Logo Przewdonik Katolicki

Słowa, słowa, słowa...

Monika Nowacka
Fot.

Nowy Testament głosi, że Bóg dokonał stworzenia przez Słowo. Słowo Boga jest wszechmocne. Szekspirowski Hamlet natomiast o słowach wyrażał się z pogardą. W książkach widział tylko pustkę, niedotykającą rzeczywistego świata.


 

Czy dzisiejszy człowiek potrafi docenić istotę Słowa? Czy umiejętnie posługuje się słowami?   

 

Słowo najważniejsze

Często nie zwracamy uwagi na to co i jak mówimy. W pośpiechu rzucamy krótkie informacje, zostawiamy niedokończone notatki, piszemy nad wyraz skrótowe SMS-y (których nazwa sama w sobie już jest skrótem od angielskich słów Short Message Service). Rzucamy słowa na wiatr, puszczamy je mimo uszu… Generalnie – nieszczególnie je szanujemy. Mało kto pamięta również na co dzień, że to właśnie od Słowa wszystko się zaczęło. Jak czytamy w Ewangelii św. Jana „Słowo stało się ciałem” (J 1, 14), dla naszego zbawienia. Jezus, Syn Boga Żywego, przyjął ciało człowieka i zamieszkał wśród ludzi. Zamieszkało więc na Ziemi Słowo. Jedyne, najprawdziwsze, żywe.

 

On mówi do nas

Liturgia słowa to część Mszy św., podczas której dostępujemy niezwykłego zaszczytu. Mamy okazję słuchać tego, co mówi do nas Bóg. Czytania biblijne, psalm i Ewangelia, czyli Dobra Nowina, są słowami Boga, który do nas mówi i który chce, byśmy Go słuchali. Równie ważna jest homilia. To, co mówi do wiernych ksiądz z ambony, nie jest tylko jego kaprysem. Duch Święty pomaga kapłanom tak dobierać słowa, by trafiały do wiernych.

Nauki, potocznie nazywane kazaniami, często są odbierane jako „takie sobie mówienie” księży. A przecież treść homilii oparta jest na wybranych fragmentach czytań liturgicznych i ma objaśniać Słowo Boże tak, by było jak najbardziej zrozumiałe dla każdego, kto przychodzi je wysłuchać.

 

Polacy nie gęsi

Język ojczysty jest z pewnością bardzo ważnym skarbem każdego narodu. Jednoczy ludzi, sprawia, że mogą się ze sobą porozumiewać, tworzyć wspólną kulturę, pielęgnować tradycję. Mogą po prostu razem żyć. Gdyby spojrzeć w przeszłość i pomyśleć o naszym języku, można stwierdzić, że jest on dziś trochę przez nas niedoceniany. A to właśnie dzięki niemu udało się zachować tożsamość kulturową w czasach, gdy zaborcy usiłowali ją bezpowrotnie odebrać. Wspólne modlitwy i obrona wiary w języku polskim pomogły umocnić polskiego ducha w trudnych czasach. Kościół odegrał wówczas bardzo ważną rolę w pielęgnowaniu polskiej tradycji. Chociaż języki narodowe w miejsce łaciny zaczęły pojawiać się w liturgii dopiero w Polowie XX wieku, to nie ulega wątpliwości, że i w czasach wcześniejszych wierni modlili się w języku polskim, co było dla nich niezwykle istotne. Czy dziś doceniamy fakt, że bez przeszkód możemy uczestniczyć we Mszy św., podczas której księża mówią w całkowicie zrozumiały dla nas sposób?

 

Niebezpieczne zjawiska   

Słowa, których używamy na co dzień, podobnie jak słowa modlitw, powinny być starannie dobierane. Przede wszystkim należy zwrócić uwagę na drugie przykazanie Dekalogu. Nakazuje ono szanować imię Boga. Zabrania niestosownego używania, wzywania bez potrzeby imienia Boga, Jezusa Chrystusa, Najświętszej Maryi Panny oraz świętych. Grzechem są również bluźnierstwa i przeklinanie. Nie można tłumaczyć się emocjami czy przypływem tzw. szewskiej pasji. Chrześcijanin nie może pozwalać sobie na tak niechlujne korzystanie z wielkiego daru, jakim jest umiejętność posługiwania się słowami. Wszelkie wulgaryzmy powinny być zdecydowanie wykreślone z naszego słownika.

Według socjologów wulgarne wyrażanie się zazwyczaj idzie w parze z agresją i wulgarnym zachowaniem. Czy chcemy żyć wśród ludzi, którzy będą się w ten sposób do nas odnosili? Czy sami chcemy w ten sposób komunikować się z innymi?

 

Nie wszystko stracone    

Odpowiedź na powyższe pytania nie wymaga zbyt długiego namysłu. Jasne jest, że wolimy, kiedy mówi się do nas w sposób uprzejmy. Nie chodzi oczywiście o to, by używać słów wyszukanych, patetycznych czy posługiwać się słownictwem naukowym. Wystarczy, że oczyścimy swoją mowę z tego, co w niej złe. Jest to możliwe do osiągnięcia. Warto dołożyć do tego starań, tym bardziej że Słowo stało się ciałem, by uczynić nas „uczestnikami Boskiej natury” (2 P 1, 4; por. KKK 460).    

 


Bóg sprawia, że możemy mówić. Język jest niezwykłym darem od Niego. Słowa są bardzo ważne w naszym życiu. O tym, że języka należy używać w sposób godny i właściwy, często przypominają biskupi i księża. Kard. Stefan Wyszyński twierdził, że: „Wyrazem naszego szacunku do człowieka jest posługiwanie się mową ojczystą, przemawianie językiem czystym, pięknym, takim, który jak czerpak umie z myśli ludzkiej wziąć całą treść, by zamknąć ją w słowie. A co nie da się zamknąć w słowie, będzie się obficie przelewało, tworząc więź słów z myślą i duchem, ducha z miłością. Dopiero wtedy będzie to poezja, będzie to kultura, będzie to słowo pożywne jak pokarm. Takie właśnie słowo potrzebne jest współcześnie” („Z rozważań nad kulturą ojczystą”, Poznań 1979, s. 244).   

 

 

 

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki