Logo Przewdonik Katolicki

Dokończona historia

Joanna Sopyło
Fot.

Dokument zatytułowany Niedokończony film pokazujący fałszywy obraz codzienności warszawskiego getta wychodzi na DVD. Wcześniej obiegł kina na całym świecie, prezentując, jak działała niemiecka propaganda wojenna.


Dokument zatytułowany Niedokończony film pokazujący fałszywy obraz codzienności warszawskiego getta wychodzi na DVD. Wcześniej obiegł kina na całym świecie, prezentując, jak działała niemiecka propaganda wojenna.

 

W magazynie niemieckiego archiwum filmowego, pośród rolek taśm z różnymi filmami, znalazła się niepozorna puszka z napisem „Getto”. Napis nie pozostawia wątpliwości, co znajduje się w środku. I chociaż ukryta tam taśma naprawdę zawiera obrazy z warszawskiego getta, nie mają one nic wspólnego z historycznymi faktami.

W puszce umieszczono „dokumentalny” film nakręcony przez reżysera Willy'ego Wista i jego ekipę filmową, która na polecenie specjalistów od wojennej propagandy została wysłana do warszawskiego getta w maju roku 1942, żeby pokazać „prawdę” o mieszkających tam Żydach.

Ten dokumentalny obraz przez wiele lat po wojnie służył historykom jako wiarygodne źródło i dopiero niedawno okazało się, że został całkowicie sfingowany. Temat przedstawiła  szerokiej publiczności izraelska reżyserka Yael Hersonski. Film zdobył już nagrody za najlepszy montaż na festiwalu w Sundance, Best International Feature Award na Hot Docs w Toronto, został nominowany do Izraelskiej Nagrody Filmowej, a w Polsce można go było obejrzeć na Planete Doc Review w Warszawie, w ubiegłym roku. Na początku kwietnia tego roku ukazuje się na DVD i warto po niego sięgnąć.

Yael Hersonski w 50-minutowym filmie zestawiła znalezione w archiwum fragmenty filmu z wypowiedziami ludzi ocalonych z Holokaustu, fragmentami z przesłuchań Willy'ego Wista oraz z fragmentami czytanych po polsku pamiętników Adama Czerniakowa, ówczesnego przewodniczącego Gminy Żydowskiej w Warszawie.

Nagrane wypowiedzi ocalonych pozwalają zetknąć się z emocjami ludzi, którzy przeżyli gehennę getta. Przejmujące są słowa jednej z kobiet. Oglądając nagranie z getta, zastanawia się ona, czy na ekranie nie zobaczy kogoś ze swoich krewnych. Ich słowa, podobnie jak fragmenty pamiętników Czerniakowa, udowadniają fikcyjność niemieckiego „dokumentu”.

Reżyserka rozkłada niemiecką taśmę na czynniki pierwsze i pokazuje, które ze scen Niemcy szczegółowo zaplanowali, a które mogły nosić znamiona prawdziwości. Wśród tych pierwszych są sceny w kawiarniach, na balu, gdzie bogaci Żydzi pokazani są jako osoby nieczułe wobec losu swoich umierających na ulicach pobratymców. Efekt wzmacniały takie ujęcia, jak to pokazujące ubrane bogato kobiety mijające umierające z głodu dzieci. Ponieważ ich pełne pogardy spojrzenie musiało wyglądać perfekcyjnie, scena była nagrywana kilka razy, co dowodzi manipulacji, jakiej dokonywali naziści.

Niektóre ujęcia są zestawione z czytanymi po polsku fragmentami pamiętników Czerniakowa. Przewodniczący Gminy Żydowskiej opisuje, jak w jego gabinecie pojawili się Niemcy, żeby nagrywać scenę wizyty interestantów i rabinów. Na jej potrzeby na biurku Czerniakowa pojawił się dziewięcioramienny świecznik. Zdjęto też obrazy, które mogłyby psuć wizję ekipy filmowej, m.in wizerunek marszałka Piłsudskiego wiszący na ścianie jego gabinetu przez cały okres okupacji.

Wszystkie części zlepione w całość tworzą obraz, który nie tyle pokazuje prawdę o tym, co działo się w getcie –  duża część polskich widzów zna ją z innych produkcji i publikacji – ile to, w jaki sposób można dostosować rzeczywistość do udowodnienia założonych tez konkretnego przekazu. Film, przez zestawienie prawdy i fikcji, w dobitny sposób daje do zrozumienia, jak sprawnie działała wojenna niemiecka machina propagandowa.

 

 


Tylko kilka osób wiedziało o tym, że przy kręceniu filmu „dokumentalnego” z warszawskiego getta naziści wykorzystali je jako plener, Żydów jako aktorów, a nieżywych jako element filmowej scenografii

 

 

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki