Ukradziona niewinność

W Polsce ukazała się książka opisująca historię dziewcząt ze szkoły w Aboke, które zostały porwane przez rebeliancką armię w Ugandzie. Publikacja stała się kanwą scenariusza powstającego właśnie filmu, z Umą Thurman w roli głównej.
Czyta się kilka minut

W Ugandzie nie ma złota, diamentów czy ropy naftowej. Nie ma tu nic, czym interesowałby się współczesny świat. W Ugandzie są za to dzieci – doskonali wojownicy dla rebelianckiej armii. Że mali? Tym lepiej, łatwiejsi do manipulowania i posłuszni. Armia Bożego Oporu, na czele której stoi szalony lub opętany Joseph Kony, swoich żołnierzy rekrutuje spośród porywanych masowo dzieci. Armia Bożego Oporu – Lord’s Resistance Army – powstała w 1987 r. Wsławiła się okrucieństwem tak wielkim, że włos jeży się na głowie, jednak przez lata nikogo na świecie w ogóle to nie obchodziło.

O koszmarze północnougandyjskich dzieci zaczęto mówić w międzynarodowych mediach w roku 1996, kiedy to LRA porwała ponad 100 dziewcząt ze szkoły misyjnej w Aboke. Rodzice porwanych oraz ich nauczycielka, włoska zakonnica, siostra Rachele Fassera, zrobili wszystko, by odzyskać dziewczęta i żeby świat wreszcie coś uczynił dla tysięcy maltretowanych dzieci w Ugandzie.

Część dziewcząt z Aboke , po wielu latach życia w ciągłym strachu i niebezpieczeństwie, wróciła do domu z ranami, które niełatwo się będą goić. Inne zginęły. LRA została częściowo rozgromiona. Jednak Joseph Kony wciąż żyje, ukrywa się, napada na wioski, porywając dzieci do swojej niewielkiej już armii.

Książka Kathy Cook Skradzione anioły i film Girl Soldier, realizowany przez niezależną amerykańską wytwórnię filmową, mają sprawić, by świat zwrócił swe oczy na Ugandę – kraj, którego jedynym bogactwem są dzieci.

Diabeł wcielony

Joseph Kony jest najbardziej poszukiwanym człowiekiem w Afryce, a być może nawet na świecie. Międzynarodowy Trybunał Karny postawił mu zarzuty dokonania zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości. Wśród jego przestępstw wymienia się morderstwa, gwałty, zniewolenia, podżegnanie do gwałtu, podżegnanie do zniewolenia, wcielanie siłą dzieci do armii i okrucieństwa wobec ludności cywilnej. Takie wyliczenie zawsze brzmi beznamiętnie, bo nie towarzyszą mu żadne konkretne emocje. Jednak opowieści dzieci –byłych żołnierzy - które przebywają w centrach resocjalizacji w północnej Ugandzie, mrożą krew w żyłach. Taka właśnie jest fistoria dziewcząt z Aboke.

Kony założył swoją armię, ponieważ – jak twierdził – nakazał mu to sam Duch Święty. Głos Boga miał mu powiedzieć, by walczył z rządem Ugandy o wolność dla ludu Acholi – mieszkańców północnej części kraju. W wyniku wojny większość wiosek na tych terenach już nie istnieje, a 90 proc. mężczyzn powyżej 35 lat nie żyje lub jest uznana za zaginionych. Całe rodziny mieszkają w obozach dla przesiedleńców.

Kony uważa się za proroka, który dzięki podpowiedziom Boga, pragnie stworzyć nowy kraj, w którym konstytucją byłoby Dziesięć Przykazań. Armia Kony’ego miała w swoich szeregach najmłodszych żołnierzy świata – wcielano nawet pięciolatków. Tylko 10 proc. żołnierzy walczących dla Kony’ego to osoby dorosłe. Pełnią funkcje dowódców.

Różne źródła podają, że w szeregach LRA pod przymusem walczyło ponad 10 tys. chłopców i dziewcząt poniżej 16 lat.

W roku 1996 Kony zdecydował, że potrzebuje dziewic. Uczennice katolickiej Szkoły św. Marii w Aboke były dla niego idealne.

Anioły z Aboke

Szkołę w Aboke prowadzili ojcowie komboniani. Uważana była na najlepszą na tych terenach, a jej absolwentki często kształciły się dalej. 10 października 1996 r. na terenie szkoły obecne były dwie zakonnice: siostra Alba i młodsza od niej, siostra Rachele. Tego dnia, w nocy, oddział rebeliantów, który składał się z kilkunastoletnich chłopców, napadł na szkolny internat. W budynku spały dziewczynki w wieku od 11 do 17 lat. Związano i porwano ponad sto dziewcząt. Nad ranem do szkoły przyszedł zaalarmowany młody nauczyciel. Razem z siostrą Rachele postanowili pójść śladami dziewcząt i próbować je odnaleźć. „Siostro, niech nam przyjdzie umrzeć za nasze dziewczęta” – powiedział. To była samobójcza misja, a jednak tego dnia siostrze Racheli udało się uratować 109 uczennic. Trzydzieści musiało zostać z rebeliantami. „Tuż przed zapadnięciem zmroku ona i trzydzieści dziewcząt uklękły razem, tworząc ciasne koło. Zakonnica modliła się z nimi i przyrzekła, że nigdy nie przestanie walczyć o ich uwolnienie”.

Dla dziewcząt zaczął się koszmar. Przeszły przez piekło. Tak jak inne dzieci porywane przez LRA, zostały szybko poddane rytualnemu zabijaniu innych dzieci, najwyraźniej po to, by zniszczyć jakikolwiek opór w nich, a także tabu związane z zabijaniem. Dziewczynki były pod przymusem wikłane w okrutne czyny i morderstwa. Ostatecznie Kony „przydzielił je” swoim najlepszym oficerom w nagrodę jako kolejne żony i ofiary zmuszane do seksualnego niewolnictwa. Ich tragiczna historia trwała jeszcze wiele lat, w czasie których były torturowane, niewolniczo pracowały, rodziły dzieci, często tracąc je po porodzie, głodowały.

Siostra Rachele nie rzuciła słów na wiatr: zaraz po powrocie z ocalonymi, rozpoczęła swoją walkę o pozostałe dziewczynki. Już dziesięć dni po porwaniu świat usłyszal apel Jana Pawła II: „Apeluję do sumienia porywaczy, aby zakończyli brutalne uprowadzenia: szanujcie życie i godność tych młodych ludzi. W imię Boga proszę was o ich natychmiastowe uwolnienie”. Rodzice porwanych założyli organizację, którą nazwali Stowarzyszeniem Zatroskanych Rodziców – Concerned Parents Association. Razem z siostrą Rachele próbowali dostać się do wszystkich najważniejszych polityków świata.W walkę o porwane dzieci zaangażowali się najwyżsi duchowni Ugandy: wspólnie modlili się najważniejsi przedstawiciele Kościołów katolickiego i anglikańskiego oraz muzułmanie. W mediacje z Konym zaangażowało się Carter Center, a szczególnie jeden z jego pracowników, Ben Hoffman, który organizował spotkanie z dowódcą LRA.

Girl Soldier

Do dziś nieznany jest los jednej dziewczynki z Aboke. Kilka zginęło zamordowanych, ale wielu udało się uciec. Jedna z nich, Grace Akallo, powiedziała o strasznym czasie spędzonym z rebeliantami: „Nikt nie może powiedzieć, że nie było tam Boga. Bóg zawsze stał obok. Obserwował każdy nasz krok”.

Amnesty International opublikowało prośbę jednej z piętnastoletnich uciekinierek z LRA: „Chciałabym przekazać ci wiadomość. Proszę, zrób wszystko, co w twojej mocy i przekaż światu, co dzieje się z nami, z dziećmi. Tak, żeby inne dzieci nie musiały przechodzić przez tą przemoc”.

Film Girl Soldier wspiera tę zrozpaczoną dziewczynę, która zanim uciekła, zmuszona została do zabicia chłopca. On przedtem też próbowal uciec i został złapany. Dziewczyna musiała przyglądać się, jak jego kolegę porąbano żywcem za to, że nie podniósł alarmu.

Ośrodki resocjalizacji powstałe w Ugandzie są pełne dzieci po takich traumatycznych doświadczeniach.

Obraz produkowany jest przez niezależną wytwórnię Caspian Pictures. Dla sprawy pozyskano sławnych aktorów. Siostrę Rachele, która w filmie nosi imię Caroline, zagra Uma Thurman, a mediatora z Carter Center, Bena Hoffmana – George Clooney.

„To jeden z tych filmów, które po prostu trzeba zrealizować. Nie mieści mi się w głowie fakt, że tak okrutne i wyrachowane wykorzystywanie dzieci-żołnierzy pozostaje niezauważone i lekceważone przez zachodznie media” – powiedziała Uma Thurman.

 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 50/2010