Hiszpanii.

Właśnie, wydawało się, że pewna „rewolucja” obyczajowa, czy szerzej, społeczna i kulturowa, która w ostatnich latach bardzo przyspieszyła, szczególnie w Hiszpanii, przekreśli takie nadzieje, taki optymizm.

 

– Oczywiście na Światowe Dni Młodzieży przybyła zapewne określona część młodzieży hiszpańskiej. Inna część była w tym czasie gdzie indziej: nad morzem, na plaży, w innych miejscach, ale – co nadzwyczaj wymowne – tej drugiej, nieobecnej części nie widziało się w Madrycie. Poza rzucającą się przez chwilę w oczy grupką manifestujących na Puerta del Sol, wśród której byli zresztą nie tylko młodzi ludzie. Natomiast ta część hiszpańskiej młodzieży, która przybyła na spotkanie z Ojcem Świętym, być może odreagowywała swoją trudną niekiedy sytuację, poczucie zagubienia, marginalizacji i ogromnej presji, jaką wywiera się na nią przez media i całą tę hałaśliwą kulturę masową. Nagle młodzi wierzący Hiszpanie poczuli się silni, widząc obok siebie tylu innych młodych z samej Hiszpanii, a później też z wielu innych krajów świata, którzy nie wstydzili się manifestować swojej wiary i gromadzili się wokół Ojca Świętego.

Takie poczucie solidarności i wspólnoty odnawia więc wiarę, pozwala ją głośno wyznawać, wbrew nachalnym głosom, które coraz częściej chciałyby ją zepchnąć do sfery sztucznie zabarykadowanej prywatności człowieka.  

– Nieprzypadkowo, patrząc na to wielkie zgromadzenie ludzi podczas madryckich Światowych Dni Młodzieży, można było dostrzec analogię do pierwszej wizyty bł. Jana Pawła II w Polsce w 1979 r. Wtedy Polacy po raz pierwszy po II wojnie światowej mogli się policzyć. Dziś młoda część Kościoła katolickiego w Hiszpanii też dostała taką okazję, też się policzyła – i dostrzegła, że Kościół nie jest wcale taki skarlały, jak jej usiłuje się to wmówić. Przeciwnie, że jest liczny i duchowo silny. Tego rodzaju konstatacja wywołała wśród młodych Hiszpanów ogromną radość i entuzjazm, co wyraziło się w słynnym już haśle, które z całego serca było wielokrotnie wykrzykiwane przez nich – i podjęte przez przedstawicieli innych krajów – zwłaszcza podczas wieczornego czuwania w sobotę 20 sierpnia na Cuatro Vientos: „Esta es la joventu del Papa!”, czyli „Jesteśmy młodzieżą papieża!”

W samym haśle tegorocznych Światowych Dni Młodzieży padają zresztą słowa o „zakorzenieniu w Chrystusie” i o „silnych wiarą”. W świetle tego, co widział Ksiądz Biskup w Madrycie, hasła te są dopiero wezwaniem dla młodzieży, swoistym myśleniem życzeniowym czy raczej opisem aktualnej już sytuacji? Krótko mówiąc: kto pojechał do Madrytu, awangarda katolickiej młodzieży, czy ci, którzy mają się dopiero w tej wierze zakorzenić?

 

– Zapewne jedni i drudzy. Sformułowanie, które stało się hasłem tegorocznych Światowych Dni Młodzieży, nawiązuje do Listu św. Pawła do Kolosan. Apostoł Paweł skierował takie życzenie do współczesnych mu chrześcijan mieszkających w Kolosach. Oni już byli wierzący, związali się z Chrystusem, na pewno byli w dużym stopniu Jego świadkami, a mimo to św. Paweł wzywał, aby ich wiara w Chrystusa, ludzi żyjących pośrodku żywiołu ówczesnego pogańskiego świata, ciągle się doskonaliła. Zwracał uwagę, że mają się coraz bardziej zakorzeniać w Chrystusie, że mają też coraz bardziej, niejako z każdym kolejnym świadectwem, stawać się jednoznacznymi i przekonującymi świadkami Chrystusa w świecie. Czyż nie dostrzegamy tu wymownej paraboli pomiędzy pouczeniem Pawłowym a sytuacją wielu katolików w dzisiejszym świecie? Młodzi, którzy przyjechali do Madrytu, stoją często na progu podejmowania bardzo ważnych osobistych decyzji i życiowych wyborów. Przed każdym katolikiem pojawia się zatem konieczność odnowy swojej wiary, ciągłego procesu zakorzeniania się w Chrystusie.

Mówiąc o przesłaniu tych madryckich dni, nie sposób przeoczyć zadania, jakie Benedykt XVI przekazał tam polskiej młodzieży: „Nieście innym orędzie Ewangelii. Waszą modlitwą i przykładem życia pomagajcie Europie odnaleźć jej chrześcijańskie korzenie”. Trudno chyba o większy komplement, ale i o bardziej odpowiedzialne zobowiązanie.

 

– To, co do polskiej młodzieży mówił Ojciec Święty Benedykt XVI, jest pewnym przedłużeniem tych oczekiwań i tych nadziei, jakie wobec narodu polskiego żywił bł. Jan Paweł II i jakie formułował przy różnych ważnych okazjach. Zwłaszcza kiedy wstępowaliśmy do struktur europejskich. Nie chodziło wtedy o to, by przystępować wyłącznie do klubu bogatych krajów, zadowolonych z siebie konsumentów wysokiego PKB, ale znacznie bardziej o to, by Unii Europejskiej przypomnieć jej korzenie, by tchnąć w tę zachodnią Europę chrześcijańskiego ducha. Benedykt XVI nawiązuje więc do tego zadania, jakie Polsce wskazał przed laty Jan Paweł II. Z drugiej jednak strony papież wyraźnie wskazuje polskiej młodzieży konkretny program wychowawczy i apostolski. Pamiętajmy, że młodzież ta wchodzi  w świat Europy nie tylko przez liczne wyjazdy turystyczne, ale także emigrując w poszukiwaniu pracy, „za chlebem”, jak dawniej mówiono, czy też wyjeżdżając na studia. Chodzi więc o to, by znajdując się w nowej rzeczywistości, nasza młodzież potrafiła pokazać, że wierzy, że jest katolicka, że nie wstydzi się Jezusa.

A zatem to całkiem konkretny program na dzisiejsze, niełatwe czasy.

 

– Owszem w przesłaniu Ojca Świętego nie ma nic abstrakcyjnego, jest – chciałoby się powiedzieć – samo życie. Mogę tu przywołać konkretny obraz, który pokazuje realność tych papieskich słów. Otóż wśród wolontariuszy, którzy pojawili się w ogromnej liczbie w Madrycie, byli także Polacy mieszkający już od wielu lat w Hiszpanii. Jak mi opowiadali, sami byli uczestnikami Światowych Dni Młodzieży w Rzymie przed 11 laty. Tamto spotkanie wywarło na nich wtedy tak przejmujące wrażenie, że gdy dziś w Madrycie, gdzie mieszkają, zorganizowano kolejne takie dni, natychmiast zgłosili się do pomocy jako wolontariusze. Uznali, że spłacają w ten sposób swoisty dług wobec tamtego rzymskiego spotkania. Jakaż więc musi być duchowa siła tych spotkań, skoro przez tyle lat ich rezonans brzmi w ludzkich sercach.

Ksiądz Biskup był jednym z tych pasterzy, którym w Madrycie powierzono wygłaszanie katechez do młodych. Wokół czego koncentrowały się te katechezy i jak reagowała na nie młodzież?

 

– Zgodnie z wolą organizatorów idących za sugestiami Ojca Świętego, katechezy te były związane właśnie z tymi trzema elementami obecnymi w samym haśle Światowych Dni Młodzieży. „Mocni w wierze” to pierwsza katecheza, „Zakorzenieni w Chrystusie” – druga, a trzecia to „Świadkowie Chrystusa w świecie”. Każdy z biskupów katechistów według własnego wyczucia i możliwości koncentrował się wokół tych trzech zagadnień. Po katechezie była odprawiana Msza św. z homilią. Uderzające było skupienie i rozmodlenie młodych, a także ich dociekliwość, gdy w ramach katechez stawiali ważne nie tylko dla siebie pytania odnoszące się do tego, jak żyć, jak być autentycznym chrześcijaninem, jak odnaleźć się w Kościele...

Na jedną rzecz chciałbym jeszcze zwrócić uwagę. Po Hiszpanach i Włochach największą grupą młodzieży byli w Madrycie Francuzi. Przybyło ich tam ok. 50 tysięcy. Mówię o tym z takim naciskiem dlatego, że do czasu Światowych Dni Młodzieży w Paryżu w 1997 r. praktycznie nie istniało we Francji duszpasterstwo młodzieży. Ale już w Rzymie w 2000 r. było dużo Francuzów, a teraz w Madrycie znów ogromna ich liczba. A zatem na idei Światowych Dni Młodzieży można budować silne duszpasterstwo młodzieży, które daje wymierne efekty. Gdy zauważymy, że z Polski przyjechało zaledwie ok. 15 tys. młodych, to nawet przy uwzględnieniu wszystkich zmiennych, jak większa odległość itd., daje nam to wiele do myślenia. Stąd refleksja dotycząca tego, jak dzisiaj w Polsce duszpastersko pracować z młodymi, by naprawdę byli mocnymi w wierze, trwale zakorzenieni w Chrystusie, a w konsekwencji byli Jego przekonującymi świadkami dla współczesnego świata, jest niezmiernie ważna nie tylko dla biskupów i księży, ale również dla wszystkich, którym przyszłość Kościoła w naszej Ojczyźnie leży głęboko na sercu.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 36/2011