Logo Przewdonik Katolicki

Weźmy się za rodziny!

Błażej Tobolski
Fot.

Jak się ma dzisiejsza rodzina? Jak jej rolę w Kościele postrzegają teologowie? A może warto zapytać o to samych małżonków? No i co na to wszystko Pan Bóg?


 

Te pytania zadają sobie chyba wszyscy, którym bliska jest tematyka rodzinna. I to nie od dziś. Odpowiedzi na nie szukał także przed laty Jan Paweł II w adhortacji Familiaris Consortio (z łac. wspólnota rodzinna). Stawiali je sobie również uczestnicy sympozjum teologicznego, które odbyło się w dniach 2–3 marca w Kazimierzu Biskupim k. Konina, zastanawiając się nad (nie)aktualnością tego papieskiego dokumentu w 30. rocznicę jego wydania.

 

Miłość to nie popęd

Przypomnijmy, że Familiaris Consortio, adhortacja apostolska Jana Pawła II o zadaniach rodziny chrześcijańskiej w świecie współczesnym, powstała jako podsumowanie wyników obrad Synodu Biskupów z 1980 r. zajmującego się problematyką rodziny chrześcijańskiej. Składa się ona z czterech części, które mówią o sytuacji rodziny we współczesnym świecie, Bożym zamyśle względem małżeństwa i rodziny, zadaniach chrześcijańskiej rodziny oraz duszpasterskich zadaniach Kościoła wobec rodziny. Dokument ten, zdaniem ks. prof. Jerzego Bajdy z Wydziału Studiów nad Rodziną Uniwersytetu im. Kardynała Wyszyńskiego (WSR UKSW) w Warszawie, nadał kierunek całej refleksji Kościoła, „precyzując pojęcia etyczne związane z małżeństwem i rodziną”, choćby te dotyczące metod naturalnego planowania rodziny, nazywanych błędnie „katolicką antykoncepcją”. Zauważył jednocześnie, że papież przedstawia w nim całą prawdę o człowieku widzianą także w świetle Objawienia. Dlatego Jan Paweł II sprzeciwia się w nim m.in. lansowanej także i dzisiaj przez środowiska liberalne koncepcji, że miłość oderwana od małżeństwa i zredukowana do popędu seksualnego nie podlega żadnym nakazom i normom etycznym.

 

Bóg ma pomysł na małżeństwo

– Trzeba przyznać, że chrześcijaństwo nie pasuje do dzisiejszego, postmodernistycznego świata bez wartości i autorytetów. Wydaje się też, że nie ma w nim dziś miejsca także na Familiaris Consortio – zauważył podczas sympozjum ks. prof. Mieczysław Ozorowski, dziekan WSR UKSW. Jednak, jak podkreślił, nie zwalnia nas to z podjęcia tego wielkiego „proroczego programu dla rodziny, który przygotował Jan Paweł II i któremu pozostał wierny do końca życia”. Jego zdaniem dzisiaj, jak to pokazują m.in. wyniki badań socjologicznych, sytuacja rodzin jest dramatyczna, dużo gorsza niż ta, jaką przedstawił przed 30 laty Ojciec Święty w pierwszej części adhortacji. Aktualna pozostaje jednak papieska uwaga, że „Boży plan względem małżeństwa i rodziny dotyczy mężczyzny i kobiety w konkretnej codzienności ich bytowania w określonych sytuacjach społecznych i kulturowych”. – Pan Bóg ma pomysł na małżeństwo i my go w naszej konkretnej sytuacji, w której żyjemy, mamy wcielać w życie – przekonywał ks. prof. Marian Machinek z Olsztyna, zwracając uwagę, że do odkrywania woli Bożej wezwani i uzdolnieni przez Ducha Świętego są wszyscy wierni, także małżonkowie, a nie tylko Kościół hierarchiczny. – Nie jest jednak wolą Bożą to, o czym mówi większość, choćby na temat antykoncepcji czy aborcji. Nie chodzi tu o statystyczny konsens i dostosowanie woli Bożej do naszych oczekiwań – wyjaśniał teolog.

 

Co przekażemy naszym dzieciom?

Jaki ma sens pytanie ludzi ochrzczonych, ale nie żyjących na co dzień wiarą, co sądzą na temat chrześcijańskiego kształtu małżeństwa, zastanawiali się uczestnicy sympozjum? W tym kontekście wciąż aktualne pozostaje wyrażone w adhortacji wezwanie Jana Pawła II do ponownej ewangelizacji rodzin oraz do zdecydowanego przeciwstawienia się kryzysowi moralności i relatywizmowi panującemu wewnątrz świata chrześcijańskiego. Inaczej, jak zauważyła dr Iwona Zielonka, biblistka z UKSW w Warszawie zaangażowana w działalność poradni pastoralno-psychologicznej, będziemy w Kościele tracili małżonków. – A to właśnie małżonkowie, o czym przypomina papież, którzy stanowią trzon rodziny są z natury pierwszymi i głównymi wychowawcami swoich dzieci pomagającymi odkryć im sens życia – zaznaczył z kolei ks. dr Andrzej Pryba, misjonarz Świętej Rodziny (MSF) z poznańskiego Wydziału Teologicznego. Dodał, że nikt ich w tym zadaniu nie może zastąpić. – Jednak rodzice, którzy sami są zagubieni, nie żyją wiarą, nie mają czego przekazać swoim dzieciom – podkreśliła dr Zielonka. Jednocześnie zauważyła, że Jan Paweł II zachęca nas do odnajdywania nowych dróg rozwiązywania problemów dotykających rodziny, sięgając do ich korzenia, a nie tylko lecząc symptomy. – W przeciwnym razie po kolejnych 30 latach możemy stwierdzić, że sytuacja rodziny jest jeszcze trudniejsza – przestrzegała prelegentka.

 

Dobra nowina o rodzinie

Aktualność i wagę adhortacji dla współczesnego człowieka podkreślił również bp dr Stanisław Stefanek, wiceprzewodniczący Rady ds. Rodziny Konferencji Episkopatu Polski, zwracając uwagę, że jest to dokument dla każdego, nie tylko dla katolików. – Prawdę, którą Jan Paweł II nazwał „dobrą nowiną o rodzinie”, pragnie on głosić wszystkim ludziom, chcąc prowadzić wszystkich do tego samego źródła prawdy: Jezusa Chrystusa – mówił biskup. Stwierdził też, że niestety i dziś ludziom, w tym czasem również katolikom, trudno jest przyjąć istnienie obiektywnej prawdy. – Familiaris Consortio zadaje i dzisiaj, kiedy świat próbuje zakłamać prawdę o rodzinie, samej rodzinie oraz Kościołowi troskę o prawdę. Kościół ma też pomóc rodzinie odzyskać świadomość samej siebie, odnaleźć swój sens – tłumaczył bp Stefanek. Jego zdaniem są to szczególnie ważne zadania właśnie teraz, kiedy podważa się nierozerwalność małżeństwa, wypacza jego definicję oraz zabija poczynające się życie lub oddziela się miłość od aktu osobowego, jak to ma miejsce w metodzie in vitro.

 

Mocna Karta

Niezwykle ważnym, wprost fundamentalnym, jak stwierdził salezjanin ks. dr Kazimierz Kurek, były krajowy duszpasterz rodzin, i do tego wciąż aktualnym dokumentem dla rodzin jest także Karta Praw Rodziny. Powstała ona na życzenie wyrażone przez Synod Biskupów z 1980 r. i zawiera podstawowe prawa właściwe rodzinie, jako naturalnej i powszechnej społeczności. Skierowana jest przede wszystkim do rządów państw, które odpowiadają za kształt ustawodawstwa i polityki rodzinnej, oraz do samych rodzin. Ta Karta po jej opublikowaniu, jak przypomniał ks. dr Kurek, była przekazywana w Polsce wszystkim osobom „sprawującym władzę na wszelkich szczeblach” oraz rodzinom, które, zgodnie z nauczaniem papieża zawartym w adhortacji, powinny zabiegać m.in. o to, aby prawodawstwo i instytucje państwowe nie tylko nie naruszały praw i obowiązków rodzin, ale także broniły ich i popierały. – Rodziny powinny coraz bardziej uświadamiać sobie swoją rolę współtwórców polityki rodzinnej oraz podejmować odpowiedzialność za przemianę społeczeństwa – przekonywał ks. dr Kazimierz Kurek, krytykując jednocześnie zgubną tendencję, obecną również w Kościele, wycofania się z polityki, która jest „najwyższą formą społeczną realizacji przykazania miłości Boga i bliźniego oraz służby społecznej”.

 

Czas się obudzić!

– Mamy się umieć bronić, ale i walczyć o prawa dla rodziny – mówił z kolei ks. Marian Kołodziejczyk, prowincjał Polskiej Prowincji MSF, zachęcając do umożliwiania świeckim działania w Kościele oraz do tworzenia struktur laikatu, które będą miały siłę, aby upominać się o należne miejsce dla rodzin w Polsce. Tego zdania był również ks. prof. Mieczysław Ozorowski. – Czas się obudzić i zacząć działać – przekonywał, wskazując na potrzebę obrony i promocji życia, wspierania rodzin w ich osobistej formacji chrześcijańskiej i wychowywaniu dzieci tak, aby młode pokolenie „przesiąkło duchem wiary”. – W przeciwnym wypadku bowiem wyizolujemy się od świata i wpadniemy do chrześcijańskiego getta – przestrzegał ks. prof. Ozorowski.

Natomiast ks. dr Kazimierz Kurek w kontekście zbliżającej się beatyfikacji Jana Pawła II wezwał, aby jako dziękczynienie podjąć się narodowego dzieła wręczania rodzinom w parafiach, urzędnikom państwowym i samorządowym oraz nauczycielom wciąż aktualnego tekstu papieskiej adhortacji po to, aby była ona „bardziej realizowana w życiu społecznym i rodzinnym”. – Zwracamy się także z apelem, aby Konferencja Episkopatu Polski podjęła to wielkie narodowe dzieło, propagowania Familiaris Consortio jako fundamentu pogłębionej demokracji obywatelskiej – stwierdził ks. dr Kurek.

 


Współorganizatorami XI Sympozjum Teologiczne w Kazimierzu Biskupim były m.in. Zakład Teologii Moralnej i Duchowości Wydziału Teologicznego Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu i jego sekcja w Kazimierzu Biskupim oraz Referat Rodzin Polskiej Prowincji Misjonarzy Świętej Rodziny.

 

 


 

 

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki