Logo Przewdonik Katolicki

U Gaździny Podhala

Magdalena Guziak-Nowak
Fot.

Czy Maryja nie gniewa się, że nazywamy ją gospodynią? Która parafia wytrzyma 12 odpustów w roku? I kiedy juhas może spowiadać bacę? Zapraszam do Ludźmierza.

Czy Maryja nie gniewa się, że nazywamy ją „gospodynią”? Która parafia wytrzyma 12 odpustów w roku? I kiedy juhas może spowiadać bacę? Zapraszam do Ludźmierza.


 

Na Podhalu, pod Tatrami, u zbiegu trzech rzeczek: Rogoźnika, Lepietnicy i Czarnego Dunajca leży Ludźmierz. Legendy donoszą, że powstał w XIII wieku i jest najstarszą podhalańską osadą. Jednak nie to jest przyczyną fenomenu Ludźmierza, do którego przybywają nie tylko górale i pielgrzymi z całej Polski, ale również polonia. Przyczyn popularności parafii, która liczy zaledwie 3200 mieszkańców trzeba szukać w cudownej figurze Matki Bożej z Dzieciątkiem, nazywanej Ludźmierską Panienką i… „prawdziwą Gaździną Podhalańską”, jak w 1979 roku w Nowym Targu powiedział o niej Jan Paweł II. Nie wiadomo, kto pierwszy użył tego sformułowania – prawdopodobnie kard. Stefan Wyszyński. Pewne jest co innego – choć początkowo podejrzewano profanację, teraz radością chyba każdej gospodyni jest to, że w Matce Kościoła ma prawdziwą towarzyszkę codziennego życia.

Na terenie parafii znajdują się trzy wsie: Ludźmierz, Długopole i Krauszów. Posługuje tutaj ks. prałat Tadeusz Juchas – proboszcz i kustosz sanktuarium, dwóch księży wikariuszy i ksiądz penitencjarz. Pomocą służą mieszkające tu cztery siostry urszulanki SJK. W Ludźmierzu urodził się Kazimierz Przerwa-Tetmajer. Był z nim związany także ks. Józef Tischner.

Prężnie działa Służba Liturgiczna – w niewielkiej parafii jest aż 50 ministrantów. Jest też Akcja Katolicka, Rycerze Kolumba, róże Żywego Różańca, które podobno nie sposób zliczyć, chór Magnificat, Eucharystyczny Ruch Młodych, scholka Uśmiech Maryi i kółko misyjne. Ukazuje się też okolicznościowa gazetka „U nas w parafii”.

 

Sanktuarium 12 odpustów

To nie pomyłka dziennikarska. W Sanktuarium Matki Bożej Królowej Podhala w Ludźmierzu wierni świętują siedem papieskich odpustów, które Stolica Apostolska nadała w 1890 roku oraz odpusty w związku z podniesieniem kościoła do godności Bazyliki.

Warto wymienić choćby kilka z nich. Na Zwiastowanie Pańskie 25 marca parafianie podejmują dzieło duchowej adopcji dziecka poczętego. Odpust przypada także 18 maja w rocznicę ogłoszenia Bazyliki oraz ostatniego maja w święto Nawiedzenia NMP – wtedy błogosławione są małe dzieci i mamy spodziewające się potomstwa. Dużym wydarzeniem jest pielgrzymka ludzi chorych i w podeszłym wieku w pierwszą niedzielę lipca. 16 lipca parafianie przyjmują szkaplerz. Ważnym świętem jest też uroczystość Wniebowzięcia Matki Bożej 15 sierpnia. Dodatkowo odpust można zyskać w jednym dniu w roku dowolnie wybranym przez wiernych.

Ludźmierska parafia żyje także dożynkami podhalańskimi we wrześniu, a wcześniej Świętem Bacowskim związanym z początkiem wypasu owiec na halach, odbywającym się w okolicach św. Wojciecha. Jest błogosławieństwo owiec, wody i pierwszej sajty – kawałka drewna zapalanego od ognia Wielkiej Soboty. Wokół uroczystości krąży „sympatyczny” żart – Święto Bacowskie to jedyny przypadek, kiedy juhas (nawiązanie do nazwiska ks. proboszcza Juchasa) może spowiadać baców (juhas jest „w randze” niższy od bacy).

 

Matka Boża wędrująca

USA, Kanada, Grota Betlejemska, Częstochowa, Dominikana, Afganistan, Rzeszów – m.in. w tych miejscach znajdują się kopie figury Matki Bożej, która od 1776 spogląda na parafian i pielgrzymów z głównego ołtarza. Powstała prawdopodobnie w XV w. Ma 125 cm wysokości. I niezwykle pogodne, ciepłe oblicze Maryi. Na lewym ręku trzyma Pana Jezusa a w prawej dłoni ma berło, które 15 sierpnia 1963 r. złapał bp Wojtyła – spadło, kiedy kard. Wyszyński wieńczył Matkę Boską koronami papieskimi.

Obok figury znajduje się piuska papieska przekazana księdzu proboszczowi przez Jana Pawła II w 2003 roku i Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski przekazany przez Lecha Kaczyńskiego. Po smoleńskiej tragedii stał się wotum pamięci.

 

W harmonii

Myślę sobie, że trudniej jest żyć i zarządzać parafią, na terenie której jest sanktuarium. Bo pielgrzymi, bo dziennikarze, a tutaj musi się toczyć normalne życie – chrzty, śluby, spowiedzi wielkanocne i roraty. Ludźmierz jest dla mnie przykładem harmonii i równowagi – dobrze się tu czują i parafianie, i pielgrzymi.

 

 

 


 

Co jest radością księdza proboszcza?

 

Ks. prałat Tadeusz Juchas – ur. 1949 r., 38 lat kapłaństwa, proboszcz od 19 lat

 

Słyszałam o pomyśle ubrania Matki Bożej Ludźmierskiej w korale.

– W naszej kulturze korale przypominają czas świąteczny, wyjątkowy. Zakłada się je, kiedy w domu jest jakaś uroczystość. Obecnie przygotowujemy się do jubileuszu 50-lecia koronacji Matki Bożej Ludźmierskiej. Chcemy, by przez 3 lata przygotowań korale były naszym darem, hołdem uwielbienia i podziękowaniem za wyproszone łaski, ale także by nam przypominały, że trzeba odnawiać swojego ducha.

Podczas nabożeństwa 13 sierpnia delegacja złożona z członków Podhalańskiej Unii Różańcowej, Związku Podhalan, Komitetu 600-lecia MB Ludźmierskiej, róż Żywego Różańca i polonii zagranicznej ofiarowała Maryi korale. Były konsultacje z gaździnami i znawcami obrzędów ludowych. Ustaliliśmy, że Matka Boża tak jak gospodynie będzie nosić 4 sznury korali.

Natomiast 15 sierpnia kard. Macharski poświęci płaskorzeźbę upamiętniającą koronację i podanie berła Ojcu Świętemu.

 

Dobry ksiądz proboszcz jest radością wiernych. A co jest radością księdza proboszcza?

– To, że ludzie są rozmodleni i rozkochani w eucharystii, a to się przekłada na zgodę w rodzinie – rodzice mają satysfakcję ze swoich dzieci i dzieci z rodziców. Po to jest  posługa duszpasterska Kościoła, by po spotkaniu z Jezusem klimat życzliwości, szacunku i miłości przenieść do domu.

 

Czy kazania w sanktuarium mówi się gwarą góralską?

– Ja pochodzę z Podhala i gwarę znam od dzieciństwa. W moim domu język zawsze był ważny. Jestem pod wrażeniem kazań ks. Tischnera, który uczył się gwary od Kazimierza Przerwy-Tetmajera. Sam nie mam odwagi, żeby się nią posługiwać, boję się, że bym ją kaleczył. Może jednak kiedyś się odważę…

 rozmawiała :M. Guziak-Nowak

 

 

 

Najważniejsze daty

1235-1238 – powstaje klasztor w Ludźmierzu

1824-1881 – parafia podlega diecezji tarnowskiej

1869-1877 – powstanie kościoła

początek XVIII wieku – zaczyna się kult Matki Bożej

15 sierpnia 1934 – uroczystości 700-lecia parafii z udziałem abp. Adama Sapiehy

15 sierpnia 1963 – koronacja Madonny na podstawie dekretu papieża Jana XXIII przez Prymasa Tysiąclecia kard. Stefana Wyszyńskiego i bp. Karola Wojtyłę

7 czerwca 1997 – wizyta Jana Pawła II

 

 


Do sanktuarium w Ludźmierzu co roku przybywa ok. 2 tys. grup. Tysięczna grupa zawsze dostaje dyplom.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki