Wielkanocny finisz

Dawno nie uświadamiałem sobie tak bardzo, jak ważny jest okres czterdziestu dni postu. Przy całym zabieganiu towarzyszy mi jakieś wewnętrzne przynaglenie, by nie zmarnować tego czasu. Z jednej strony wydaje się, że termin nie goni, a z drugiej, jak się okazuje, czas pędzi tak szybko, że można poczuć niepokój: czy faktycznie to mi się uda? Bo przecież ideą postu nie jest tylko czterdziestodniowa poprawa, ale także kontynuacja tego dobra, także po skończonym okresie pokuty.
Czyta się kilka minut

Wielki Post to jak bieg pod górkę. W Triduum Paschalnym znajdziesz się na jej szczycie, aby z łatwością zbiegać z wypracowaną podczas wspinaczki kondycją. Pewnie, że przede wszystkim przygotowujemy się, by dobrze przeżyć Święta Wielkanocne. Tak jest. Stąd perspektywa podjętych trudów kończy się Wielkanocą. Jednakże, czy wszyscy nie czekamy na Wielkanoc naszego istnienia? Jeśli czekamy, to każdy okres czterdziestodniowych zmagań ze słabościami musi być przeżywany w optyce wieczności.

Nie wiem, co jest gorsze, brak kontynuacji rozwoju, gdy post się skończy, czy niepodjęcie żadnych wielkopostnych postanowień? Jedno i drugie powoduje, że niby wszystko można nadrobić, ale niesmak pozostaje. Człowiek może wiele, ale nic nie zrobi, kiedy się do roboty nie zabierze.

Te dwie trzecie postu, które widzimy w tylnym lusterku, to powód do zadowolenia czy do frustracji? Choćbyś nic do tej pory nie zrobił albo pracował mało wydajnie, to jednak pozostają te dwa tygodnie ostatniej szansy. Może właśnie taki zryw, nagłe poderwanie się do lotu sprawi, że jeszcze konsekwentniej zaczniesz kroczyć po drodze, na której Jezus zostawił swoje ślady? Przez tylną szybę oprócz czasu przeszłego, można dostrzec swoje braki. Zastanawiające jest, czy nie będzie nam po prostu głupio i wstyd, gdy po śmieci okaże się, że życie można było przeżyć dużo lepiej, a nam się najzwyczajniej nie chciało.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 15/2011