Umiejętności społeczne przedszkolaka rozwijają się w oparciu o trzy umiejętności – samokontrolę emocjonalną, empatię i komunikację werbalną. Wielu rodziców i profesjonalistów uważa, że aby rozwijać umiejętności społeczne, maluch powinien spędzać dużo czasu z rówieśnikami. A jak jest naprawdę?
Zabawa z rówieśnikami a socjalizacja
Zabawa z rówieśnikami w przedszkolu jest dla dziecka przyjemna i rozwijająca. A jednak socjalizacja, czyli uczenie się, jak radzić sobie w sytuacjach społecznych - nie jest tym samym co zabawa w towarzystwie innych dzieci. Ciągłe przebywanie z rówieśnikami niekoniecznie prowadzi do rozwoju umiejętności społecznych. Badanie Gwen Dewar z roku 2006 pokazało, że może być wręcz na odwrót. Aż do połowy piątego roku życia dziecko potrzebuje częstej obecności matki. Badacze odkryli, że im więcej maluchy spędzały czasu bez mamy – tym większe miały problemy w relacjach społecznych. Dla dziecka trzy-czteroletniego separacja od mamy i całodzienne przebywanie w przedszkolu jest często źródłem ogromnego stresu. Do tego dołącza problem relacji z innymi dziećmi. Na tym etapie rozwojowym dzieci słabo radzą sobie z emocjami. Są impulsywne i trudno im patrzeć na problem z cudzej perspektywy. Mają słaby wgląd i zrozumienie emocji innych ludzi. Aby rozwinąć umiejętności społeczne, potrzebują interakcji z osobą dorosłą.
Dla przykładu. Gdy dziecko bawiąc się zabawką podzieli się nią z mamą – zostaje pochwalone. Usłyszy: "Dziękuję, cieszę się, że się ze mną podzieliłeś" itp. Uczy się w ten sposób dzielenia, empatii, otwartości na potrzeby innych. Gdy podzieli się zabawką z rówieśnikiem, pozytywne zachowanie pozostaje niezauważone, nienazwane, a czasem nawet ukarane, gdy rówieśnik nie chce po chwili oddać zabawki czy wręcz ją zniszczy. Trudno jednocześnie wymagać od wychowawczyni w przedszkolu, by miała kontrolę nad zachowaniem kilkunastu-kilkudziesięciu dzieci w zakresie takich niuansów, jak podziękowanie za zabawkę.
Warto też zdać sobie sprawę, że przedszkole jest w gruncie rzeczy nowym wynalazkiem. Jeszcze w połowie XX wieku podstawowym środowiskiem wychowawczym była rodzina wielodzietna i wielopokoleniowa, gdzie dzieci uczyły się umiejętności społecznych w kontaktach z ludźmi w różnym wieku. Strukturę tę najlepiej imitują przedszkola, gdzie grupy są niewielkie i zróżnicowane wiekowo – tzn. w jednej grupie bawią się dzieci od 3 do 5 lat.
Jak rozwijać umiejętności społeczne przedszkolaka
Podstawową radą jest – spróbuj tak zorganizować życie i pracę, by móc dużo czasu spędzać z dzieckiem. Zdaję sobie sprawę, że wiele kobiet nie jest w stanie zostać "pełnoetatową mamą", choćby ze względu na konieczność zarabiania na życie. Ale może się uda – pół etatu, rozpoczynanie pracy wcześnie rano, tak że mąż zaprowadza dziecko do przedszkola, a ty odbierasz je we wczesnych godzinach popołudniowych? Największą tragedią dla dziecka są całotygodniowe przechowalnie zwane przedszkolami całodobowymi, gdzie w czasie tygodnia dziecko żyje i nocuje, spędzając zaledwie weekendy z rodzicami.
Ucz dziecko rozpoznawania i nazywania stanów emocjonalnych. Opisuj uczucia, jakie budzą w tobie różne zjawiska i zachowania. Np. "Gdy mnie nie słuchasz, denerwuję się". „Bardzo się cieszę, gdy widzę, jak podzieliłeś się klockami z siostrą". Rozmawiajcie o uczuciach, pomagaj też dziecku w nazywaniu jego uczuć. „Gdy widzę, jak drżą ci usta i wyginają się w podkówkę, to myślę, że jesteś smutna i chce ci się płakać". Dzieci, które mają bogate słownictwo w zakresie emocji, okazują się lepiej z emocjami radzić.
Dbaj o okazywanie i nazywanie ciepłych pozytywnych uczuć. Wielu rodziców koncentruje się zanadto na sytuacjach nieprzyjemnych, przez co dzieci doskonale znają pojęcia "zdenerwowanie, frustracja, irytacja", a nie wiedzą co to np. „entuzjazm". Warto pamiętać, że dzieci w większym stopniu niż dorośli muszą słyszeć "kocha cię" i być przytulanym. W ferworze dnia codziennego łatwo o tym zapomnieć.
Rozmawiaj z dzieckiem o jego relacjach z innymi dziećmi. Z kim lubi się bawić, z kim nie, co szczególnie ciekawego wydarzyło się w przedszkolu, czy mieli nową zabawę itp. Dzięki temu nie tylko jesteś na bieżąco z problemami dziecka, lecz pokazujesz mu swoje zaangażowanie i od małego uczysz, że z rodzicami zawsze można porozmawiać o koleżeńskich problemach.
Zachęcaj do kreatywnego rozwiązywania problemów. Każde dziecko bywa odrzucane przez rówieśników. Możesz mu pomóc sugerując wielkoduszne wyjaśnienia odrzucenia. Np. „może on się po prostu wstydzi" albo „może chce się teraz pobawić sam"? Warto też dziecko zachęcać do wymyślania alternatywnych rozwiązań problemu i zastanawiania się, jak inaczej na przyszłość można sprawę rozwiązać. Przykładem jest np. sytuacja, gdy Stasiu i Franek bawili się w strażaków, a Emilka chciała przyłączyć. Chłopcy odmówili: „Bo nie ma już miejsca w wozie strażackim". Emilka wpadła na pomysł innego sposobu włączenia się do zabawy: „Ratunku, panowie strażacy, mój dom się pali, a ja jestem na dachu i nie mogę zejść!".
Jeśli tylko masz na to wpływ, ogranicz kontakt z dziećmi z mocno zaburzonych rodzin. Z własnego krótkiego pobytu w przedszkolu w wieku lat 3 pamiętam chłopca, który będąc wielokrotnie świadkiem, jak rodzice pod wpływem alkoholu się biją, proponował zabawę w mamę i tatę, polegająca na szarpaniu się i obrzucaniu wyzwiskami. Panie przedszkolanki starały się mieć nad nim kontrolę, jednak miały pod opieką zbyt wiele dzieci, by to w pełni wychodziło. Badania (np. Denham i in. 2001) potwierdzają negatywny wpływ tego typu zabaw.
Baw się z dzieckiem w zabawy udawanki – przyjęcia misiowe itp. Dzięki temu możesz modelować pewne zachowania: „Och, przepraszam cię misiu, wpadłem na ciebie, to przypadkiem" , „Czy nie nudzisz się przypadkiem, misiu, tak siedzisz i siedzisz, i ziewasz".
Pamiętaj, że dzielenie się może być trudne. Nawet dorośli mają problem, by się dzielić, a jest to szczególnie trudne dla dziecka niepotrafiącego myśleć perspektywicznie – a więc skoncentrowanego całkowicie na tu i teraz. Dopiero w wieku 4-5 lat dzieci nabierają tej umiejętności. Trzylatek ma problemy ze zrozumieniem, że za chwilę dostanie swoją zabawkę z powrotem. Dlatego należy zachować cierpliwość, a także ułatwiać dzielenie się, na ile to możliwe. Nie wymagajcie od dziecka, by dzieliło się swoją najukochańszą zabawką z kolegą, który jest znany z niszczenia rzeczy. Raczej dokonajcie w takim wypadku wymiany zabawek na nieco mniej atrakcyjne czy bardziej trwałe.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













