Jest za naszą wschodnią granicą miejscowość, którą tamtejsi wierni nazywają „białoruską Częstochową”. Nie ma tam już jednak Cudownego Obrazu. I nikt nie wie, gdzie może być.
Owo niezwykłe miejsce to Białynicze w dawnym województwie witebskim, na ziemi orszańskiej. Tak, tak, ta nazwa nie jest przypadkowa – to właśnie w tamtych niespokojnych stronach miały leżeć rodzinne posiadłości słynnego sienkiewiczowskiego Kmicica.
Białynickie sanktuarium maryjne - słynne na całą Rzeczpospolitą Obojga Narodów – zapoczątkowali karmelici trzewiczkowi, którzy nad rzeką Drucią, na początku XVII wieku, zbudowali klasztor z drewnianym kościołem. Według miejscowej legendy ojczulkowie bardzo długo nie mogli znaleźć malarza, który potrafiłby namalować oblicze Matki z Bożej z Dzieciątkiem Jezus. I dopiero w 1634 roku wędrowny malarz -anioł ofiarował zakonnikom namalowany na okiennicy Cudowny Obraz. Inna, mniej romantyczna wersja tej historii głosi, że obraz przekazał karmelitom fundator klasztoru, kanclerz i hetman wielki litewski Lew Sapieha, otrzymawszy go pierwej od Bazylianów z monastyru w Orszy.
Wieść o licznych cudownych uzdrowieniach, jakie miały się dokonać za wstawiennictwem Białynickiej Madonny, rozniosła się bardzo szybko wśród miejscowej ludności, wykraczając wkrótce daleko poza orszańską ziemię. Do Białynicz zaczęli licznie przybywać pielgrzymi z całej Rzeczpospolitej, a kopie Cudownego Obrazu wieszano w polskich i litewskich kościołach. Do dziś takie kopie znajdują się w dwóch świątyniach: w kościele Narodzenia Najświętszej Maryi Panny na warszawskim Lesznie oraz w Sanktuarium Maryjnym w Woli Gułowskiej w województwie lubelskim.
Kiedy jednak w latach 1654-1667 wybuchła wojna polsko-rosyjska, hetman Sapieha wywiózł Cudowny Obraz z Białynicz do swojej twierdzy w Lachowiczach. Jego rachuby okazały się trafne - miasto wytrzymało trzymiesięczne oblężenie 11-tysięcznej rosyjskiej armii dowodzonej przez słynnego Iwana Andrzejewicza Chowańskiego. Powodzenie obrony garnizonu przypisywano jednak powszechnie interwencji białynickiej Matki Boskiej. Po tym wydarzeniu Lachowicze zyskały miano „litewskiej Jasnej Góry”.
Cudowny Obraz przebywał w twierdzy ponad sto lat, by powrócić do Białynicz dopiero w 1760 roku, do nowo wybudowanego murowanego kościoła. Rok później, 29 września 1761 roku, obraz Matki Bożej Białynickiej został koronowany przez biskupa smoleńskiego Jerzego Hylzena.
Po pierwszym rozbiorze Polski Białynicze znalazły się w granicach imperium rosyjskiego. Maryjny kult od samego początku był solą w oku dla władz carskich, stanowiąc największą przeszkodę w rusyfikacji Białorusi. Mimo tego Rosjanom udało się zamknąć klasztor dopiero w 1876 roku. Najgorsze miało jednak dopiero nadejść wraz z nowym sowieckim porządkiem. W latach 30. XX wieku białynicki kościół przebudowano na dom kultury i muzeum ateizmu. Aby upodobnić świątynię do zwykłego, świeckiego budynku, zburzono nawet kopułę i kościelną wieżę. W latach 60. dokończono dzieła zniszczenia – reszta klasztoru została wysadzona w powietrze. Zanim jednak to nastąpiło, wiernym udało się ukryć Cudowny Obraz w bezpiecznym miejscu. Tak bezpiecznym, że do dnia dzisiejszego nie udało się go zlokalizować.
W 1993 r. odrodziła się katolicka parafia w Bałyniczach. Trzy lata później na miejscu zburzonego kościoła zbudowano prowizoryczna kaplicę. W 2008 roku do miejscowości przyjechał pierwszy od 132 lat proboszcz, ks. Karol Tomecki z Polski. Dziś tamtejsi wierni wierzą, że dla katolików nastały lepsze dni, a odbudowa świątyni jest tylko kwestią czasu. I modlą się o powrót Cudownego Obrazu…
Akatyst do Najświętszej Bogarodzicy na cześć Jej ikony Białynickiej
Wybrana Wojewodo
i przedziwna Obrończyni
narodu chrześcijańskiego,
coś zechciała od świętej
ikony Swojej Białynickiej
wylewać nam strumienie
cudownych uzdrowień,
chwalebne rzeczy opowiadamy
o Tobie, słudzy Twoi,
Bogarodzico.
Ty zaś, jako dobra opiekunka
szanujących Cię chrześcijan
kraju naszego,
od wszelkiego zła nas wyzwól,
byśmy wzywali Cię:
Raduj się, Bogarodzico Panno,
z ikony Białynickiej
cuda nam rozlewająca.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













