Logo Przewdonik Katolicki

Świętość świeckich

Monika Białkowska
Fot.

Kościół nie jest własnością kapłanów jest wspólnotą, w której każdy chrześcijanin ma swoje miejsce i w której każdy chrześcijanin ma dążyć do świętości. Również świecki.

 

Kościół nie jest własnością kapłanów – jest wspólnotą, w której każdy chrześcijanin ma swoje miejsce i w której każdy chrześcijanin ma dążyć do świętości. Również świecki.

 

Jan Paweł II bardzo podkreślał znaczenie i zadania świeckich w Kościele. W listopadzie 2000 r. podczas Jubileuszu Apostolstwa Świeckich mówił: „Wraz z soborem w Kościele naprawdę wybiła godzina laikatu i wielu wiernych świeckich lepiej zrozumiało swoje chrześcijańskie powołanie, które ze swej natury jest powołaniem do apostolstwa. Dzisiaj, 35 lat później, mówię wam: trzeba powrócić do soboru. Trzeba znów wziąć do ręki dokumenty Soboru Watykańskiego II, aby na nowo odkryć zawarte w nich wielkie bogactwo pouczeń doktrynalnych i duszpasterskich. Powinniście na nowo wziąć do ręki te dokumenty przede wszystkim wy, świeccy, przed którymi sobór otworzył niezwykłe możliwości czynnego uczestnictwa w misji Kościoła”.

 

Czas próby

Papież, nawołując świeckich do czynnego udziału w życiu Kościoła, zdawał sobie sprawę, z jakimi trudnościami się to wiąże. W 1991 r. w Olsztynie mówił do przedstawicieli polskiego laikatu: „Być może świadomość, że Kościół jest naszym wielkim wspólnym dobrem, wystawiona jest obecnie na jakąś nową próbę. Tu i ówdzie wyraża się, w sposób niejednokrotnie sugestywny, obawy i lęki oraz krytyki Kościoła, jakoby dążył do panowania i zagrażał uprawnionej autonomii różnych dziedzin życia publicznego i państwowego. Kościół pragnie uczestniczyć w życiu społeczeństw tylko jako świadek Ewangelii i obce mu są dzisiaj dążenia do zawładnięcia jakąkolwiek dziedziną życia publicznego, która do niego nie należy”.

 

We wspólnocie

Trudności, z jakimi spotykają się świeccy chrześcijanie w świecie, nie mogą pozostawać poza kręgiem zainteresowania Kościoła. Właśnie dlatego tak ważne jest, by powstawały i rozwijały się różnorodne wspólnoty, o których Jan Paweł II mówił: „Zwłaszcza w wielkim mieście człowiek często czuje się dotkliwie samotny i jakby przymuszony do bierności. Wejście do autentycznej wspólnoty pomaga mu przełamać te braki i odnaleźć siebie przez głębsze bycie z innymi i dla innych. Wspólnoty te kształtują nowy styl bycia katolikiem i nowy styl odpowiedzialności za Kościół i za wiarę: styl, który cechuje radość wiary, czynny udział w życiu Kościoła, zaangażowanie apostolskie oraz głębsza wrażliwość charytatywna”.

 

Jedność w różnorodności

Określając miejsce świeckich w Kościele, Jan Paweł II podkreślał aspekt wzajemnego obdarowywania się jego członków. Kościół jest wspólnotą, w której kapłani i świeccy nie mają być tylko współpracownikami, między którymi zacierają się istotne różnice. „Fałszywy to obraz Kościoła, w którym duchowni zajmują się rozdzielaniem darów duchowych, do świeckich zaś należy tylko ich przyjmowanie – mówił. – W Kościele nie ma ani jednego takiego członka, którego Bóg nie chciałby uzdolnić do duchowego obdarzania innych. Musimy tylko nauczyć się rozpoznawać te dary udzielane każdemu z nas po to, abyśmy mogli obdarzać innych i o dary te zabiegać. Chodzi o to, żeby Kościół i każda parafia przemieniała się we wspólnotę braci i sióstr, którzy razem podejmują czynną odpowiedzialność za Kościół i za sprawę Ewangelii”.

 

Święci w codzienności

Odnajdując swoje miejsce w Kościele, świeccy powinni odkryć drogę swojej świętości. Co znaczy być chrześcijaninem dzisiaj, tutaj, w tej chwili? Być chrześcijaninem nigdy nie było łatwo i nie jest też dzisiaj. Aby naśladować Chrystusa, trzeba odważnie dokonywać radykalnych wyborów i często iść pod prąd, podkreślał w swoich wypowiedziach Jan Paweł II i nawoływał: „Nie lękajcie się podjąć tego wyzwania i być świętymi! Wpatrujcie się zawsze w Chrystusa. Uczyńcie Go sercem świata”.

W 2002 r. w przemówieniu do członków Opus Dei papież tłumaczył, na czym polegać ma świętość ludzi żyjących w świecie. „Pan pragnie wspólnoty miłości z każdym ze swoich dzieci pośród ich codziennych zajęć, w powszednich okolicznościach życia – wyjaśniał. –Drobne zdarzenia dnia powszedniego zawierają w sobie niespodziewaną wielkość, i właśnie jeśli przeżywane są z miłością do Boga i braci, możliwe staje się przezwyciężenie w zarodku wszelkiego rozdźwięku pomiędzy wiarą a życiem codziennym – mówił papież. – Ziemia jest drogą do nieba, a życie każdego wierzącego, mimo ciężarów i ograniczeń, powinno stać się prawdziwą świątynią, gdzie mieszka Syn Boży, który stał się człowiekiem”.

 

 

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki